czwartek, 26 września 2013

Rozdział 3 Odwiedziny u rodziny

Obudziłam się , poszłam do łazienki umyłam się i ubrałam . Zeszłam na dół do kuchni . Zjadłam śniadanie  . Zrobiłam jeszcze do pozostałych domowników . Położyłam herbatę na stół i poszłam na górę ich obudzić . Weszłam do pokoju Mańka
-Dzień dobry…  Czas wstawać … - mówiłam cicho i wolno . Pierwsza obudziła się Justyna .
-O hej Marta – uśmiechnęła się . 
-Obudź Mariusza i chodźcie zjeść śniadanie .
Zamknęłam drzwi i poszłam do Tomka . Nie spali już wiec powiedziałam
-Oo.. nie śpicie , to dobrze chodźcie zjeść śniadanie .
-Hej Marta , zaraz przyjdziemy – powiedziała Agata. Zeszłam na dół wypiłam resztki kawy , wzięłam aj fona i weszłam na fb . Zleciało 10 minut aż przyszli .
-Ale mnie głowa boli.. – wyjęczał Maniek a za nim Tomek
-Tabletki są w drugiej szafce u góry – powiedziałam , otworzył szafkę – Ooo… tabletki – powiedział zdziwiony  - Nie to gumy do żucia – zaśmiałam się .
-A to już myślałem że tabletki .
-Gdzie dziewczyny ? – zapytałam
-zaraz przyjdą . – powiedział Tomek jedząc śniadanie .
-Jesteśmy – powiedziały schodząc ze  schodów.
-To Dobrze , zjedzcie śniadanie – uśmiechnęłam  się do nich . – wiecie o tym że musimy jechać do rodziców by się pożegnać , bo jutro wyjazd – powiedziałam
-No musimy – powiedział Mariusz
-To musimy teraz wyjechać , jest za piętnaście jedenasta , jeszcze musimy się spakować na jutro .
-No to idz się uszykować i za piętnaście minut wyjedziemy . poszłam na górę i weszłam do swojego pokoju , otworzyłam szafę i ubrałam się w to:
Beżowy i czarny


