czwartek, 28 listopada 2013
Rozdział 12 - Grunt to rodzina :3
Byliśmy już przy drzwiach do domu Ani , chcieliśmy wejść ale drzwi były zamknięte Robert miał przy sobie klucze więc otworzył , weszliśmy do środka , krzyczeliśmy w poszukiwaniu Ani , lewy pobiegł do sypialni a ja zanim , była w niej Ania zapłakana leżała na łóżku była odwrócona na nas plecami Robert położył się koło niej i z nią rozmawiał ja stałam za drzwiami . W pewnym momencie zauważyłam że lewy przytula dziewczynę jakby nigdy nic . Weszłam do pokoju
-A ona co tu robi ?! - krzyknęła
-Aniu ja chce Ci coś pokazać - powiedziałam spokojnie
-Co niby ? - wyciągnęłam telefon z kieszeni włączyłam jej nagranie usiadłam na łóżku i dałam jej telefon do ręki
-To , posłuchaj - słuchała i po chwili zrobiło się jej żal
-Czyli wy się nie przespaliście ze sobą i ty mnie nie zdradziłeś ?
-Tak Aniu , to był przypadek wypiliśmy troszeczkę ale ja mam tak że rano nie pamiętam ale potem układam sobie jak to było
-Przepraszam - przytuliła mnie , w oczach miała łzy
-To ja przepraszam nie powinnam wam robić kłopotów - lekko się uśmiechnęłam i szłam w kierunku drzwi
-Nie narobiłaś , zostań
-I tak już pójdę bo późno a po za tym nie będę wam przeszkadzać - wyszłam z pokoju za mną Ania
-Marta , ja Ci wybaczam wiem że to nie prawda może zostaniesz ?
-Wiem , nie mogę muszę już iść - powiedziałam po czym wyszłam i szłam do domu . Po 15 minutach doszłam do domu weszłam , zdjęłam buty i poszłam do kuchni . Wyciągnęłam obiad z lodówki i odgrzałam w mikrofalówce , zjadłam i posprzątałam w tym momencie weszła cała czwórka ćpunów xD znaczy się domowników
-A ty gdzie się podziewasz ? Nie ma cię w domu co się dzieje ?
-Musiałam coś załatwić -ucięłam krótko
-Nie kłam . Mów co się dzieje , nam możesz mówić o wszystkim - powiedział Mariusz
-Na pewno ?
-No mów - Powiedziała Agata
-Wiecie , wczoraj zostałam sama i zaprosiłam do siebie Lewandowskiego tego piłkarza no nie ? i troszeczkę wypiliśmy i on został na noc ale między nami nic się nie wydarzyło , chciałam to wszystko wytłumaczyć jego dziewczynie , przez cały dzień mnie nie było przez to wszystko , mam nadzieję że nie jesteście na mnie źli ?
-No troszeczkę - powiedział Tomek a Mariusz walnął go w ramię
-My się nie gniewamy ty masz swoje życie my mamy swoje , a po za tym jesteśmy rodziną - przytulili mnie wszyscy
-Kocham was - powiedziałam a oni krzyknęli - My Ciebie też ! - mi w ucho -.- :D
-Dobra , dobra my spadamy na imprę idziesz z nami ?
-Nie chce mi się zostanę w domu
-Twoja sprawa - powiedział Maniek
-Jak to ? przecież lubisz chodzić na imprezy
-No tak ale dziś mi się nie chce
-Jak chcesz - powiedział Tomek - gdzie Agata ?
-Zgubiła się - zaśmialiśmy się
-Jestem na górze zaraz przyjdę ! - krzyknęła a ja pobiegłam do niej
-Kiedy wrócicie ? - spytałam
-W nocy na pewno - zaśmiała się
-No to spoko - śmialiśmy się - Marta ktoś do Ciebie ! - wydarł się Mariusz - pomyślałam że to Ania szybko zbiegłam na dół przed moimi oczami ukazał się Marco - Hej - uśmiechnął się w moją stronę a ja na schodach stałam jak zryta
-My wychodzimy - powiedział Tomek
-Jeszcze ja ! zaczekajcie ! - krzyczała Agata zbiegając ze schodów -wszyscy gadają po polsku a Marco z miną WTF?! xD
-No to idziemy tylko spokojnie mi tu - zaśmiał się Tomek
-O to się nie martw - odkrzyknęłam i wyszli z domu - chodź do mojego pokoju - pociągnęłam go za rękę weszliśmy do pomieszczenia ja leżałam na łóżku a Marco usiadł na przeciwko mnie
-I co ? gadałaś z Anią ?
-Gadałam , pokazałam jej nagranie i ona mi wybaczyła Robertowi też
-No to super , czemu taka smutna ?
-Nie wiem , tak po prostu smutno mi , poczekaj coś Ci pokaże - podbiegłam do szafki wyciągnęłam album ze zdjęciami , położyłam się na łóżku a Marco koło mnie -Chcesz obejrzeć ?
-Z chęcią - oglądaliśmy zdjęcia mojej rodziny , Tomka który od samego początku śmieszył każdego , potem Mariusza aż przyszedł moment że trafiłam na swoje zdjęcie - OMG jak ja wyglądam , przyznam że nie wiedziałam że jest tu takie zdjęcie
-Przecież śliczne jest
-Ta wmawiaj sobie - przeleciałam ręką po jego włosach
-No ej układałem je godzinę specjalnie dla ciebie
- Ojj.. Jak miło ... Przykro mi właśnie się zepsuła - zaczęłam się śmiać a on zaczął mnie łaskotać śmiałam się jak opętana tak mocno że spadłam z łóżka nadal się śmiejąc
-Nic Ci nie jest - podbiegł do mnie
-Nie - śmiałam się leżąc na podłodze a on nade mną , powoli wstawałam , podparłam się łokciami i patrzyłam w jego oczy a on na moje po chwili nasze usta złączyły się .. całowaliśmy się przez chwile , O boż... ja chyba tego nie robię naprawdę ... oderwaliśmy się od siebie
-Nie powinienem , przepraszam ...
-Nie przepraszaj - pocałowałam go mocno - ale nie myśl sobie że będziemy robić to codziennie łobuzie - posmyrałam mu nosek`i położyłam się na łóżku wzięłam album do ręki
-No co się gapisz chodź tu - poklepałam miejsce na łóżku koło siebie, od razu się położył
-Zobacz to jest moja klasa tu jest Patryk ten mój były - pokazałam , oglądaliśmy dalej . Jak skończyliśmy to odstawiłam album na swoje miejsce , znowu położyłam się koło Reusa wtuliłam się w niego jak małe dziecko
-Co się stało ?
-Nic smutno mi...
-Ojj.. a kiedy jedziesz do polski ?
-No nie długo pojedziesz ze mną ?
-Nie jestem tego pewien
-No zgódź się ... powiesz Trenerowi że musisz jechać do polski w pewnej ważnej sprawie :D
-Jeszcze zobaczę ale nie obiecuję
-No ale i tak ze mną pojedziesz , parę osób z mojej szkoły są twoimi fanami
-Jak tak to jadę
-Wiedziałam że się zgodzisz , wiesz co muszę się ogarnąć - powiedziałam i poszłam do łazienki wzięłam prysznic ubrałam tylko bieliznę bo o ciuchach zapomniałam nic weszłam do pokoju bez ubrań Marco patrzył się na mnie ja się nie krępowałam otworzyłam szafę , wzięłam piżamę
-Co pisze na twoich majtkach ? - zdziwił się bo miałam napis po polsku xd
-Aa.. "Od jutra będę mogła" - zaśmiałam się i założyłam piżamę
-Powiedz coś po polsku
-A co chcesz ?
-Nie wiem byle co
-yy.. Jak się nazywasz ? xd
-co ?
-Przecież chciałeś żebym powiedziała coś po polsku
-Nie rozumie cię .. xd
-Teraz będę mówić po polsku jak tego chciałeś to proszę bardzo - gadałam do niego po polsku a ten tylko słuchał mojego akcentu a nie zwracał na to co gadam i się śmialiśmy , zmęczona zrzuciłam się na łóżko a Marco mnie objął i usnęłam
________________________________________________
Siemanko :*
Wiecie co ja sobie myślałam że Tomek przyjedzie teraz w piątek , przychodzę do domu we wtorek a on sobie siedzi a ja się zdziwiłam :D nic mi nie powiedzieli a tu taka niespodzianka :D
A tak do rozdziału to mam jutro sprawdzian z geografii i do tego z francuskiego będzie pytać -.- a ja się nie uczyłam bo 4 godziny temu przyszłam ze szkoły i do tej pory siedzę sama i piszę rozdział :D
Byłam wczoraj na Andrzejkach , było super ^^ tylko dzisiaj plecy mnie bolą :/
Kupiłam sobie tydzień temu kurtkę we Ferio w Koninie z Stradivarius :3 i do tego komin :D
Jeszcze oglądałam mecz Borussia wygrała 3:1 <3 cieszyłam się ale z drugiej strony szkoda mi Bendera :(
Ale jestem dumna z BvB <3 ;)
Dziękuję i pozdrawiam ;*
sobota, 23 listopada 2013
Rozdział 11 - Przeprosiny przyjęte
Obudziłam się w łóżku piłkarza , nie pamiętam żebym tu przychodziła sama , może mnie prze teleportowało ? o.o Obejrzałam się dookoła troszeczkę zaspana , przetarłam oczy , na szczęście jestem w ciuchach :D Do pokoju wszedł Marco
-Oo.. wstałaś już ? - uśmiechnął się i usiadł koło mnie na łóżku
-Jak widać ? - zaśmiałam się - jak to się stało że ja tu jestem nie pamiętam żebym tu przychodziła
-Aa.. , bo zasnęłaś w salonie i zaniosłem Cię tu żeby było Ci wygodnie
-To mogłeś mnie tam zostawić , a nie jeszcze takiego grubasa nieść po schodach :D
-Ty gruba ? pokaż co tam masz pod bluzką ? - podciągnął mi trochę koszulkę ja mu troszeczkę przystopowałam bo mi by było stanik widać
-Ej , ej - uśmiechnęłam się do niego
-No co ,ty masz super ciało brzuch masz umięśniony że hej , co ty robiłaś że masz taki śliczny brzuszek ? -pogilkotał mnie lekko - czy ja dobrze widzę ? masz kolczyk w pępku ?
