niedziela, 6 października 2013

Rozdział 5 "Przypał , impreza i on.. :]"

Moja drzemka trwała 2 godziny . Wstałam wzięłam prysznic ubrałam się w to:Takie sobie :D
Włosy wyprostowałam i upięłam w wysokiego kucyka , pomalowałam paznokcie , słuchawki na szyję . Zeszłam na dół do salonu . Włączyłam telewizor i leciała powtórka meczu Borussii Dortmund , obejrzałam chwile i poszłam do kuchni , zjadłam sobie coś i poszłam szukać dziewczyn . Pobiegłam na górę weszłam do pokoju Mania i zobaczyłam Justynę .
-Hej , gdzie reszta ? - zapytałam
-Mariusz jest w łazience a Tomek z Agatą poszli do siebie do pokoju .
-Aha , dobra ja idę pobiegać - uśmiechnęłam się i wyszłam z pokoju . Zeszłam z góry i udałam się do wyjścia . Byłam przed domem zastanawiałam się w którą stronę biec , a co mi tam  pobiegnę sobie w stronę stadionu założyłam słuchawki na uszy i włączyłam piosenkę na ful. Biegłam  nie patrząc przed siebie tylko na ziemię aż nagle na kogoś wpadłam . Zdjęłam słuchawki i krzyknęłam po polsku
-Trochę kultury ! Tu się biega ! - krzyknęłam
-Przepraszam  - powiedział po niemiecku jakiś blondyn i odszedł , on mi kogoś przypomina ale nie mogę sobie przypomnieć kogo ? Więc nic,biegłam dalej słuchając muzyki na cały głos . Po godzinie poszłam do domu . Weszłam i szybko pobiegłam na górę się znowu przebrać i umyć . Wzięłam prysznic przebrałam się w jakąś koszulkę , spodnie i piętki w domu było ciepło . zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie coś do jedzenia , zjadłam i poszłam do salonu włączyłam telewizor i znalazłam polski program ^.^ była akurat Rodzinka.pl . Obejrzałam 2 odcinki i poszłam na górę weszłam do pokoju Tomka
-śpicie ? - zapytałam
-już nie - zaśmiał się razem z Agatą
-Co będziecie dzisiaj robić ?
-Nie wiem a która jest godzina ?
-Pierwsza w południe a co ? - zapytałam
-A nic tak się pytam
-Warto wiedzieć ja idę chcecie coś - zapytałam jak już wychodziłam
-Nic nie chcemy , może póżniej pójdziemy na miasto
-Brzmi zabawnie , znowu będzie przypał - zaśmiałam się 
- A jak - powiedział Tomek
-To ja lecę - powiedziałam i wyszłam . Weszłam do pokoju Mania
-Co robicie ?
-A nic leżymy sobie - powiedział Mariusz
-Wyjdziemy pózniej na miasto ? - zapytałam
-właśnie mieliśmy iść i zapytać się tobie ale ty nas wyprzedziłaś - zaśmiała się Justyna
-oj przepraszam - zrobiłam dziwną minę a potem się zaczęłam śmiać
-No już dobra dobra nie gniewamy się - powiedział maniek
-To idę do siebie potem wyjdziemy na miasto - wyszłam i poszłam do swojego pokoju . Włączyłam laptopa i grzebałam trochę w internecie zeszło z 20 minut . Weszła do mojego pokoju Agata  powiedziała
-Idziemy na miasto , chodź
-No dobra tylko ubiorę buty
-Że co ? weź się przebierz
-No dobra - poszłam do garderoby i ubrałam się w to::)
Ubrałam pierwsze lepsze ciuchy z brzegu włosy miałam wyprostowane i tylko je rozczesałam . Wzięłam telefon do kieszeni i zeszłam na dół. W salonie były dziewczyny
-Gdzie chłopaki ? -zapytałam
-Na górze zaraz przyjdą - powiedziały , a oni w tym czasie przyszli
-O wilku mowa - powiedziałam
-To co idziemy ? - zapytali chłopcy
-Idziemy - Wyszliśmy na zewnątrz i szliśmy
-Ej Marta patrz ! -Krzyknął Tomek
-Co ?!