 Zeszłam na dół , a oni byli już uszykowani .
-I co jedziemy ? – zapytałam – ale ja prowadzę
-Jedziemy – powiedzieli równo
-To chodźcie .
-A ty w tych szpilkach dasz radę jechać ? – zapytała mnie Agata
-Nieee..  coś ty ! – zaśmiałam się
-Wez przestań , przez te 40 minut nie dasz rady .
-wiesz masz racje , wezmę  adidasy  - wyszczerzyłam się do niej , poszłam po te buty i wróciłam do samochodu , przebrałam je i szpilki dałam Tomkowi który siedział na przednim siedzeniu .
-masz schowaj je pod siedzenie .
-pod siedzenie ? przecież się porysują .
-no dobra , to trzymaj je w ręku – uśmiechnęłam się mrugając oczami .
-Ależ ty wredna jesteś – zaśmiał się
-Ty bardziej –wytknęłam język .
-Dalej jedź ! – krzyknął Tomek
-Już już – odjechaliśmy , nie obyło się bez śpiewania  , załączyłam muzykę i śpiewaliśmy przez całą drogę . Zajechaliśmy przed trzynastą . Podjechaliśmy pod rodziców dom .
-Jesteśmy – zakomunikowałam
-Wiemy –powiedzieli równo . Wyszliśmy z auta i udaliśmy się do domu .
-Dzień dobry – powiedzieliśmy wszyscy pięciu
-Dzień dobry – powiedziała mama i my wszyscy się przywitaliśmy .
-Gdzie tata ? – zapytałam
-zaraz przyjdzie , o już jest . – przywitałam się z tatą jak i wszyscy , usiedliśmy przy stole .
-jutro rano wyjeżdżamy do Niemiec – powiedziałam
-Tak ? Jak to ? – zapytała nas mama
-No jedziemy , my wszyscy w pięciu samolotem .
-A co z samochodem ? – zapytał tata
-Dzisiaj wieczorem mają przyjechać  po niego , sprzedaję go .-powiedział Mariusz
-A co tam będziecie robić ?
-Będziemy mieć swoją firmę ze samochodami .
-To dobrze – powiedziała mama –może zjecie z nami obiad  ? –zapytała
-nie chcemy się narzucać – powiedziała Justyna
-to zjecie jest już podany w dużym pokoju . Poszliśmy do dużego pokoju zjedliśmy obiad i dalej rozmawialiśmy . Około 2 godzin .
-Musimy już jechać – powiedziałam
-Już ? – zdziwiła się mama
-No bo musimy jeszcze się uszykować na jutro
-Dobrze to jedzcie z Bogiem – powiedziała mama , pożegnaliśmy się z nimi i odjechaliśmy .
zajechaliśmy jakoś tak przed trzecią . weszliśmy do domu , chłopaki poszli do salonu a my z dziewczynami poszliśmy do mojego pokoju by się spakować .
-Którą walizkę wziąć ? - pokazałam im 3 różne walizki 
-Musi być duża , to więc ta żółto-czarna
-spakuje najpotrzebniejsze ciuchy i akcesoria , a jak będzie mi mało to sobie kupię - powiedziałam 
-My musimy jeszcze po swoje rzeczy pojechać .
-To ja z was zawiozę - uśmiechnęłam się 
-Mogła byś ?
-jasne . - spakowałam resztę rzeczy , zeszliśmy na dół i powiedzieliśmy chłopakom że jadę do Justyny i Agaty . Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy . Przyjechaliśmy po pięciu minutach pod dom Justyny wysiedliśmy i poszliśmy jej pomóc w spakowaniu się . Po 20 minutach pojechaliśmy do Agaty . Zajęło nam też 20 minut . Jak zajechaliśmy do naszego domu była 16:00 . Dziewczyny poszły do chłopaków a ja miałam trochę wolnego czasu to zadzwoniłam do Wiktorii . Odebrała.
-Hej wiki , spotkamy się na dworcowej tam gdzie zawsze ?
-Hej no pewnie .
-To super , za 15 minut będę 
-Spoko , czekam .- rozłączyłam się i poszłam na górę się przebrać . Przebrałam się w to:Lala :D
Włosy spięłam w kucyka i zmieniłam obudowę na telefon . Zeszłam na dół powiedziałam gdzie idę i udałam się do wyjścia . Dodarłam na Dworcową w ciągu pięciu minut , usiadłam w kawiarni i czekałam na Wiktorię . Po 8 minutach przyszła . Przywitałam się .-Hej  co tam ?opowiadaj . - uśmiechnęła się
-Hej , jutro rano już wyjeżdżam . - zesmutniałam
-Ej nie smutaj , uśmiechnij się .
-Jedziesz ze mną ? - zapytałam
-Chciałabym ale nie mogę , mam naukę a po za tym rodzice by mi nie pozwolili .
-To przyleć samolotem we wakacje .
-A wiesz , dobry pomysł . Zobaczę co da się zrobić .
-To fajnie , oby mogłabyś ty małpo - szturchnęłam ją w ramię . gadaliśmy tak z godzinkę nawet dłużej . Pożegnałam się z nią .Poszłam do domu była 17:25 . Chłopcy jak zwykle przed telewizorem z dziewczynami
-Co oglądacie ? - zapytałam