-Tak fajny co ? chodziłam na Fitness , treningi , dobrze się odżywiałam i ćwiczyłam w domu , to wszystko pomogło , teraz to tylko biegam nie chodzę na fitness bo nie orientuję się gdzie jest , nie chodzę na treningi bo nie mam gdzie , od nie dawna objadam się jedynie pizzą lub jakimiś ciastkami , przez to wszystko straciłam chęci.
-Ja Ci znajdę fitness , będziesz chodziła na nasze treningi ale nie będziesz grała meczu z nami - w tym momencie się zaśmiał a ja razem z nim - jeszcze się trzeba spytać Kloppa , a ty zdrowej się odżywiaj to twoje zdrowie będzie lepsze
-Ale nie trzeba , ja lubię ćwiczyć , grać nie musisz , wystarczy tylko że jestem tutaj - uśmiechnęłam się
-Na pewno ? ale chociaż treningi z nami ? - złapał mnie za ręce
-No dobra.. chociaż te treningi
-Tylko musimy spytać się Kloppa , wiesz co ja do niego zadzwonię - powiedział i wyszedł z pokoju. Ja wstałam , podeszłam do komody na której było zdjęcie jego i jakiejś dziewczyny w tym momencie wszedł Marco
-Trener powiedział że...
-To jest ta Carolin ? - zapytałam
-Tak to ona - westchnął
-Ślicznie razem wyglądaliście , Opowiesz mi czemu nie jesteście razem ?
-To jest trochę skomplikowane ale powiem tylko że zdradziła mnie z innym piłkarzem i leciała wyłącznie na moją kasę
-Przykro mi - przytuliłam go - Kochasz ją ?
-Kochałem ale to już przeszłość bo zaczynam życie od nowa
-Ja też zaczynam żyć na nowo
-To będziemy żyć na nowo razem - zaśmiał się po czym przybiliśmy piątkę
-Co powiedział Klopp ?
-To że możesz przychodzić na nasze treningi
-Fajnie , to może jutro przyjdę a na którą godzinę macie ?
-O 9 musimy już być
-A tak ogólnie która godzina ? - rozglądałam się gdzie jest mój telefon w kieszeni nie ma to gdzie on jest?- Gdzie mój telefon ?
-Pewnie na dole, chodź poszukamy - zeszliśmy do salonu , zauważyłam że jest na sofie , wzięłam go i miałam 4 nieodebrane od lewego o.o i 20 od Tomka
-Co się stało ? - spytał
-Popatrz - podałam mu telefon
-To nie tak źle ... ej lewy dzwonił
-Właśnie jestem zdziwiona, nie wiem czy z nim pogadać czy zostawić to w spokoju ?
-Pogadaj z nim , jemu szybko mija złość na przyjaciela a zwłaszcza na przyjaciółkę - powiedział z uśmiechem Marco
-Może masz rację , dzięki za wparcie - przytuliłam go - Będę się zbierać
-Już czemu ? zostań - zrobił smutną minkę
-Już się boję co mnie czeka w domu , wolę nie ryzykować
-Okej , to Cię odprowadzę
-Nie musisz - zaśmiałam się
-Co jak co ale ja i tak Cię odprowadzę
-Uparty.. niech Ci będzie - Szliśmy do mojego domu i przez te 15 minut rozmawialiśmy . Kiedy doszliśmy do mojego domu Marco przytulił mnie i pocałował w policzek . Weszłam do domu szybko powędrowałam do swojego pokoju , leżałam na łóżku i rozmyślałam , zadzwoniłam do Kuby, odebrał
-Hej Kuba jest u Ciebie Robert ?
- No hej Marta, on nie dawno ode mnie wyszedł
-Dzięki za info , cześć
-Okej nie ma za co - rozłączył się , leżałam na łóżku i gapiłam się w sufit , Co tu zrobić przeze mnie związek Roberta się rozpadł , o nie ja nie będę się rozczulać idę do Ani wygarnąć jej prosto w twarz że między mną a lewym nie doszło, nawet mam zrobione zdjęcia wzięłam telefon do ręki znalazłam zdjęcie na którym byłam z nim ale to jak mieliśmy odpał to nie pokaże jej tego , szukałam coś w telefonie i znalazłam nagranie , pamiętam jak się wygłupialiśmy to dyktafonem siebie nagrywaliśmy zapomniałam wyłączyć i nagrała się scenka z dzisiejszego poranka , szybko wzięłam telefon zdenerwowana zbiegłam na dół , otworzyłam drzwi a przed moimi oczami ukazał się Robert
-Cześć , możemy porozmawiać ?
-No wchodź - weszliśmy do środka byliśmy w korytarzu
-Nie chciałem Ci tego wszystkiego mówić , byłem zły sam na siebie bo Ania nie mogła mi uwierzyć i o wszystko obwiniłem Cię a ty niczego nie jesteś winna , przepraszam.
-Nie musisz przepraszać - przytuliłam go
-Czyli przeprosiny przyjęte ?
-Przyjęte - pocałowałam go w policzek - muszę Ci powiedzieć że znalazłam nagranie i idę teraz do Ani jej wszystko wytłumaczyć chodź ze mną , z tobą pójdzie lepiej
-Jak to ? chodź szybko , wytłumaczymy co się dzisiaj stało
___________________________________________________
Przepraszam że taki krótki ale nie mam czasu , przez cały tydzień miałam troszeczkę spięcia w szkole jak miałam tylko luźne lekcje to pisałam bloga :) a zwłaszcza na historii :D
Jestem sama w domciu , bo Mariusz pojechał z Justyną na imprezę wraz z rodzicami:D
Oglądałam mecz BVB-Bayern 0-3 Jest mi smutno że Mario strzelił bramkę :( Oglądałam też kawałek Kevina :D Jeśli oglądaliście Kevina , piszcie w komentarzach ;D
A z drugiej strony się cieszę bo Tomek zjeżdża do Polski za tydzień ^^
Może dodam w najbliższym tygodniu , ale nie obiecam :)
Pozdrawiam i Dziękuję za przeszło 1000 wyświetleń <3 ;*
***
Dodam wam zdjęcie z którego nie mogę się powstrzymać ze śmiechu xD

niedziela, 17 listopada 2013
Rozdział 10 "koniec ! nie chcę cię znać ! rozumiesz?!"
Przyszłam do domu, przebrałam się . Szukałam braci po całym domu ale ich nie było, nawet dziewczyn. Zadzwoniłam do Mariusza nie odebrał potem do Tomka on też nic, następnie do Justyny ona odebrała
-Hej, no w końcu ktoś odebrał bo dzwoniłam do chłopaków a oni nic , nie wiesz gdzie oni są ?
-No hej, Wiem tylko że Tomek z Agatą przyjechał , a my jesteśmy na zakupach , chcesz coś ?
-Paczkę żelków , ewentualnie pięć i do tego pepsi z jakimś napisem
-Okej, twoje zamówienie przyjęte
-Rozumiem, dziękuję do widzenia-rozłączyłam się, w tym czasie leżałam na kanapie i oglądałam telewizję. Po paru minutach ktoś do mnie dzwonił, wzięłam telefon do ręki a na wyświetlaczu było zdjęcie Dawida Kwiatkowskiego podpisane ,, Kwiat <3,, Odebrałam
-Hej przepraszam że się tak dawno nie odzywałem , po prostu brakuję mi czasu na wszystko , dopiero teraz mam do siebie czas i pomyślałem o Tobie
-Hej , nie musisz przepraszać , Rozumiem cię jej.. jak miło ^^
-Jak tak to spotkamy się w Gorzowie ?
-Przepraszam ale nie mogę , przeprowadziłam się do Dortmundu i od kilku dni nie ma mnie w Polsce , ale za niecałe dwa miesiące przyjadę
-To wpadnij do mnie bo ja tu tęsknie ... no..