-Patrz w niebo chyba ptak leci ! - wskazał palcem w niebo
-Gdzie? ! - spojrzałam w górę , a on podłożył mi nogę i się wywaliłam
-Trolololo.... - śpiewał Tomek - a wszyscy się z nas śmiali
-Ty debilu ! - krzyknęłam i się z tego wszystkiego śmiałam
-No co , przecież nic się nie stało - zaśmiał się
-Nie nic się nie stało wiesz - powiedziałam sarkastycznie
-Idziemy do pizzerii ? - powiedział Mariusz wskazując palcem na jakąś pizzerie
-Idziemy bo głodni jesteśmy - powiedziała Justyna - poszliśmy do tej pizzerii zamówiliśmy dużą pizze i napoje . zjedliśmy ją i wyszliśmy z baru . Szliśmy w stronę jakiegoś parku
-Chodźcie na tamtą ławkę przy fontannie  - powiedział Tomek
-Ale ta ławka mała jest - powiedziałam stojąc
-No wiesz.. jest jeszcze wolna ławka koło tamtego pana - wskazał palcem na kogoś bezdomnego
-Nie dzięki - zaśmiałam się
- idę do fontanny - powiedział Tomek
-I co będziesz robił ? - zapytała Agata
-Zobaczysz - powiedział i wskoczył do fontanny - Woda jest ciepłaa..! chodźciee..! - trząsł się z zimna - a my z niego się śmialiśmy
-Wyłaś z tej wody bo się przeziębisz ! - krzyknęła Agata
-Niee.. bo... mi ciepło ... jest ... ! - my się z niego śmialiśmy
-Chodźcie mi pomóc ... ! Wyjść ! - wszyscy podbiegliśmy ja złapałam za ręce Tomka obok dziewczyny a za mną Mariusz wyciągaliśmy go ale on nas wciągnął do środka - Aaa! - zapiszczałyśmy a Mariusz był zły ale się z tego śmiał ja stałam  w niej i powiedziałam
-Ty Debilu ! jak ja teraz wyglądam !
-no co dobrze - zaśmiał się
-Ughh... zaraz go walnę - powiedziałam zaciskając zęby i wyszłam z fontanny a dziewczyny za mną
-  My idziemy do domu - powiedzieliśmy i kierowaliśmy się w stronę domu
-Czekajcie idziemy z wami ! - krzyknęli za nami chłopcy . Dotarliśmy do domu po 20 minutach , od razu poszliśmy się przebrać , ubrałam jakieś byle jakie ciuchy , mokre położyłam na suszarkę a włosy wysuszyłam zeszłam na dół nikogo nie było poszłam do kuchni zrobiłam coś do jedzenia , była godzina 16:00 włączyłam telefon i weszłam na fb potem na bloga . Zeszło tak około godzinkę , zastanawiałam się czemu oni nie schodzą ,poszłam na górę weszłam do pokoju Tomka po cichu oni spali jest okej , potem poszłam do Mańka oni też śpią dobra muszę ich obudzić
-Czemu śpicie ? - zapyatałam ich
-Nie wiem zmęczeni byliśmy
-To zejdźcie na dół razem z Agą i Tomem -wyszłam i zeszłam na dół do salonu włączyłam telewizor i czekałam na nich , przyszli po 8 minutach
-Co chciałaś ? - zapytali mnie
-Usiądźcie - powiedziałam a oni usiedli
-To co chciałaś ? -zapytali mnie ponownie
-Idziemy na imprezkę ? - zapytałam
-O to chciałaś nas zapytać ?
-No raczej , to co idziemy ?