-Horrorrr... - Powiedział Mariusz drżącym głosem .
-To oglądam- wskoczyłam na fotel i oglądałam razem z nimi . trwał nie całe 20 minut- Ej co tak krótko? -zdziwiłam się
-Bo to był już koniec - zaśmiał się Tomek
-No ej no... - zasmuciłam się
-Obejrzymy kiedyś indziej  a teraz kolację trzeba zrobić
-A co robicie na kolację ? - zapytałam
-Naleśniki co wy na to ? -zapytała Justyna
-Takk! - krzyknęli chłopacy
-Może być - powiedziałam a Agata przytaknęła
-Moja Justyna robi lepsze naleśniki niż ty siostrzyczko - wytknął na mnie język
-Osz ty debilu , masz coś do moich naleśników ?
-Nie tylko mówię .
-Mariuszku przecież ty jeszcze moich naleśników nie jadłeś to skąd możesz wiedzieć czy są lepsze niż Marty - powiedziała Justyna
-Jadłem u ciebie jak ostatnio u ciebie nocowałem .
-Nie pamiętam , czy to nie było czasem w tamtym tygodniu ?
-Tak w tamtym tygodniu , zapomniałaś ?
-Mam krótką pamięć , kotku - Mówiła wchodząc do kuchni a ja za nią z Agatą .
-Pomogę Ci - powiedziałam wzięłam mleko nalałam do pojemnika i wbiłam jajko Agata wzięła mąkę i cukier a Justyna szczyptę soli i wymieszała potem zaczęła smażyć naleśniki . Kiedy skończyła smażyć postawiła na stół a ja zawołałam chłopaków .
-Wy ćwoki , chodźcie na kolację! -krzyknęłam
-Idziemy łosiuu ! - bracia przyszli i zaczęliśmy jeść .
-O której jutro lecimy ? - zapytałam
-Na pewno o czwartej rano mamy samolot - powiedział Mariusz
-Justyna wyjęliście walizki ze samochodu ? bo idzie na sprzedaż .- powiedział Tomek
-Nie zapomnieliśmy , zaraz pójdziemy .
-Ja pójdę - powiedziałam i poszłam . Wyciągnęłam walizki z bagażnika , szłam już w stronę domu na osiedlu było trochę widno , zauważyłam dwóch cepów jak ja ich nazywam szli w moja stronę , boże jak oni mi coś zrobią , wzięłam te walizki i weszłam za furtkę zamknęłam ją i szłam po schodach , a oni mnie zaczepili
-Przepraszam , mieszka tu Karolak Mariusz ?
-Tak to mój brat , a w czym pomóc ? - zapytałam
-Ja w sprawie sprzedaży samochodu , nadal aktualny ?
-Zaraz zawołam brata , proszę poczekać .- powiedziałam i wciągałam walizki po schodach .
-Może pomóc ? - zapytał ten wysoki brunet
-Nie nie trzeba - uśmiechnęłam się -Wszedł przez furtkę razem z tym pakerem i wzięli mi walizki
-Gdzie to położyć ? - zapytał ten wysoki jak otworzyłam drzwi
-Tu - wskazałam palcem koło komody w korytarzu - dziękuję - powiedziałam -Mariusz ten pan przyjechał po samochód ! - krzyknęłam z korytarza .
-Dzień dobry - powiedzieli
-Dzień dobry , pan w sprawie samochodu ?
-Tak - Powiedział ten grubszy a ten wysoki się na mnie patrzył jak bym miała Stado pryszczy .  ,, Idż mi stąd bo Ci zaje**e ! " Miałam takie myśli .
-Proszę zaprowadzę pana przed dom . Marta idziesz ? -zapytał mnie Mariusz
Nie , idę do dziewczyn - powiedziałam kierując się w stronę kuchni . A oni wyszli na dwór .
-Marta ten brunet się na ciebie gapił - szturchnęła mnie Agata
-Weż przestań , patrzył się na mnie jakbym miała coś na czole , myślałam że w tą twarz dostanie
-Taki zły nie był - powiedziała Justyna
-No nie ale SINGLE górą ! - krzyknęłam
-Dobra sama decydujesz - powiedziała Agata
-Idę spać a wy ?
-Przecież jest przed siódmą a ty spać chcesz ? -zadziwiła się Agata
-przecież jutro o 4 rano lecimy - powiedziałam
-A w sumie masz rację my tez zaraz idziemy . szłam już w stronę schodów a nagle Wskoczył Mariusz i krzyknął - Samochód sprzedany !
-za ile ? - zapytałam
-za 6400 !
-To dobrze jak za  BMW - powiedziałam i poszłam na górę . Wzięłam prysznic  i położyłam się spać zasnęłam po siódmej . Ciekawe co się zmieni w moim życiu jak wyjadę za granice , może kogoś spotkam i się zakocham a może nic się nie wydarzy i będzie źle . Zobaczymy .
__________________________________________________________________
 Witam ! Kochane ;)
Macie Już trzeci rozdział , jeśli się podoba zostawcie komentarz ;P
Posty będą dodawane w czwartki albo w piątki jakoś tak przed weekendem ;)
Proszę o komentarze , bo dają motywację . :D
Dziękuję ;**