-Ja bardziej ,Na pewno przyjadę - rozmawialiśmy tak z godzinkę aż mi ręka ścierpła. Pewnie domyślacie się kto to Dawid tak to ten sławny nastolatek bloguje , śpiewa i nagrywa vlogi , To jest mój najlepszy przyjaciel , zawsze się spotykaliśmy w Gorzowie Wielkopolskim ja przyjeżdżałam do niego co jakiś czas . Raz nagrałam z nim vloga, oczywiście śpiewałam pod podkładem bo inaczej by komuś uszy pękły. Usłyszałam trzask drzwiami , tak to była Justyna z Mariuszem od razu ich dopadłam
-Gdzie moje zamówienie ?
-Zaraz ci damy spokojnie - wzięłam od nich torbę i położyłam na blacie w kuchni wyciągnęłam swoje żelki i cole - Mmm.. to już jest moje zabrałam
-Byś się podzieliła siostro - wyciągnął jedną paczkę żelków z pod mojej ręki
-No już niech Ci będzie , wiecie co Dawid dzwonił do mnie
-Kwiatek ? I co chciał się pewnie z tobą spotkać ?
-A żebyście wiedzieli ale powiedziałam mu ze mnie nie ma , spotkamy się jak przyjadę a teraz idę z nim pogadać na skype - Powiedziałam i pobiegłam do swojego pokoju położyłam laptopa na łózko a koło niego żelki a na podłodze napój , zadzwoniłam do Kwiatka odebrał
-Siemaneczko moja przyjaciółeczko -powiedział przez monitor
-Siemka przyjacielu - zaśmiałam się
-Co tam powiesz ? - wiem gadaliśmy godzinę przez telefon ale my możemy gadać cały dzień jesteśmy tacy że nie brakuje nam tematów
-Mam żelki , chcesz jednego ?
-Oczywiście ze chce , o nie ... to są moje ulubione - powiedział
-No wiadomka , masz wysyłam Ci paczkę żelków
-Dziękuję - puścił mi całusa do kamery
-Może chcesz do tego cole ? z napisem przyjaciel po niemiecku - pokazałam mu przez kamerkę
-Oo... jak fajnie , dawaj mi tą colę
-Już , już ..
-Tęsknie ... i to nie wiesz jak bardzo
-Ja też tęsknie , bardziej niż ty za mną - znów gadaliśmy o różnych ciekawych rzeczach opowiedziałam mu co się działo przez ten czas i zleciało nam tak z godzinkę . Zeszłam na dół , zauważyłam że Tomek z Agatą przyszli , siedzieli w salonie ja rzuciłam krótkie cześć i poszłam do kuchni , wypiłam sobie szklankę soku i zobaczyłam dzisiejszą gazetę na blacie wzięłam ją do ręki i zaczęłam czytać od razu na pierwszej okładce był Robert koło mojego domu
Czy Piłkarz z Borussii Dortmund ma kogoś na boku ?
Robert Lewandowski (lat 25) był przyłapany na ulicy (...) Przyjechał pod dom jakiejś dziewczyny która otworzyła mu drzwi, prawdopodobnie nocował u niej bo zauważono go jak wracał dopiero rano , nie możemy ustalić jej danych , Czy Robert zdradza swoją narzeczoną ? Czy to tylko małe spotkanie?
O rany .. co się porobiło .. szybko zadzwoniłam do Roberta. Ale nie odebrał nie czekałam , założyłam szybko buty i wybiegłam . Byłam już pod drzwiami lewego zadzwoniłam dzwonkiem ale nic nawet pukałam ale to i tak nic z tego , pomyślałam że go spotkam na stadionie , a więc się tam udałam . Weszłam na murawę ale nikogo nie było zadzwoniłam do Marco
-Hej Marco , nie ma u ciebie Roberta ?
-Hej , nie ma a co się stało ?
-Czytałeś dzisiaj gazetę ?
-Nie czytałem , gdzie jesteś to przyjadę po Ciebie i pojedziemy do Roberta
-Ale ja już u niego byłam
-No to co jeszcze raz pojedziemy mów gdzie jesteś
-Jestem pod stadionem
-Okej ja zaraz będę - rozłączył się . Czekałam z 8 minut przyjechał Marco wsiadłam do jego samochodu przywitałam się z nim i pojechaliśmy do lewego w drodze opowiedziałam co się stało . Byliśmy już przed domem lewego , pukaliśmy i dzwoniliśmy do drzwi aż nam otworzyła Ania
-Co tu się dzieje ?!- krzyknęła
-Cześć Aniu chciałam z Tobą i z lewym pogadać
-Nie ma go i nie odzywaj się do niego ani do mnie , myślałam że jesteś inna ale myliłam
-Aniu ja Ci wszystko wyjaśnię , proszę - mówiłam po polsku a Marco nie rozumiał co mówiłam
-Nie chce z tobą rozmawiać ! - krzyknęła i trzasła drzwiami na to wszystko spłynęły mi łzy z oczu a Marco mnie przytulił
-Chodź poszukamy lewego - powiedział
-A gdzie on może być ? - wsiedliśmy do samochodu
-Nie wiem zadzwoń do Kuby - zadzwoniłam do Błaszczykowskiego odebrał , zapytałam czy nie ma u niego Roberta powiedział że jest
-Marco , lewy jest u Kuby
-No to jedziemy do niego - podjechaliśmy pod dom piłkarza otworzył nam Kuba . Weszliśmy do środka i szybko podbiegłam do Roberta który siedział w salonie
-Robert przepraszam , nie wiedziałam że cię przyłapią
-Marta nie wiem co o tym myśleć przez Ciebie Ania nie chce mi wierzyć ! koniec ! nie chcę cię znać ! rozumiesz!?a teraz stąd wyjdź ! - poczułam się podle patrzałam na lewego z łzami w oczach po chwili wybiegłam z domu a za mną Marco
-Marta poczekaj !
-Co chcesz ?!-krzyknęłam
-Chodź zawiozę Cię do mnie
-Nie wiem ...-powiedziałam trochę zdenerwowana
-Wchodź do samochodu i jedziemy do mnie - powiedział stanowczo , weszłam do samochodu . Po paru minutach byliśmy pod jego domem , śliczny ten jego dom *.* pomyślałam, weszliśmy do środka Marco zaprosił mnie do salonu , usiadłam a on obok mnie
-Robert na pewno zrozumie że źle postąpił wobec ciebie-powiedział
-Marco , a jak nie ? nie wiem co z tym zrobić ..
-Będzie dobrze - przytulił mnie do siebie - poczułam U niego wsparcie i czułam że on broni mnie przez całym światem
-Zmieńmy temat pogadajmy o czymś innym , co tam u ciebie ?
-Dzisiaj gadałam z kwiatkiem , opowiadałam ci o nim no nie ?
-Tak , i co chciałby się z tobą zobaczyć ?
- On tak , bardzo za mną tęskni a ja za nim
-Chciałabyś z nim być ? -Zapytał z jakąś smutną miną
-Ja nie !coś ty my tylko jesteśmy przyjaciółmi , co tak posmutniałeś?
-Ja nie po prostu przypomniały mi się chwilę z Carolin
-Jaką Carolin ? -Zapytałam zdziwiona
-Moją byłą dziewczyną , zerwałem z nią nie dawno jak ostatnio pocałowałem cię na imprezie to byłem bardzo pijany przez to że mnie zostawiła , dla kogoś innego - posmutniał a ja go przytuliłam mówiąc
-Rozumiem cię to samo miałam z Patrykiem , nie chciałam z tobą rozmawiać , bo wtedy z nim zerwałam-Popatrzył na mnie i po chwili powiedział
-Mamy te same problemy i rozumiemy się jak małe dzieci-zaśmiał się
-I lubimy te same rzeczy i mamy te same uzależnienia -dokończyłam
-Na przykład jakie ?
-Cierpimy na NPG -Wybuchłam śmiechem
-Z tym to ja się zgodzę , nałogowe poprawianie grzywki-krzyknęliśmy razem po czym zaczęliśmy się śmiać
-I co gadałaś już z Patrykiem ?
-No nie dawno , wyjaśniłam mu i jesteśmy niby przyjaciółmi i nic więcej
-A chciałabyś mieć chłopaka ?
-Ja nie , nie jestem jeszcze gotowa muszę jeszcze sobie wszytko poukładać
-No ja tak samo ...
-Co teraz będzie z lewym ja mu zniszczyłam związek - miałam łzy w oczach
-To nie twoja wina , przecież między wami nic się nie zdarzyło - przytulił mnie po czym zasnęłam w jego objęciach.
*Marco*
Zauważyłem że Marta zasnęła wziąłem ją na ręce , zaniosłem do swojej sypialni położyłem blondynkę na łóżku i przykryłem cienką kołdrą . Zszedłem na dół usiadłem na kanapie i rozmyślałem , podoba mi się Marta , ale ona chce się ze mną tylko przyjaźnić , ona jest inna , prawie taka jak ja , rozumiemy się bez słów dziewczyna wiele przeżyła w swoim życiu pamiętam jak mi opowiadała , byliśmy wtedy w parku , przypomniało mi się jak była na stadionie , widać że ma dobrą kondycję i świetnie gra w piłkę. Ma śliczne oczy i ten jej uśmiech o jeny ... chyba się zakochałem Marco ! hello ! ona chce się tylko przyjaźnić. Ale ja się nie poddam będę o nią walczył.