-Ja idę - powiedziała Agata po niej Tomek a później Justyna i Mariusz
-To Tomcio znajdź jakiś klub w necie i do niego pójdziemy - powiedziałam
-Już się robi - powiedział i pobiegł na górę
-A my idziemy się szykować powiedziałam do dziewczyn
-To chodźmy - powiedziały dziewczyny
-A ja ? - zapytał Mariusz
-A ty też idź się szykuj - zaśmiałam się poszliśmy na górę ja do swojego pokoju a dziewczyny do swojego
wzięłam prysznic i ubrałam się w to: Czarno ;)
Włosy wyprostowałam umalowałam się i założyłam biżuterię , uszykowana zeszłam na dół
-I co wszyscy uszykowani ? - zapytałam
-Wow ! ślicznie wyglądasz - powiedział Tomek z wytrzeszczoną twarzą
-To aż tak żle ? - powiedziałam
-Nie wręcz przeciwnie - nie dowiezał
-To co ? na kogoś czekamy ? idziemy  ? co robimy ? - pytałam ich
-Poczekamy jeszcze na Justynę - powiedział Mariusz
-Już idę ! - krzyknęła z góry a już była na dole
-To co idziemy? - zapytałam
-idziemy ja wiem gdzie - powiedział Tomek
-To prowadź - powiedziałam a już byliśmy na miejscu
-To tutaj tak blisko domu ? - powiedziałam zdziwiona
-Na to wygląda -powiedział weszliśmy do środka i usiedliśmy przy stoliku
-To ja idę zamówić drinki - powiedziałam
-Tylko po niemiecku nie pomyl się  - powiedział Mariusz  byłam już przy barze zamówiłam drinki spojrzałam się w stronę parkietu , zobaczyłam wysokiego blondyna przypominał mi kogoś tylko nie wiem kogo zastanawiałam się chwilę to... był.. Marco Reus ! tak to on ! to on tam stoi . O ja cie on tu idzie
-Poproszę 2 drinki - powiedział po niemiecku stojąc koło mnie - Hej - powiedział do mnie
-Hej -uśmiechnęłam się
-Jak masz na imię ? - zapytał
-Marta miło mi -powiedziałam
-Marco - podał mi rękę - z kim przyjechałaś ?
-Z braćmi i ich dziewczynami
-pójdziemy na spacer ? - zapytał
-No pewnie , poczekasz chwileczkę ? - napisałam sms'a do mańka
"przyjdź sam po drinki , ja wychodzę na spacer ;)"
"ok :D"
-Możemy już iść - uśmiechnęłam się , wyszliśmy i poszliśmy się przejść
-Opowiesz coś o sobie? - zapytał
-No więc tak Jestem polką mieszkam tu niedaleko dzisiaj przyleciałam z braćmi i przyjaciółkami, mam 20 lat nie dawno zdałam maturę , po maturze wszystko mi się rozsypało zdradził mnie chłopak , przyjaciółka nie chce ze mną gadać  - jak to powiedziałam to się popłakałam
-Rozumiem - powiedział i mnie przytulił - ja się spojrzałam w górę jego twarz była blisko mojej i... mnie pocałował ....
__________________________________________________________________
Aaa..! Macie 5 rozdział ! nie spodziewaliście się pewnie :D
napisałam na szybko specjalnie dla was :)
Mały szantażyk jak będą 3 komentarze dopiero dodam :]
Dziękuję i pozdrawiam ;) 

czwartek, 3 października 2013

Rozdział 4 "Welcome to the Dortmund !!! "

-Marta ubódź się ! - słyszałam jak ktoś do mnie krzyczy to był Tomek
-Co się dzieje ? - zapytałam zaspana
-Zapomniałaś ? Jedziemy do Dortmundu - zaśmiał się
-A no tak ! która godzina ? - zapytałam
-Prawie przed pierwszą w nocy - powiedział
-No tak ale my samolot mamy o 4 to po co mnie budzisz tak wcześnie ? -zapytałam i wtuliłam się w kołdrę
-Jakbyś chciała wiedzieć w Koninie nie ma lotniska - powiedział
-O jeny ! -walnęłam się w czoło - A jak my pojedziemy do Poznania ?