piątek, 20 września 2013

Rozdział 2 Wyjazd do Niemczech

- No dobra , a więc … - chwila przerwy – Wyjeżdżamy do Niemczech ! – krzyknął Mariusz
-Aaaa!!!  Chyba żartujecie ?!
-Właśnie nie , mam pokazać Ci bilety na lotnisko ?
-Jeśli mam Ci uwierzyć ,  to pokaż !
-Oo ! patrz ! – pokazał Mariusz bilety przed moimi oczami O.o
- Aż 5 ? jak to kto jeszcze jedzie ? – zapytałam z entuzjazmem
-ty, ja , Tomek , Justyna i Agata
-Aaa!! -Skakałam z  radości trzymając w reku bilety – Chodźcie tu ! – krzyknęłam do braci i ich mocno uściskałam  .
- Wiedziałem że się ucieszysz – powiedział Tomek
- Jak to ? to ty tak chciałeś ?
-Tak to był mój pomysł .
-Jej ! jak ja się cieszę to wy nie wiecie . A do jakiej miejscowości ?
-Sama wiesz..
-Tak ? to co myślę  to tam jedziemy ?
-Możee..
- to tak czy nie  ?!
-Tak !
-Juuu .. huu.. !! Jadę do Dortmundu ołł.. jea.. ! – wykonałam taniec szczęścia – Chłopaki się ze mnie śmiali – no co nie cieszycie się ?
-Cieszymy się , ale nie tak jak ty
-Bardzo śmieszne :D
- I to nie wiesz jak bardzo  - zjadłam niby obiad i poszłam do swojego pokoju . Napisałam post na facebooka ,, W niedziele rano wyjazd do Niemczech !! <3 ^.^  ‘’ pogrzebałam troszeczkę w Internecie i napisałam do kuzynki Wiktorii sms :
„Spotkamy się w kawiarni ? może być zaraz ‘’
„Spoko to za 15 minut na –Dworcowej . ‘’
„Pasuje to na Dworcowej ;) ‘’
Napisałam i poszłam do mojej garderoby hmm.. w co tu by się ubrać – zastanawiałam się chwileczkę ale doszłam do wniosku że to  , pogoda była ponura była godzina 17:35 miałam jeszcze 8 minut . Postanowiłam iść bo zanim dojdę na Dworcową to dużo czasu minie . Powiedziałam chłopakom że idę na miasto i wrócę za godzinę . Byłam już na dworcowej w kawiarni i czekałam na Wikę . czekałam z pięć minut myślałam że nie przyjdzie ale jednak przyszła .
-Hej – przywitałam się
-No hej , co tam ? opowiadaj .
-Nie uwierzysz co Ci powiem  .
-Co ?
-Jadę do Niemczech w niedziele rano .
-Kłamiesz . Z kim jedziesz ?
-Z Tomkiem , Mariuszem , Justyną i Agatą
-To super ! Kochana !
-Nie wiesz jak ja się cieszę , normalnie szok !
-A co z Patrykiem ?
-Aa.. nie ważne …
-Jak nie ? Marta mów co się dzieje .
-Bo on…  mnie zdradził .
-Chyba żartujesz ?!  A co z Leną ?
- A o niej też mi nic nie gadaj !
-a ona co Ci zrobiła ?!
-Odwróciła się ode mnie  powiedziała że woli jego i ich przyjaciół ,  z nami koniec przyjaźni .