_________________________________________________________
Hejka :*
Przyjaźń Marty i lewego się rozpadła przez głupie paparazzi :/
W rolę wszedł Dawid Kwiatkowski :D Na pewno go wszyscy znają :)
Jak widać Marco chce walczyć o Martę :D Oglądaliście mecz Polska-Słowacja? znów porażka ale miejmy nadzieję że dalej im się uda :)
Dziękuję i pozdrawiam ;*
środa, 13 listopada 2013
Rozdział 9 - Niezręczna sytuacja
Obudziłam się jakoś po 17:00 troszeczkę się ogarnęłam i zeszłam na dół , w salonie zastałam Justynę
-Siemka, gdzie reszta ? - powiedziałam
-Hej, Agata z Tomkiem poszli spędzić czas ze sobą a Mariusz jest w łazience a co?
-A nic - uśmiechnęłam się i poszłam do kuchni z szafki wyciągnęłam ciastka położyłam je na blacie , usiadłam na wysokim kręconym krześle i wyciągnęłam telefon .Nawet nie wiem kiedy zjadłam już połowę paczki , do pomieszczenia wszedł Maniek
-Hej szczurze - pocałował mnie polik
-czemu szczurze ?
-Bo jesteś do niego podobna - zaśmiał się
-Jestem strasznie do niego podobna - powiedziałam patrząc się w ekran telefonu- A przejdźmy do rzeczy , rano dzwoniłam do dyrektorki i zapytałam się kiedy po świadectwo mam przyjechać
-I co powiedziała ?
-Że na zakończenie roku dopiero
-To nie jest jeszcze tak zle , masz dwa miesiące wakacji
-O dwa miesiące wcześniej - zaśmiałam się
-Zamiast się uczyć to ty sobie wakacje zrobiłaś
-Miałam wybór jechać na wieś , ale ja nie chciałam więc jestem tutaj a dyrektorka mi powiedziała przed wyjazdem że mam dobre oceny to te dwa miesiące nic mi nie zaszkodzą
-To macie dobrą dyrektorkę
-A żebyś wiedział , ona mnie lubi jak i wszyscy w mojej szkole
-Ty byłaś tą gwiazdą w szkole - powiedział
-Całą klasa mnie kocha i reszta szkoły - powiedziałam po czym się roześmiałam
-Twoja klasa jest nieziemsko powalona , gadałem z dyrektorką to mi powiedziała że wasza klasa jest najlepszą z całej szkoły
-Ona ma rację , moja klasa jest cudowna !
-No raczej nie inaczej - zaśmiał się - wiesz co ja teraz wychodzę z Justyną do Kina , przyjdziemy póżno
-Zostawicie mnie samą ?
-No niestety , Tomek powiedział że wrócą jutro
-Jak to ? gdzie oni są ?
-Nie wiem powiedzieli że wrócą jutro a gdzie są to nie mam pojęcia
-Oni czego nie wymyślą - westchnęłam
-Znając ich sobie poradzą a my przyjedziemy późno - mrugnął do mnie i wyszli , ja zostałam sama , poszłam do salonu leżałam na sofie , myślałam co zrobić było parę minut przed 18 myślałam , myślałam i wymyśliłam już wiem wstałam z kanapy , wzięłam do ręki telefon i napisałam sms'a do lewego
-Siemka ;* Wpadniesz teraz do mnie ? ;)
-Hejka ;* No pewnie tylko podaj mi adres i już będę ;) - napisałam mu adres i schowałam telefon do kieszeni , włączyłam tv i oglądałam przez chwilę aż do momentu kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi pobiegłam otworzyć
-Hej - uśmiechnął się lewy
-Hej , wchodź - wpuściłam Roberta do środka , usiedliśmy na kanapie
-Co tam powiesz ? - zapytał
-Wiesz co za dwa miesiące jadę do polski po świadectwo
-Mam nadzieje że wrócisz ?
-No pewnie , ja tylko jadę na parę dni i z powrotem -zaśmiałam się
-A już myślałem że pojedziesz i już nie wrócisz
-Ja ja tutaj zostaję a na razie się nigdzie nie wybieram , chcesz coś do picia ? - wstałam z kanapy i szłam do kuchni
-Chętnie , to może być herbata bo kawa o tej porze nie pasuję
-To zrobię Ci herbatę - powiedziałam z kuchni wyciągnęłam z szafki herbatę i szklanki , wstawiłam wodę w czajniku , szukałam w szafce jakichś ciastek ...
-Jak tam relację z Marco ? -powiedział lewy z salonu a ja nadal szukałam ciastek
-Całkiem , całkiem - odpowiedziałam jak otwierałam drugą szafkę
-Czego tak szukasz ? - zapytał jak otwierałam trzecią szafkę
-Ciastek - zaśmiałam się -Już nic , znalazłam - wzięłam ciastka położyłam na stoliku w salonie i usiadłam koło lewego
-Spotkałaś się już z Marco ?
-Tak , dzisiaj w południe - odpowiedziałam
-No to zapowiada się nowa para - poruszał brwiami
-Jak się z nim spotkałam to nie znaczy że będziemy razem no nie ?
-No racja , ale z was by była piękna para - powiedział a w kuchni było słychać pstryknięcie czajnika poszłam do kuchni , zalałam herbatę i wróciłam do lewego położyłam herbatę na stoliku , usidłam.
-Z nas ? ja brzydka on piękny ten związek nie ma sensu
-Nie mów tak przecież jesteś śliczna
-mhmm.. bardzo aż tak bardzo że dzisiaj przypominałam bratu szczura
-Jak to? -zaśmiał się
-Tak to, przyszedł z pracy i powiedział do mnie ,,Hej szczurze ,, ja się spytałam czemu akurat szczur a on bo jesteś do niego podobna - zaczęliśmy się śmiać
-Zabawny ten twój brat
-I to jeszcze jak , a Tomek to szkoda mówić - przypomniała mi się historia z nim
-A co się stało ?
-A nic dużo tu opowiadać , on ma takie pomysły - zaczęłam się śmiać
-Opowiedz co robiliście kiedyś w szkole
-Pamiętam takie chwilę że zaczepialiśmy różnych nowych kolegów w szkole , z całą klasą chodziliśmy na wagary , dokuczaliśmy nauczycielom , takie cyrki się działy że naprawdę szkoda gadać , ale dyrektorka nas bardzo lubi więc nie mieliśmy żadnych problemów w szkole - powiedziałam
-To naprawdę macie fajną dyrektorkę - zaśmiał się
-My ją bardzo za to kochamy - gadaliśmy o szkole , o przypałach , co robiłam z moją klasą , prawie o wszystkim , potem zrobiliśmy drinki , wypiliśmy z 3 i do tego parę piw . Mieliśmy fazę gadaliśmy jak małe dzieci
-Ej czemu krowy nie latają ? - zapytał lewy
-Bo nie mają skrzydeł
-A dlaczego nie mają skrzydeł ?
-Bo mają ogony
-One ogonami latają ?
-Nie do góry kopytami xD
-Widziałaś jak żyrafa ma dłuugą.. szyję ?
-Nie ale widziałam jak ufo zabrało mojemu sąsiadowi krowę z pola :D
-Co ty nie powiesz , a ja mam kontakt z tymi zielonymi ufoludkami zadzwonię do nich żeby mu tą krowę oddali
-Za późno , oni już tą krowę na pewno zjedli
-Ale i tak do nich zadzwonię
-A widziałeś kiedyś pijaną kurę ?
-Widziałem , kiedyś jak byłem mały dałem kurze wódkę zamiast wody i się upiła - wyobraźcie sobie pijaną kurę upitą przez lewego - gadaliśmy o różnych kosmicznych rzeczach do późnej nocy dalej nic nie pamiętam
Następnego dnia
Obudziłam się w ciuchach przypominałam sobie co wczoraj się stało obróciłam się na drugą stronę i krzyknęłam-Aaa!- w łóżku był lewy szybko wstałam po czym o też krzyknął i szybko wstał
-Ej.. co tu jest grane ? - zapytałam
-Yy.. jak to wytłumaczyć .. noo.. ten tego.. - powiedział skrępowany lewy
-Ale , poczekaj ja jestem w ciuchach ty też to chyba go niczego nie doszło ?
-No fakt ale wczoraj nas trochę poniosło , a tak w ogóle to która godzina ?- spojrzałam na telefon który był na podłodze
-Jest 8:45 - powiedziałam
-O nie ja muszę się zbierać bo trening mam za chwile i muszę się jeszcze wytłumaczyć Ani
-Ej poczekaj tu a ja idę zobaczyć czy nikogo nie ma w domu ok? - pierwsze poszłam zobaczyć do pokoi , na szczęście nikogo nie ma potem zeszłam na dół w salonie, kuchni , łazience nic cicho pobiegłam na górę
-Lewy chodź nie ma nikogo - schodziliśmy z góry ja pierwsza a Robert za mną , zauważyłam jak Mariusz wchodzi do domu z Justyną szybko cofnęłam lewego i pobiegliśmy do pokoju
-I co teraz zrobimy ?- zapytał zorientowany
-Wiesz co , poczekaj tu chwile ja ich zagadam a ty szybko wybiegasz z domu ok?