-Piotrek nas zawiezie , wstań i się uszykuj bo budziłem cię prawie 15 minut - uśmiechnął się i wyszedł
Wstałam poszłam się umyć , umalować i ubrać w to:Czarno-rózowe
pewnie ciekawi was kto to jest Piotrek on jest kolegą moich braci a moim niby przyjacielem ja go tak traktuję ale on mnie troszeczkę podrywa jak czasami przychodzi do chłopaków , przyznać mogę że jest ładny ^.^ Ale ja z nikim nie chcę być , po tym co zrobił Patryk to zdecydowanie nie . Ubrałam się i wyszłam z łazienki zeszłam na dół do salonu.
-Gdzie dziewczyny przecież mamy już wyjeżdżać ? -zapytałam braci , którzy siedzieli na kanapie
-One zaraz przyjdą - powiedział Maniek
-Spoko , ja idę do kuchni - jak już w niej byłam to przyszła Agata
-Hej -uśmiechnęła się a jej odpowiedziałam tym samym , zrobiłam śniadanie do wszystkich i postawiałam na stole i zawołałam wszystkich usiedliśmy przy stolę i jedliśmy .
-O której przyjedzie Piotrek -zapytałam
-Zaraz przyjedzie , napisał mi że już jedzie - powiedział Tomek
-To ja jeszcze pójdę po telefon i po parę dupereli :D - powiedziałam . Poszłam na górę wzięłam telefon  i wsadziłam do kieszeni a portfel do drugiej . Wzięłam naszyjnik pamiątkowy co dostałam od mamy , pamiątkowe zdjęcia i resztę drobiazgów . Zeszłam na dół do korytarza bo tam była moja walizka i wsadziłam do niej moje rzeczy . Wszystkie walizki były zniesione przy drzwiach tylko czekaliśmy na Piotrka
-wzięłyście wszystko ? -zapytał Mariusz
-Ja tak -powiedziałam
-My też - powiedziały dziewczyny
-Kiedy przyjedzie Piotrek ? -zapytałam
-Powinien już przyjechać - powiedział Tomek .
-To chodźcie przed dom - powiedziałam i wszyscy wyszliśmy na zewnątrz
-Co zrobimy z domem ? -zapytałam chłopaków
-On na razie będzie tak stał , nie będziemy go sprzedawać jak bym mieli przyjechać do polski to w naszym domu bym nocowali - zaśmiał się maniek
-no w sumie racja , a kiedy bym przyjeżdżali do polski ?
-co miesiąc na tydzień - powiedział Tomek
-Fajnie - uśmiechnęłam się
-O! jedzie - powiedziała Agata
-Przyjechał spóźniony - zaśmiałam się
-Cześć - powiedzieliśmy  wchodząc do samochodu  my z Tomkiem z tyłu a Mariusz z przodu
-No cześć  - uśmiechnął się ale bardziej w moją stronę . Wyjechaliśmy  w pół do drugiej w nocy. Całą drogę rozmawialiśmy . Dojechaliśmy na miejsce po dwóch godzinach .
-Witamy na lotnisku - powiedziałam po czym się rozśmiałam
-Wiemy - śmiali się ze mnie
-O patrzcie samolot ! - krzyknął Tomek patrząc w niebo - a my w śmiech
-Co ty nigdy w życiu samolotu nie widziałeś ? - powiedziałam
-Widziałem ale nie nocą , patrzcie jakie ma fajne światełka - wybuchnęliśmy śmiechem
-A właśnie która godzina ? - zapytałam
-Przed czwartą , spokojnie zdążymy - powiedziała Justyna
-To chodźmy usiąść - powiedziałam , bo byliśmy na zewnątrz . Weszliśmy do środka i siedzieliśmy na ławeczkach bo było jeszcze troszeczkę czasu . Minęło 15 minut oznajmili nam że samolot do Dortmundu już jest . Wstaliśmy i poszliśmy dać bilety .