-No wiesz co ?! współczuję Ci naprawdę – przytuliła mnie . Gadaliśmy prawie godzinę . Była 18:45 więc poszłam do domu . Wróciłam i poszłam do salonu gdzie właśnie byli chłopaki . Usiadłam naprzeciw nich.
-To co jakaś impreza na pożegnanie naszego kraju ? – zapytałam ich .
-No dobra to gdzie idziemy ? –powiedział Tomek
-Ja chce do Vegas - powiedziałam
-Mi pasuję , to o której ? – powiedział Mariusz
-O 20:00 co ? – zapytałam
-No to o 20:00,  idź się szykować bo się znowu spóźnisz . zaśmiał się Mariusz a z nim Tomek
-Bardzo śmieszne . – wytknęłam im język i poszłam do swojej kochanej garderoby . szukałam , szukałam aż znalazłam . wzięłam ciuchy położyłam na łóżku i poszłam do łazienki . wyszłam była już 19:00 . założyłam to co miałam na łóżku i zeszłam na dół . Bracia byli w salonie i krzyknęłam do nich .
-Ej !i to ja mam się spóźnić ?! a wy przed telewizorem jeszcze siedzicie , i się w ogóle nie szykujecie .
-a no tak wyszło –powiedzieli wstając z kanapy
-dobra niech wam będzie , ale idźcie się szykować . powiedziałam i usiadłam na kanapie na nich czekając minęło.  20 minut jak się uszykowali . zeszli na dół i powiedzieli .
- Jak wyglądamy ?!
-Wow ! – aż zaniemówiłam dwadzieścia minut a oni tak odpicowani , szok !
-Prosimy o konkretną odpowiedź ! – zaśmiali się
-Jest Git ! – pokazałam kciuk w górę . – Chodźcie !
-Jedziemy jeszcze po Agatę i Justynę – powiedział Tomek wychodząc z domu . weszliśmy do samochodu i odjechaliśmy , jeszcze po dziewczyny wstąpiliśmy . dojechaliśmy na miejsce przez 20 minut . Weszliśmy do klubu i zaczęliśmy się bawić . Podszedł do mnie Mariusz i dał mi kluczyki odszedł w tłum zgromadzonych ludzi  , no nie ! będę ja prowadzić to oznacza ze się nie napiję . ugh..! 
Poszłam na parkiet i tańczyłam w tłumie aż do nocy . wyszliśmy z klubu i udaliśmy się do samochodu , wzięłam kluczyki otworzyłam auto i weszłam jak i oni .
- Wszyscy są?! – zapytałam
-Wszyscy ! – krzyknęli
-To dobrze to odjeżdżamy
-Marta patrz to twój chłopak tam jest ! – wskazał Mariusz palcem w stronę wyjścia .
-Nie przypominaj mi nic ! – krzyknęłam i odjechałam po piskach z pod klubu . Całą drogę śpiewali mi do ucha że wytrzymać nie można było  -,- 
-Marta słuchaj dziewczyny jadą do nas , nie musisz ich odwozić .
-No dobra .
Podjechaliśmy pod nasz dom , wszyscy wyszli i szybko poszli do mieszkania , a ja zamknęłam auto i poszłam za nimi . weszłam do łazienki by się umyć i przebrać się w piżamę . poszłam spać o 3:00 w nocy.