-Dobra tylko jakie będzie hasło ?
-yy.. majonez - powiedziałam i wybiegłam z pokoju . Zeszłam na dół w salonie był Mariusz z Justyną
-Hejka , chodźcie do kuchni muszę wam coś pokazać
-Co chciałaś ?
-Popatrz czegoś tu brakuje - otworzyłam lodówkę oni nie widzieli wtedy drzwi wejściowych
-Niczego
-Jak niczego jak brakuje MAJONEZ!!!-uu.. - krzyknęłam i zauważyłam jak lewy wyszedł z mieszkania
-No to co ze brakuje majonezu ?
-Już nic ..
-Ej poczekaj co tu robią puszki od piwa ? - zapytał Mariusz
-Eee... pić mi się chciało - palnęłam
-To wszystko wyjaśnia
-To co mogę już iść ?
-Możesz tylko byś musiała troszeczkę tu ogarnąć
-Okej,okej ...- poszłam do łazienki wzięłam prysznic ubrałam się , umalowałam i wysuszyłam włosy uszykowana wyszłam . Poszłam do salonu posprzątać po tym melanżu , zebrałam wszystkie puszki i wyrzuciłam je do kosza potem zebrałam naczynia , zastawiłam zmywarkę , pomyłam blaty i stolik w salonie potem odkurzyłam dywanik i pomyłam podłogi. Zjadłam śniadanie następnie poszłam do mania który był w salonie
-Mariusz czemu przyszliście dzisiaj ? a nie wczoraj wieczorem ?
-Jakoś wyszło że dzisiaj przyszliśmy , a Tomek przyjedzie dzisiaj na południe
-Dobra to ja idę sobie pobiegać - ubrałam swój ulubiony strój sportowy i wyszłam z domu , w sumie ciepło było na dworze 26 stopni jak na początek maja . po godzinie zmęczona zatrzymałam się w parku i siedziałam na ławce zamknęłam oczy , słyszałam jak ktoś idzie i się śmieje , znałam gdzieś ten głos otworzyłam oczy i zobaczyłam idącego Piszczka a obok niego Kubę
-Cześć Marta ! -krzyknęli z daleka i biegli w moją stronę ja wstałam i też biegłam Kuba biegł z rozłożonymi rękoma ja zrobiłam to samo w tym momencie złapał mnie Kuba i przytulił tak mocno że aż by mnie ścisną na amen
-Ej Kuba , spokojnie - powiedział Łukasz a Błaszczu się ode mnie odczepił
-Nic się nie stało - powiedziałam
-Widzisz nic jej nie jest no nie ?
-No ale jakbym nie ja to nie wiem co by było
-Dobra mniejsza o to , widzę że idziecie z treningu - powiedziałam
-Tak, właśnie idziemy do domu
-Idziesz z nami ?
-Nie zaraz spadam
-Widzę że ładnie ćwiczysz bo mięśnia masz jak zawodowy piłkarz- powiedział Piszczek
-Nie no coś ty , tylko chodziłam na fitness i miałam treningi nic więcej
-No to nieźle ćwicz tak dalej a będziesz miała jeszcze lepsze
-Postara się , a teraz spadam pa - powiedziałam , pocałowałam ich w policzki i pobiegłam do domu
_______________________________________________________________
Hejka :*
Taki mały melanż , można powiedzieć :D Jak myślicie z kim będzie Marta ?
-Robert czy Marco a może jeszcze ktoś inny ? :D Piszcie w komentarzach z kim powinna być Marta :)
-Siemka, gdzie reszta ? - powiedziałam
-Hej, Agata z Tomkiem poszli spędzić czas ze sobą a Mariusz jest w łazience a co?
-A nic - uśmiechnęłam się i poszłam do kuchni z szafki wyciągnęłam ciastka położyłam je na blacie , usiadłam na wysokim kręconym krześle i wyciągnęłam telefon .Nawet nie wiem kiedy zjadłam już połowę paczki , do pomieszczenia wszedł Maniek
-Hej szczurze - pocałował mnie polik
-czemu szczurze ?
-Bo jesteś do niego podobna - zaśmiał się
-Jestem strasznie do niego podobna - powiedziałam patrząc się w ekran telefonu- A przejdźmy do rzeczy , rano dzwoniłam do dyrektorki i zapytałam się kiedy po świadectwo mam przyjechać
-I co powiedziała ?
-Że na zakończenie roku dopiero
-To nie jest jeszcze tak zle , masz dwa miesiące wakacji
-O dwa miesiące wcześniej - zaśmiałam się
-Zamiast się uczyć to ty sobie wakacje zrobiłaś
-Miałam wybór jechać na wieś , ale ja nie chciałam więc jestem tutaj a dyrektorka mi powiedziała przed wyjazdem że mam dobre oceny to te dwa miesiące nic mi nie zaszkodzą
-To macie dobrą dyrektorkę
-A żebyś wiedział , ona mnie lubi jak i wszyscy w mojej szkole
-Ty byłaś tą gwiazdą w szkole - powiedział
-Całą klasa mnie kocha i reszta szkoły - powiedziałam po czym się roześmiałam
-Twoja klasa jest nieziemsko powalona , gadałem z dyrektorką to mi powiedziała że wasza klasa jest najlepszą z całej szkoły
-Ona ma rację , moja klasa jest cudowna !
-No raczej nie inaczej - zaśmiał się - wiesz co ja teraz wychodzę z Justyną do Kina , przyjdziemy póżno
-Zostawicie mnie samą ?
-No niestety , Tomek powiedział że wrócą jutro
-Jak to ? gdzie oni są ?
-Nie wiem powiedzieli że wrócą jutro a gdzie są to nie mam pojęcia
-Oni czego nie wymyślą - westchnęłam
-Znając ich sobie poradzą a my przyjedziemy późno - mrugnął do mnie i wyszli , ja zostałam sama , poszłam do salonu leżałam na sofie , myślałam co zrobić było parę minut przed 18 myślałam , myślałam i wymyśliłam już wiem wstałam z kanapy , wzięłam do ręki telefon i napisałam sms'a do lewego
-Siemka ;* Wpadniesz teraz do mnie ? ;)
-Hejka ;* No pewnie tylko podaj mi adres i już będę ;) - napisałam mu adres i schowałam telefon do kieszeni , włączyłam tv i oglądałam przez chwilę aż do momentu kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi pobiegłam otworzyć
-Hej - uśmiechnął się lewy
-Hej , wchodź - wpuściłam Roberta do środka , usiedliśmy na kanapie
-Co tam powiesz ? - zapytał
-Wiesz co za dwa miesiące jadę do polski po świadectwo
-Mam nadzieje że wrócisz ?
-No pewnie , ja tylko jadę na parę dni i z powrotem -zaśmiałam się
-A już myślałem że pojedziesz i już nie wrócisz
-Ja ja tutaj zostaję a na razie się nigdzie nie wybieram , chcesz coś do picia ? - wstałam z kanapy i szłam do kuchni
-Chętnie , to może być herbata bo kawa o tej porze nie pasuję
-To zrobię Ci herbatę - powiedziałam z kuchni wyciągnęłam z szafki herbatę i szklanki , wstawiłam wodę w czajniku , szukałam w szafce jakichś ciastek ...
-Jak tam relację z Marco ? -powiedział lewy z salonu a ja nadal szukałam ciastek
-Całkiem , całkiem - odpowiedziałam jak otwierałam drugą szafkę
-Czego tak szukasz ? - zapytał jak otwierałam trzecią szafkę
-Ciastek - zaśmiałam się -Już nic , znalazłam - wzięłam ciastka położyłam na stoliku w salonie i usiadłam koło lewego
-Spotkałaś się już z Marco ?
-Tak , dzisiaj w południe - odpowiedziałam
-No to zapowiada się nowa para - poruszał brwiami
-Jak się z nim spotkałam to nie znaczy że będziemy razem no nie ?
-No racja , ale z was by była piękna para - powiedział a w kuchni było słychać pstryknięcie czajnika poszłam do kuchni , zalałam herbatę i wróciłam do lewego położyłam herbatę na stoliku , usidłam.
-Z nas ? ja brzydka on piękny ten związek nie ma sensu
-Nie mów tak przecież jesteś śliczna
-mhmm.. bardzo aż tak bardzo że dzisiaj przypominałam bratu szczura
-Jak to? -zaśmiał się
-Tak to, przyszedł z pracy i powiedział do mnie ,,Hej szczurze ,, ja się spytałam czemu akurat szczur a on bo jesteś do niego podobna - zaczęliśmy się śmiać
-Zabawny ten twój brat
-I to jeszcze jak , a Tomek to szkoda mówić - przypomniała mi się historia z nim
-A co się stało ?