-Gdzie Tomek ? - zapytałam a wszyscy się rozglądali
-Nie wiemy - powiedzieli  . Nagle Tomek biegnie i krzyczy
-Jeszcze Ja ! Nie zostawiajcie mnie! - biegł w naszym kierunku a nagle jakiś koleś mu przez drogę jechał wózkiem a on wpadł na niego i się wywalił tyłkiem na podłogę
-Jak chodzisz baranie ! - krzyknął ten gościu co jechał wózkiem
-Ja ? to niech pan uważa jak jedzie tym swoim wózeczkiem nie patrząc co się wokół dzieje , strata czasu , żegnam - podniósł się  przyszedł do nas dał bilet i szliśmy w stronę samolotu
-Gdzie ty byłeś - zapytała Agata
-no tenn.. w kiblu - powiedział a my wszyscy się z niego śmialiśmy
-To wszystko wyjaśnia - powiedziałam
-No i jeszcze papieru nie było - powiedział a my dostaliśmy nagłego ataku śmiechu :D Weszliśmy do samolotu i zajęliśmy miejsca Mariusz siedział z Justyną , Tomek z Agatą a ja sama . wsadziłam słuchawki na uszy potem usnęłam .
-Marta ! obudź się już lądujemy ! - krzyczał do mnie Tomek
-Już ? - ucieszyłam się
-Ty to umiesz ją budzić ja to jak ja budzę to z pół godziny - zaśmiał się Maniek
-To nie moja wina że mam twardy sen - powiedziałam
-No wiesz.. Ma się to coś - powiedział Tomek a my się z niego śmialiśmy . Wylądowaliśmy,  cały lot trwał 2 godziny . Wyszliśmy z samolotu , wzięliśmy walizki  .
-Welcome to the Dortmund  !!! - krzyknęłam wystawiając ręce w górę
-chodźcie na jakąś uliczkę - powiedział Tomek . Weszliśmy na ulicę zamówiliśmy taksówkę . dojechaliśmy w 10 minut . byliśmy już pod nowym domem .
-I jak podoba wam się ? - zapytał Mariusz
-Wow ! brak mi słów - poweidziałam
-Nie wiem co powiedzieć - powiedziała Justyna
-Jej ! Śliczny jest - powiedziała Agata
-Dobra śliczny , piękny,cudowny itp.. wchodźmy już !  - powiedział Tomcio .
-Ja pierwsza ! - wpadliśmy do domu że aż drzwi by się urwały my w trójkę wpadlismy czyli ja , Aga i Tomek a oni w tyle i powiedzieli wzdychając
-Jak dzieci ...
-Patrzcie to się rusza - pokazał Tomek  ruszając to  palcem
-To ozdobne dzwoneczki , ciołkuu..! zostaw to ! - zaśmiałam się
-Ale śliczna kuchnia -powiedziała Justyna
-A jaki śliczny salon , przedpokój i ... ! a gdzie sypialnia ? i łazienka - powiedziała Agata
-Na górze - zaśmiał się Maniek
-Ja pierwsza ! ciołki matołki ! - krzyknęłam
-Nie bo my ! - krzyczeli za mną , Weszłam do swojej sypialni to aż nie mogłam nic wydusić z siebie , jeszcze do tego barwy Borussi Dortmund , aż skakałam ze szczęścia , w tej chili wszedł Maniek z Justyną
-I co podoba Ci się pokój ?
-No pewnie - przytuliłam ich
-To super , gdzie potem idziemy ?
-Poznać te miasto ^.^- powiedziałam
-Ok , mam jeszcze jedną niespodziankę
-Jaką !?
-Dowiesz się jej dopiero jak wyjdziemy na miasto - powiedział i zeszli na dół . Jaka niespodzianka ? o co tu chodzi ? Naszą firmę widziałam na zdjęciach więc nie wiem . Poszłam po walizkę i rozpakowałam ją w moim nowiutkim pokoiku . Wzięłam do ręki moje pamiątkowe zdjęcia położyłam się na łóżku i je przeglądałam , moja klasa , rodzice , bracia , dziadkowie i różne pamiątki z dzieciństwa . Jak to szybko minęło ? byłam taka mała a teraz taka duża i dorosła . mieszkam w Dortmundzie , po prostu nie wierzę . Nagle wszedł Tomek
-Co tam masz ?