_________________________________________________________________________________
Heej :) Kochane
Macie tutaj już drugi rozdział , mam nadzieję że się podoba jeśli tak skomentuj :)
pozdrawiam i dziękuję . ;**

wtorek, 17 września 2013

Rozdział 1 „ Nie myśl sobie że jeszcze raz będziemy razem ! ‘’


  Obudziłam się wzięłam prysznic i zeszłam na dół . chłopaki jeszcze spali bo wrócili dzisiaj w nocy . Zjadłam śniadanie i dostałam sms’a
-‘’Hej kochanie , wpadnę do ciebie za godzinkę ;** ‘’
-‘’Hej kotku ;** , czekam ;*’’
odpisałam i poszłam obudzić chłopaków bo do pracy szli a była 9:35 a do pracy mają na 10:15 weszłam do ich pokoju i krzyknęłam .
-Agata i Justyna przyszły !
-Gdzie?! Co ?! jak ?! – powiedzieli równo  wstając z łóżka zbierając swoje brudne ciuchy .
-Jacy wy głupi jesteście – zaczęłam się śmiać
-Gdzie one są ? !
-Na pewno u siebie w domu :D
-Oh ty głupia – zaczęli mnie gonić uciekłam im ale mnie złapali .
-aa! Puszczajcie mnie ! – zaczęli mnie łaskotać –nie cierpię tego !  -  śmiałam się jak opętana .
-My o tym wiemy , robimy ci to na złość , za to ze nas obudziłaś .
-Dobra ale przestańcie , zrobiłam wam śniadanie jeździe szybko bo do pracy się spóźnicie .
- Dobra już . – puścili mnie .
Chłopaki zjedli śniadanie i poszli do pracy , usiadłam  przed telewizorem i oglądałam jakiś film . nagle usłyszałam dzwonek do drzwi zapomniałam że Patryk miał przyjść .
-Hej ! – krzyknęłam i wskoczyłam mu na szyje a on mnie całował
-Hej – uśmiechnął się
-Chodź do salonu . – poszliśmy do salonu i usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy dalszy ciąg filmu . nagle Patryk wyłączył telewizor i chciał mi coś powiedzieć  .
-Marta posłuchaj wiem ze będziesz zła ale…
-ale ze co ?!
-nie denerwuj się . Zdradziłem Cię !
Zamurowało mnie to co powiedział łzy stanęły mi w oczach  -że co ?!-nie wierze ! wynoś się ! i nie wracaj ! – wywaliłam go za drzwi i jeszcze raz krzyknęłam – idź do tej swojej laluni ! idioto ! nie myśl sobie że jeszcze raz będziemy razem ! – zsunęłam się po drzwiach i zaczęłam płakać poszłam do swojego pokoju . walnęłam się na łóżko i płakałam . wzięłam telefon do ręki i wykręciłam numer mojej przyjaciółki Leny , odebrała .
-Hej Lena możemy porozmawiać ?
-Wiesz co , nie mam teraz czasu .
-A czemu nie możesz ?
-Bo jestem ze swoim chłopakiem i jego przyjaciółmi w kawiarni
-To jego przyjaciele i on są dla ciebie ważni niż ja ?!
-Marta wiem że jesteś na to zła , ale ja wolę jego przyjaciół  i mamy ze sobą zgraną paczkę a ty do nas nie pasujesz  , przepraszam ale nasza przyjaźń jest już nie ważna . cześć ! – rozłączyła się
jeszcze bardziej się rozpłakałam . chłopak mnie zdradził  , przyjaciółka woli kogoś innego niż ja . nie mam po co żyć .  – mówiłam sama do siebie . Przez te dobre dwie godziny płakałam. Później usnęłam. Po trzech godzinach się obudziłam nie chciało mi się wstawać . Włączyłam telefon i przeglądałam zdjęcia moje z Patrykiem i Leną , i się rozpłakałam .Usłyszałam otwierające się drzwi  to byli moi bracia .  
- Marta co się stało ?! –zapytał mnie Mariusz jak wszedł do mojego pokoju,  a za nim Tomek