-A nic dużo tu opowiadać , on ma takie pomysły - zaczęłam się śmiać
-Opowiedz co robiliście kiedyś w szkole
-Pamiętam takie chwilę że zaczepialiśmy różnych nowych kolegów w szkole , z całą klasą chodziliśmy na wagary , dokuczaliśmy nauczycielom , takie cyrki się działy że naprawdę szkoda gadać , ale dyrektorka nas bardzo lubi więc nie mieliśmy żadnych problemów w szkole - powiedziałam
-To naprawdę macie fajną dyrektorkę - zaśmiał się
-My ją bardzo za to kochamy - gadaliśmy o szkole , o przypałach , co robiłam z moją klasą , prawie o wszystkim , potem zrobiliśmy drinki , wypiliśmy z 3 i do tego parę piw . Mieliśmy fazę gadaliśmy jak małe dzieci
-Ej czemu krowy nie latają ? - zapytał lewy
-Bo nie mają skrzydeł
-A dlaczego nie mają skrzydeł ?
-Bo mają ogony
-One ogonami latają ?
-Nie do góry kopytami xD
-Widziałaś jak żyrafa ma dłuugą.. szyję ?
-Nie ale widziałam jak ufo zabrało mojemu sąsiadowi krowę z pola :D
-Co ty nie powiesz , a ja mam kontakt z tymi zielonymi ufoludkami zadzwonię do nich żeby mu tą krowę oddali
-Za późno , oni już tą krowę na pewno zjedli
-Ale i tak do nich zadzwonię
-A widziałeś kiedyś pijaną kurę ?
-Widziałem , kiedyś jak byłem mały dałem kurze wódkę zamiast wody i się upiła - wyobraźcie sobie pijaną kurę upitą przez lewego - gadaliśmy o różnych kosmicznych rzeczach do późnej nocy dalej nic nie pamiętam
Następnego dnia
Obudziłam się w ciuchach przypominałam sobie co wczoraj się stało obróciłam się na drugą stronę i krzyknęłam-Aaa!- w łóżku był lewy szybko wstałam po czym o też krzyknął i szybko wstał
-Ej.. co tu jest grane ? - zapytałam
-Yy.. jak to wytłumaczyć .. noo.. ten tego.. - powiedział skrępowany lewy
-Ale , poczekaj ja jestem w ciuchach ty też to chyba go niczego nie doszło ?
-No fakt ale wczoraj nas trochę poniosło , a tak w ogóle to która godzina ?- spojrzałam na telefon który był na podłodze
-Jest 8:45 - powiedziałam
-O nie ja muszę się zbierać bo trening mam za chwile i muszę się jeszcze wytłumaczyć Ani
-Ej poczekaj tu a ja idę zobaczyć czy nikogo nie ma w domu ok? - pierwsze poszłam zobaczyć do pokoi , na szczęście nikogo nie ma potem zeszłam na dół w salonie, kuchni , łazience nic cicho pobiegłam na górę
-Lewy chodź nie ma nikogo - schodziliśmy z góry ja pierwsza a Robert za mną , zauważyłam jak Mariusz wchodzi do domu z Justyną szybko cofnęłam lewego i pobiegliśmy do pokoju
-I co teraz zrobimy ?- zapytał zorientowany
-Wiesz co , poczekaj tu chwile ja ich zagadam a ty szybko wybiegasz z domu ok?
-Dobra tylko jakie będzie hasło ?
-yy.. majonez - powiedziałam i wybiegłam z pokoju . Zeszłam na dół w salonie był Mariusz z Justyną
-Hejka , chodźcie do kuchni muszę wam coś pokazać
-Co chciałaś ?
-Popatrz czegoś tu brakuje - otworzyłam lodówkę oni nie widzieli wtedy drzwi wejściowych
-Niczego
-Jak niczego jak brakuje MAJONEZ!!!-uu.. - krzyknęłam i zauważyłam jak lewy wyszedł z mieszkania
-No to co ze brakuje majonezu ?
-Już nic ..
-Ej poczekaj co tu robią puszki od piwa ? - zapytał Mariusz
-Eee... pić mi się chciało - palnęłam
-To wszystko wyjaśnia
-To co mogę już iść ?
-Możesz tylko byś musiała troszeczkę tu ogarnąć
-Okej,okej ...- poszłam do łazienki wzięłam prysznic ubrałam się , umalowałam i wysuszyłam włosy uszykowana wyszłam . Poszłam do salonu posprzątać po tym melanżu , zebrałam wszystkie puszki i wyrzuciłam je do kosza potem zebrałam naczynia , zastawiłam zmywarkę , pomyłam blaty i stolik w salonie potem odkurzyłam dywanik i pomyłam podłogi. Zjadłam śniadanie następnie poszłam do mania który był w salonie
-Mariusz czemu przyszliście dzisiaj ? a nie wczoraj wieczorem ?
-Jakoś wyszło że dzisiaj przyszliśmy , a Tomek przyjedzie dzisiaj na południe
-Dobra to ja idę sobie pobiegać - ubrałam swój ulubiony strój sportowy i wyszłam z domu , w sumie ciepło było na dworze 26 stopni jak na początek maja . po godzinie zmęczona zatrzymałam się w parku i siedziałam na ławce zamknęłam oczy , słyszałam jak ktoś idzie i się śmieje , znałam gdzieś ten głos otworzyłam oczy i zobaczyłam idącego Piszczka a obok niego Kubę
-Cześć Marta ! -krzyknęli z daleka i biegli w moją stronę ja wstałam i też biegłam Kuba biegł z rozłożonymi rękoma ja zrobiłam to samo w tym momencie złapał mnie Kuba i przytulił tak mocno że aż by mnie ścisną na amen
-Ej Kuba , spokojnie - powiedział Łukasz a Błaszczu się ode mnie odczepił
-Nic się nie stało - powiedziałam
-Widzisz nic jej nie jest no nie ?
-No ale jakbym nie ja to nie wiem co by było
-Dobra mniejsza o to , widzę że idziecie z treningu - powiedziałam
-Tak, właśnie idziemy do domu
-Idziesz z nami ?
-Nie zaraz spadam
-Widzę że ładnie ćwiczysz bo mięśnia masz jak zawodowy piłkarz- powiedział Piszczek
-Nie no coś ty , tylko chodziłam na fitness i miałam treningi nic więcej
-No to nieźle ćwicz tak dalej a będziesz miała jeszcze lepsze
-Postara się , a teraz spadam pa - powiedziałam , pocałowałam ich w policzki i pobiegłam do domu
_______________________________________________________________
Hejka :*
Taki mały melanż , można powiedzieć :D Jak myślicie z kim będzie Marta ?
-Robert czy Marco a może jeszcze ktoś inny ? :D Piszcie w komentarzach z kim powinna być Marta :)
wtorek, 12 listopada 2013
Rozdział 8 Nie spodziewany gość
To był ... Patryk O.o
-Cześć - powiedział a ja chciałam zamknąć drzwi ale on postawił nogę -Proszę Cie porozmawiajmy- Otworzyłam szerzej drzwi i zaprosiłam go do środka nic nie mówiąc. Wszedł do salonu stojąc na przeciwko mnie i mówił.
-Wiem że Cię zdradziłem . Ale nadal cię kocham wtedy to nie wiedziałem co robię , kiedy wyjechałaś to zrozumiałem że zrobiłem Ci największą krzywdę , Kocham Cię i będę Cię kochać nawet jeśli nie będziemy razem , Proszę Cię tylko o to żebyś mi wybaczyła . - ja nadal milczałam .
-Tylko ty się dla mnie liczysz - powiedział , przybliżył się do mnie i pocałował nie tak jak zwykle to tak bardziej namiętnie chciał mi ściągnąć bluzkę ale oderwałam się od niego nic nadal nie mówiąc
-Nie chcesz to nie , nie będę cię zmuszał - wziął bluzę i kierował się w stronę wyjścia
-Zostań -odwrócił się do mnie - Chodź usiądź i pogadamy na spokojnie - wskazałam na sofę w salonie on usiadł a ja usiadłam na przeciwko jego
-Tez Cie kocham ale nie tak jak kiedyś , zmieniłam się przez ten czas i nie mogę być z tobą bo wiele razy mnie zdradziłeś a ja głupia ci wybaczałam ,
-To znaczy że nie mam u ciebie szans ?
-Możemy być przyjaciółmi , ale musisz być ze mną szczery
-To zostajemy przyjaciółmi od teraz?
-Tak - powiedziałam i go przytuliłam - Mam pytanie
-Jakie ?
-Z kim mnie zdradziłeś ?
-Tego Ci nie mogę powiedzieć
-Dlaczego , przecież musimy sobie ufać
-Tak ale ja nie jestem w stanie tego powiedzieć
-Mów , przecież nie jesteśmy parą to możesz mi powiedzieć
-Po dwóch latach zdradziłem Cie z Leną , jeszcze wcześniej z jakąś laską z baru , a teraz z Kaśką
-Nie powiesz mi z tą Kaśką z III a - zaczęłam się śmiać :D
-A żebyś wiedziała - zaśmiał się
-Z Leną też ? - zapytałam oschle bo mnie to już nie obchodziło
-Tak , mam nadzieje że nie jesteś na mnie zła
-Ja , nie coś ty przecież zaczynam życie od nowa ty jesteś dla mnie przyjacielem i nic więcej , zapomnijmy o przeszłości - powiedziałam
-Jak chcesz , a Lena się do ciebie odzywała ?
-Nie chce jej znać - powiedziałam zła
-Chodzi o to że już się nie przyjaźnicie ?
-To ty już wszystko wiesz ?