-Pamiątki - uśmiechnęłam się - popatrz , tu jesteś ty i maniek
-Skąd to masz ?
-No bo ja to wszystko zbierałam i chowałam do pudełka , nawet zdjęcia rodziny
-Ale ty sprytna jesteś - zaśmiał się
-Mam to po tobie :D
-Masz rację , masz to po mnie - poczochrał mnie i wyszedł . Schowałam zdjęcia do pudełka  i wsunęłam je na szafę . Resztę zdjęć oprawiłam w ramkę i położyłam na komodzie , wypadło mi jedno zdjęcie na tym  byłam ja Patryk i Lena , aż się popłakałam , wsadziłam tę zdjęcie do albumu i schowałam . Ciuchy poukładałam w szafkach i na wieszakach , zaniosłam kosmetyki do mojej własnej łazienki , której nigdy nie miałam a marzyłam o niej , skończyłam i zeszłam na dół . Do kuchni , byli tam wszyscy
-To co idziemy na miasto ? - zapytałam
-No to za 15 minut na dole a teraz szykować się do wyjścia ! goł ! goł ! - krzyczał Mariusz a my z dziewczynami pobiegliśmy na górę i uszykowaliśmy się ubrałam się w to ::)
Wyprostowałam włosy , wzięłam telefon i zeszłam na dół . Na dole byli już wszyscy .
-To co idziemy ? -zapytałam
-Tak , już - powiedzieli , wyszliśmy byliśmy przy bramie
-Mamy do Ciebie niespodziankę - powiedział Maniek
-Jaką !? Mówcie !
-Za naszym domem jest jedna ulica na której jest...
-Co jest ! ?
-Chodź to Ci pokażemy - poszliśmy za dom na około przez ulice i nie wierzyłam własnym oczom to był stadion - że co ? ! nie to nie prawda ! - powiedziałam
-Ależ prawda - powiedział Tomek
-Idziemy do niego ?! - zapytałam
-Idziemy - powiedzieli wszyscy i szliśmy w jego stronę , weszliśmy na stadion ale nikogo nie było , rozglądaliśmy się w koło a Tomek krzyknął
-Jest tam ktoś ? ! nie ukrywać się bo i tak was znajdę!  - a my się z niego śmialiśmy
-Tu nikogo nie ma jakbyś chciał wiedzieć - powiedziała Agata
-skąd masz taką pewność ?
-Nie wiem :D
-Ale tu super jest , lepiej niż w telewizji - powiedziałam
-Teraz idziemy na jakieś zakupy - powiedział Mariusz
-Przydało by się  - zaśmiała się Justyna
-To chodźmy - szliśmy przez uliczki i szukaliśmy sklepu aż znaleźliśmy market . Weszliśmy do niego i robiliśmy zakupy Tomek miał wózek na zakupy a ja weszłam do niego i powiedziałam
-Zawieś  mnie tam ! - wskazałam palcem do przodu
-Jak chcesz ! - powiedział  rozpędził się i ruszył przed siebie . Zeszłam z wózka i poszliśmy do kasy . Zrobiliśmy zakupy i poszliśmy do domu . Rozpakowawszy zakupy zrobiliśmy coś do jedzenia . Zjadłąm i poszłam się zdrzemnąć położyłam się na łóżku i usnęłam .
_________________________________________________________________
Hej ;** Macie tutaj 4 rozdział ;3
Mam troszeczkę mało czasu na pisanie bloga - kościół, szkoła , i obowiązki domowe muszę to wszystko zmieścić w jeden dzień powoli się nie wyrabiam , może w weekend będę miała czas to dodam ;))
Dzisiaj obiecałam że dodam jak i obiecałam tak i zrobiłam :D
 przeczytałaś - skomentuj . :) 
Dziękuję i pozdrawiam ;)