-kto Ci to zrobił ?! – krzyknął Tomek jakby wiedział co mi jest .
-Patryk mnie zdradził ! – krzyknęłam .
-zabije go ! – powiedział Tomek i wyszedł z pokoju
-nie! Tomek ! uspokój się ! –krzyczałam do niego ale on już wyszedł – będzie dobrze  - powiedział Mariusz i mnie przytulił – jeszcze do tego Lena się ode mnie odwróciła .
-czemu ?
-zadzwoniłam do niej a ona mi powiedziała że nie pogada ze mną bo jest z chłopakiem i jego przyjaciółmi w kawiarni , a potem powiedziała że nie pasuję do nich bo oni są zgraną  paczką.
- no wiesz co jeszcze do tego Lena  .
-mam nadzieje że Tomek mu nic nie zrobi .
-spokojnie będzie dobrze , mamy do ciebie niespodziankę ale dowiesz się niej dopiero przy obiedzie .
- jaką ?! ja chcę teraz !
-teraz to nie niespodzianka , bo się nie uda . – powiedział i wyszedł . Leżałam z myślą co oni mają dla mnie , pewnie jakiś spóźniony prezent -,- którego się nigdy nie doczekam . A może się przeprowadzamy ? fajnie by było ^.^ poszłam do łazienki się umyć . zrobiłam makijaż ale i tak było widać  spuchnięte oczy , włosy zrobiłam w koka i się przebrałam . Zeszłam na dół do kuchni była godzina 15:00 powinien być obiad . A no tak zapomniałam przecież nic nie robiłam cały czas .
- Gdzie Tomek  ? czemu go tak długo nie ma ?
- Tomek napisał mi że mamy się o niego nie martwić , bo za 15 minut przyjdzie.
-Aha , dobra to co jemy ?
-Kebab czy pizza ? – Zaśmiał się Mariusz
-Wolę pizze , ale z szynką – wymusiłam uśmiech
-To zadzwonię – poszedł do Korytarza i dzwonił po pizze , ja w tym czasie usiadłam na krześle i przeglądałam facebooka w moim ajfonie .
- Pizza Przyjedzie za pół godziny .
-Tak długo  ?!
-Noo..
-Nie wytrzymam …
-wytrzymasz . – powiedział i poszedł do salonu , w tym czasie przyszedł Tomek podbiegłam do niego  i zapytałam.
-Mam nadzieje że nic mu nie zrobiłeś ?
-Nie, tylko dwa ciosy więcej nie mogłem bo koledzy mnie odciągnęli .
-Dzięki brat . – powiedział i go przytuliłam
-Dobrze się czujesz ?
-trochę tak , a trochę nie .
-Mariusz Ci jeszcze nic nie mówił ?
-Nie , powiedział ze to niespodzianka i że dowiem się przy obiedzie .
-Aha no to spoko , a właśnie co z obiadem ?
- Będzie za 20 minut
-Nie wytrzymam
-Wytrzymasz – powiedziałam i poszłam do Mariusza w salonie oglądaliśmy jakiś film w TV.
Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi .
-Obiad! – krzyknęliśmy i pobiegliśmy do drzwi .byliśmy już przy drzwiach .
-Kto płaci ? – zapytałam się
-No jak to kto? Ty ! – krzyknęli i poszli z pizzą  do salonu , a ja musiałam zapłacić  , zapłaciłam i poszłam do salonu .
-Dzięki Bracia !
-nie ma za co – zaśmiali się
wzięłam kawałek pizzy i oglądałam dalszy ciąg filmu . Przypomniało mi się że chłopaki mięli dla mnie niespodziankę , Więc zaczepiłam ich .
-I co z tą moją niespodzianką ?
-a no tak zapomnieliśmy .
-że co ? dalej mówcie !
- No dobra , a więc ….
_____________________________________________________________________________________________
Witajcie moje czytelniczki !
To jest mój pierwszy blog :) Jest pisany  podobnie do mojego życia ;)
Mam nadzieję że się podoba , jeśli tak zostawcie  komentarz ;D
Dziękuję ;) 