-No bo wszystko mi powiedziała wcześniej
-A to podła zdzira
-Przykro mi jest że wszystko się dowiadujesz teraz
-Oj tam , oj tam lepiej zajmij się sobą bo z nauką nie idzie Ci dobrze a po za tym znajdź sobie dziewczynę taką którą chcesz zostać z nią na całe życie.
-No jest taka - powiedział ze smutkiem
-Kto ? - zapytałam
-Ty - spojrzał na mnie
-Ale my się tylko przyjaźnimy , nie licz na więcej - wal łam go w głowę
-A tobie kto Ci się podoba ?
-Mi? taki jeden chłopak .. - uśmiechnęłam się
-Ja ?
-Nie ty brzydalu
-Ale kiedyś mówiłaś że jestem ładny
-Zapomnij o przeszłości proszę cię
-Masz być szczera to powiedz
-Piłkarz i tyle Ci powiem
-Chyba już wiem jaki , kiedyś w szkole jarałaś się nim z Przemkiem i Kubą
-A co zazdrościsz ?
-Nie - zaśmiał się
-Mam nadzieje , jak ty tu się znalazłeś ?
- Przyleciałem dzisiaj rano
- A tak ogólnie to skąd wiedziałeś gdzie dokładnie mieszkam ?
-Z fejsa
-Co tam się dzieje w Konine ? -Zmieniłam temat
-Tam norma , nie wiem ale ci twoi przyjaciele z trzeciej się ciągle o ciebie pytają
-Jak milo.. mam nadzieje ze ich nie pobiłeś bo ostatnio taki agresywny byleś
-Szczerze tak
-Wiesz co to już jest przegimka koleś . Moich najbliższych przyjaciół się nie bije , jak odeszłam od Ciebie to nie znaczy ze musisz się stać taki dziwny bo myślisz ze jak kogoś będziesz bił to będzie okej? , trochę rozsądku .
-Przepraszam nie wiedziałem co robię
-Oo. Jakoś teraz zrozumiałeś a zrozumiesz to ze już nie będę twoja ? A ty nie będziesz mój ?
-Musze się z tym pogodzić
-To czas najwyższy
-To ja się już zbieram -Wstał i poszedł do korytarza a ja pobiegłam za nim
-Przepraszam ale chce zebyś wiedział ze jesteś dla mnie tylko przyjacielem i zapomnijmy o przeszłości
-Spróbuję , jadę do polski - pocałował mnie w policzek i wyszedł ja pierwsze co zrobiłam to napisałam do lewego
-,,Hej ;* nie zgadniesz kto u mnie był ,,
-,,Hejka ;* nie wiem oświeć mnie,,
-,,Patryk ;) wyjaśniłam mu co i jak i jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej,,
-,,Co ty gadasz :0 ej, ej jak sprawa z Patrykiem załatwiona to postaraj się o Marco ;D,,
-,,Mam taka nadzieje :/,,
-,,Będzie dobrze ziomalu ;*,,
-,,A ty ziomku co tam porabiasz ?,
-,,Jestem u Kuby,,
-,,Oo. Pozdrów go ;),,
-,,On cie tez pozdrawia ;*,,
-,,Milo ^^ ;*,,
-,, A ty co robisz ziomalu ? ;),,
- ,,Wiesz co ziomku na razie stoję ale zaraz idę sobie gdzieś ;D,,
- ,,Ciekawe gdzie ? Pewnie do Marco ^^..
-,,Ta zadzieram kiece i lecę :D idę pod prysznic ziomku ;) pa ;*,,
- ,,Z Marco pod prysznic jak to pięknie brzmi nie praw dasz ? .;D nie no żartuje pa ;* Już nic nie pisałam tylko poszłam pod prysznic ,włączyłam radio w kabinie prysznicowej i śpiewałam na cały dom nie było nikogo to nie krępowałam się . Wyszłam z pod prysznica ubrałam się w to wysuszyłam i wyprostowałam blond włosy , zeszłam na dół z kuchni słyszałam śmiechy pomyślałam tylko o moim śpiewaniu pod prysznicem :/ Weszłam do kuchni w niej były dziewczyny
-Hej Marta , jak tam śpiewanie pod prysznicem ?
-Siemaneczko , słyszeliście ?
-No pewnie , jesteś uzdolniona muzycznie - zaśmiały się
-Przejdźmy do rzeczy , zgadujcie kto był ?
-Marco ?- powiedziała Justyna
-Nie wiem - powiedziała Agata
-Patryk - powiedziałam a dziewczyny się zdziwiły
-Co ty powiesz ? jak to ? tak normalnie ?
-Nie z efektami świetlnymi
-Ale co ?
-No przyjechał tutaj i wyjaśnilismy sobie wszystko , jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej teraz sobie uświadomiłam że już go nie kocham bo wolę kogoś lepszego niż on
-No to super , życzę powodzenia - powiedziała Justyna
-Kto to jest Marco ? - zapytała Agata
-Piłkarz
-To on ci się podoba - poruszała brwiami
-Wcale nie - zaśmiałam się
-Jak nie jak tak - wytknęła mi język a ja jej tak samo
-Dobra idę sobie bo ta rozmowa nie ma sensu - zaśmiałam się . Wyszłam z kuchni położyłam się na sofie w salonie i włączyłam sobie telewizor, spojrzałam na zegar była 12:45 przeskakiwałam z kanału na kanał ale nic ciekawego nie było wyłączyłam telewizor a w tym czasie dostałam sms'a pomyślałam lewy znowu zaczyna :D
ale nie to jakiś inny numer był
-,,Hej :) Spotkamy się dzisiaj w parku ? ;) Marco ,,
-,,Hej , no pewnie :) ,,
-,,To za 15 minut będę w parku :) Czekam :),,
-,,Okej ;),, - włożyłam telefon do kieszeni poinformowałam dziewczyny że idę do parku , wyszłam z domu i szłam w umówione miejsce . Zobaczyłam wysokiego blondyna był odwrócony tyłem do mnie ,zakryłam mu oczy a on się odwrócił
-A to ty - uśmiechnął się
-A to ja we własnej osobie - też sie do niego uśmiechnęłam
-Chce Ci coś powiedzieć
-Mów
-To co się stało na imprezie może zapomnijmy o tym zaczniemy od początku ?
-Chciałam się ciebie o to zapytać -zaśmiałam się
-To co zgadzasz się ?
-No pewnie
-To powiedz mi o sobie - powiedział i usiedliśmy na ławce
-Nazywam się Marta Karolak mam 20 lat , mieszkałam w Koninie lubię słuchać muzyki , grać w piłkę mieszkam z braćmi , nie mam najlepszej przyjaciółki za to mam najlepszego przyjaciela , nie mam chłopaka z czego się bardzo cieszę , uwielbiam jeździć na rolkach i oglądać horrory do późnej nocy
-Ja tak samo lubię jeździć na rolkach może umówimy się kiedyś na taki mały wypad na rolki , co?
-Świetny pomysł - uśmiechnęłam się - gadaliśmy tak z godzinkę potem Marco odprowadził mnie do domu
-To do zobaczenia - powiedział i pocałował mnie w policzek , weszłam do domu , od razu poszłam do kuchni by coś zjeść , zjadłam i poszłam do siebie do pokoju , włączyłam laptopa i przez skype zadzwoniłam do wiki , ale ona znowu nie odebrała no nic położyłam się na łóżko i zrobiłam sobie małą drzemkę.
_______________________________________________________________
Siemaneczko :D
Nie które z was czekały na ten rozdział z niecierpliwością , więc dodaję :)
Następnego możecie się spodziewać jutro lub w czwartek :)
Dziękuję i pozdrawiam ;* ;)
-Cześć - powiedział a ja chciałam zamknąć drzwi ale on postawił nogę -Proszę Cie porozmawiajmy- Otworzyłam szerzej drzwi i zaprosiłam go do środka nic nie mówiąc. Wszedł do salonu stojąc na przeciwko mnie i mówił.
-Wiem że Cię zdradziłem . Ale nadal cię kocham wtedy to nie wiedziałem co robię , kiedy wyjechałaś to zrozumiałem że zrobiłem Ci największą krzywdę , Kocham Cię i będę Cię kochać nawet jeśli nie będziemy razem , Proszę Cię tylko o to żebyś mi wybaczyła . - ja nadal milczałam .
-Tylko ty się dla mnie liczysz - powiedział , przybliżył się do mnie i pocałował nie tak jak zwykle to tak bardziej namiętnie chciał mi ściągnąć bluzkę ale oderwałam się od niego nic nadal nie mówiąc
-Nie chcesz to nie , nie będę cię zmuszał - wziął bluzę i kierował się w stronę wyjścia
-Zostań -odwrócił się do mnie - Chodź usiądź i pogadamy na spokojnie - wskazałam na sofę w salonie on usiadł a ja usiadłam na przeciwko jego
-Tez Cie kocham ale nie tak jak kiedyś , zmieniłam się przez ten czas i nie mogę być z tobą bo wiele razy mnie zdradziłeś a ja głupia ci wybaczałam ,
-To znaczy że nie mam u ciebie szans ?
-Możemy być przyjaciółmi , ale musisz być ze mną szczery
-To zostajemy przyjaciółmi od teraz?