sobota, 14 września 2013

Prolog

Dzień 11.04.2013 rok , miejscowość Konin .

Dzisiaj mam maturę jestem przy drzwiach do wejścia na salę , stresuję się i to bardzo . Jest ze mną mój chłopak . Po 2 godzinach wyszłam , pod szkołą czekał już na mnie Patryk
-Hej kotku , już po stresie ? –zapytał i mnie pocałował
-Hej kochanie , już po .- odpowiedziałam  
-chodź zawiozę Cię .
 Pojechaliśmy do mojego domu , zaprosiłam go do siebie i od razu poszliśmy do mojego pokoju po drodze mijałam swoich braci , Mariusz nie ma nic przeciwko że Patryk przychodzi do mnie tylko Tomek ma na niego zły wpływ ,  raz go przyłapał jak całował się z inną ale ja mu nie uwierzyłam , ja się tym nie przejmuję , bo mam do niego zaufanie  i wiem że mnie nie zdradza  . siedzieliśmy przytuleni  na łóżku .
-i co ? jesteś pewna że zdałaś ?
-nie jestem pewna .
- trzeba być w dobrej myśli .
nic nie powiedziałam tylko go pocałowałam . siedzieliśmy w moim pokoju śmiejąc się i wygłupiając  .
zbliżał się wieczór Patryk już poszedł a ja zeszłam na dół zrobić kolację dla siebie i dla braci . siedzieliśmy przy stole  .
-i jak matura , trudna ? -  zapytał Mariusz
-no wiesz trochę trudna była a szczególnie z historii
- no u mnie było to samo – powiedział Tomek
-ale jakoś ją zdałeś .
- jakoś – zaśmiał się
-jakieś plany na dzisiejszy wieczór ? –zapytałam
-ja idę na imprezę z kumplami – powiedział Tomek odchodząc  od stołu
- a ja idę do Justyny – powiedział Mariusz
-no super a ja w domu sama zostanę ?
- przykro nam , ale tak . urządzisz sobie piżama party to nie będziesz się nudzić , ale bez żadnych chłopaków ! – powiedział Tomek
-dobra , zaproszę 5 chłopaków i swoją jedyną przyjaciółkę , pasuję ?!- powiedziałam sarkastycznie
- nie tak się umawialiśmy .
- no to nie będzie imprezy , i tyle O! .
- jak chcesz , my idziemy , nie czekaj na nas bo wrócimy w nocy .
-bawcie się dobrze ! – powiedziałam i poszłam do salonu wzięłam laptopa , weszłam sobie na Facebooka i na bloga ze swoją ulubioną drużyną BVB . Moim marzeniem jest  to żeby wyjechać do Dortmundu wraz z moimi braćmi , zaprzyjaźnić się z piłkarzami a szczególnie z Marco , którego uwielbiam . Wkrótce moje marzenie się spełnia….

Bohaterowie



Marta Karolak ma 20 lat , mieszka z braćmi w Koninie . Jest szalona , lubi imprezować zwłaszcza ze swoimi braćmi , szczera , miła , zawsze uśmiechnięta . Ma wielu znajomych , jedną przyjaciółkę i chłopaka Patryka . Jej marzeniem jest wyjechać do Niemczech . W pewnym momencie jej marzenie się spełnia ...



Lena Krawczyk przyjaciółka Marty . Mieszka na ulicy na tej samej co Marta , zaprzyjaźniły się w pierwszej klasie  technikum . Lena jest rozrywkową osobą , szczerą do bólu , szalona , czasami miła . Odwróciła się od swojej przyjaciółki kiedy zapoznała się z chłopakiem .


Mariusz Karolak brat Marty , mieszka w Koninie z bratem i siostrą . Ma 25 Lat . Jest miły , zabawny , lubi dobrą imprezę . Ma dziewczynę Justynę mieszka nie daleko Konina , wiele przyjaciół i znajomych . w pewnym momencie dostaję prace w Niemczech .


Patryk Jaszczyk , Ma 20 lat mieszka w Koninie  nie daleko Marty . Jest zabawny , flirciarz , szalony . Ma wiele Przyjaciół , Marta jest jego dziewczyną , poznali się na początku roku szkolnym w technikum .
 
Tomasz Karolak Ma 24 lata , mieszka w Koninie razem z rodzeństwem . Jest rozrywkowym chłopakiem , lubi imprezy ze znajomymi , zabawny , troszeczkę wredny , uparty . Jego dziewczyną jest Agata , ma Dużo przyjaciół i znajomych . Lubi swoją pracę ale chcę wyjechać z bratem i siostrą do Niemiec , by założyć firmę


Wiktoria Lewandowska kuzynka Marty , mieszka koło Konina Ma 19 lat . Jest zabawna , miła , lubi dobre towarzystwo . Ma dużo znajomych , Marta jest dla niej jak przyjaciółka od serca . Jej ulubiony klub piłkarski to Borussia Dortmund , chce wyjechać do Niemiec .  

Marco Reus ma 24 lata . Mieszka w Dortmundzie .  Jest miły , zabawny , romantyczny , lubi imprezy ze znajomymi . Jego najlepszy przyjaciel jest Mario Goetze . Jego życie zmienia się od pewnej dziewczyny.


Mario Goetze . Jest zabawny , miły , szalony , . Ma najlepszego przyjaciela Maro Reus . Jego życie odmienia dziewczyna , która przyjechała z Polski .