-Tak - powiedziałam i go przytuliłam - Mam pytanie
-Jakie ?
-Z kim mnie zdradziłeś ?
-Tego Ci nie mogę powiedzieć
-Dlaczego , przecież musimy sobie ufać
-Tak ale ja nie jestem w stanie tego powiedzieć
-Mów , przecież nie jesteśmy parą to możesz mi powiedzieć
-Po dwóch latach zdradziłem Cie z Leną , jeszcze wcześniej z jakąś laską z baru , a teraz z Kaśką
-Nie powiesz mi z tą Kaśką z III a - zaczęłam się śmiać :D
-A żebyś wiedziała - zaśmiał się
-Z Leną też ? - zapytałam oschle bo mnie to już nie obchodziło
-Tak , mam nadzieje że nie jesteś na mnie zła
-Ja , nie coś ty przecież zaczynam życie od nowa ty jesteś dla mnie przyjacielem i nic więcej , zapomnijmy o przeszłości - powiedziałam
-Jak chcesz , a Lena się do ciebie odzywała ?
-Nie chce jej znać - powiedziałam zła
-Chodzi o to że już się nie przyjaźnicie ?
-To ty już wszystko wiesz ?
-No bo wszystko mi powiedziała wcześniej
-A to podła zdzira
-Przykro mi jest że wszystko się dowiadujesz teraz
-Oj tam , oj tam lepiej zajmij się sobą bo z nauką nie idzie Ci dobrze a po za tym znajdź sobie dziewczynę taką którą chcesz zostać z nią na całe życie.
-No jest taka - powiedział ze smutkiem
-Kto ? - zapytałam
-Ty - spojrzał na mnie
-Ale my się tylko przyjaźnimy , nie licz na więcej - wal łam go w głowę
-A tobie kto Ci się podoba ?
-Mi? taki jeden chłopak .. - uśmiechnęłam się
-Ja ?
-Nie ty brzydalu
-Ale kiedyś mówiłaś że jestem ładny
-Zapomnij o przeszłości proszę cię
-Masz być szczera to powiedz
-Piłkarz i tyle Ci powiem
-Chyba już wiem jaki , kiedyś w szkole jarałaś się nim z Przemkiem i Kubą
-A co zazdrościsz ?
-Nie - zaśmiał się
-Mam nadzieje , jak ty tu się znalazłeś ?
- Przyleciałem dzisiaj rano
- A tak ogólnie to skąd wiedziałeś gdzie dokładnie mieszkam ?
-Z fejsa
-Co tam się dzieje w Konine ? -Zmieniłam temat
-Tam norma , nie wiem ale ci twoi przyjaciele z trzeciej się ciągle o ciebie pytają
-Jak milo.. mam nadzieje ze ich nie pobiłeś bo ostatnio taki agresywny byleś
-Szczerze tak
-Wiesz co to już jest przegimka koleś . Moich najbliższych przyjaciół się nie bije , jak odeszłam od Ciebie to nie znaczy ze musisz się stać taki dziwny bo myślisz ze jak kogoś będziesz bił to będzie okej? , trochę rozsądku .
-Przepraszam nie wiedziałem co robię
-Oo. Jakoś teraz zrozumiałeś a zrozumiesz to ze już nie będę twoja ? A ty nie będziesz mój ?
-Musze się z tym pogodzić
-To czas najwyższy
-To ja się już zbieram -Wstał i poszedł do korytarza a ja pobiegłam za nim
-Przepraszam ale chce zebyś wiedział ze jesteś dla mnie tylko przyjacielem i zapomnijmy o przeszłości
-Spróbuję , jadę do polski - pocałował mnie w policzek i wyszedł ja pierwsze co zrobiłam to napisałam do lewego
-,,Hej ;* nie zgadniesz kto u mnie był ,,
-,,Hejka ;* nie wiem oświeć mnie,,
-,,Patryk ;) wyjaśniłam mu co i jak i jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej,,
-,,Co ty gadasz :0 ej, ej jak sprawa z Patrykiem załatwiona to postaraj się o Marco ;D,,
-,,Mam taka nadzieje :/,,
-,,Będzie dobrze ziomalu ;*,,
-,,A ty ziomku co tam porabiasz ?,
-,,Jestem u Kuby,,
-,,Oo. Pozdrów go ;),,
-,,On cie tez pozdrawia ;*,,
-,,Milo ^^ ;*,,
-,, A ty co robisz ziomalu ? ;),,
- ,,Wiesz co ziomku na razie stoję ale zaraz idę sobie gdzieś ;D,,
- ,,Ciekawe gdzie ? Pewnie do Marco ^^..
-,,Ta zadzieram kiece i lecę :D idę pod prysznic ziomku ;) pa ;*,,
- ,,Z Marco pod prysznic jak to pięknie brzmi nie praw dasz ? .;D nie no żartuje pa ;* Już nic nie pisałam tylko poszłam pod prysznic ,włączyłam radio w kabinie prysznicowej i śpiewałam na cały dom nie było nikogo to nie krępowałam się . Wyszłam z pod prysznica ubrałam się w to wysuszyłam i wyprostowałam blond włosy , zeszłam na dół z kuchni słyszałam śmiechy pomyślałam tylko o moim śpiewaniu pod prysznicem :/ Weszłam do kuchni w niej były dziewczyny
-Hej Marta , jak tam śpiewanie pod prysznicem ?
-Siemaneczko , słyszeliście ?
-No pewnie , jesteś uzdolniona muzycznie - zaśmiały się
-Przejdźmy do rzeczy , zgadujcie kto był ?
-Marco ?- powiedziała Justyna
-Nie wiem - powiedziała Agata
-Patryk - powiedziałam a dziewczyny się zdziwiły
-Co ty powiesz ? jak to ? tak normalnie ?
-Nie z efektami świetlnymi
-Ale co ?
-No przyjechał tutaj i wyjaśnilismy sobie wszystko , jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej teraz sobie uświadomiłam że już go nie kocham bo wolę kogoś lepszego niż on
-No to super , życzę powodzenia - powiedziała Justyna
-Kto to jest Marco ? - zapytała Agata
-Piłkarz
-To on ci się podoba - poruszała brwiami
-Wcale nie - zaśmiałam się
-Jak nie jak tak - wytknęła mi język a ja jej tak samo
-Dobra idę sobie bo ta rozmowa nie ma sensu - zaśmiałam się . Wyszłam z kuchni położyłam się na sofie w salonie i włączyłam sobie telewizor, spojrzałam na zegar była 12:45 przeskakiwałam z kanału na kanał ale nic ciekawego nie było wyłączyłam telewizor a w tym czasie dostałam sms'a pomyślałam lewy znowu zaczyna :D
ale nie to jakiś inny numer był
-,,Hej :) Spotkamy się dzisiaj w parku ? ;) Marco ,,
-,,Hej , no pewnie :) ,,
-,,To za 15 minut będę w parku :) Czekam :),,
-,,Okej ;),, - włożyłam telefon do kieszeni poinformowałam dziewczyny że idę do parku , wyszłam z domu i szłam w umówione miejsce . Zobaczyłam wysokiego blondyna był odwrócony tyłem do mnie ,zakryłam mu oczy a on się odwrócił
-A to ty - uśmiechnął się
-A to ja we własnej osobie - też sie do niego uśmiechnęłam
-Chce Ci coś powiedzieć
-Mów
-To co się stało na imprezie może zapomnijmy o tym zaczniemy od początku ?
-Chciałam się ciebie o to zapytać -zaśmiałam się
-To co zgadzasz się ?
-No pewnie
-To powiedz mi o sobie - powiedział i usiedliśmy na ławce
-Nazywam się Marta Karolak mam 20 lat , mieszkałam w Koninie lubię słuchać muzyki , grać w piłkę mieszkam z braćmi , nie mam najlepszej przyjaciółki za to mam najlepszego przyjaciela , nie mam chłopaka z czego się bardzo cieszę , uwielbiam jeździć na rolkach i oglądać horrory do późnej nocy
-Ja tak samo lubię jeździć na rolkach może umówimy się kiedyś na taki mały wypad na rolki , co?
-Świetny pomysł - uśmiechnęłam się - gadaliśmy tak z godzinkę potem Marco odprowadził mnie do domu
-To do zobaczenia - powiedział i pocałował mnie w policzek , weszłam do domu , od razu poszłam do kuchni by coś zjeść , zjadłam i poszłam do siebie do pokoju , włączyłam laptopa i przez skype zadzwoniłam do wiki , ale ona znowu nie odebrała no nic położyłam się na łóżko i zrobiłam sobie małą drzemkę.
_______________________________________________________________
Siemaneczko :D
Nie które z was czekały na ten rozdział z niecierpliwością , więc dodaję :)
Następnego możecie się spodziewać jutro lub w czwartek :)
Dziękuję i pozdrawiam ;* ;)
piątek, 8 listopada 2013
Rozdział 7 - ''Marco i Marta to zakochana para ! ''
Next Day
Wstałam o 6:00 wzięłam prysznic , ubrałam się w to zeszłam na dół do kuchni , w niej był Mariusz nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Marta porozmawiajmy
-O czym ?
-O tym co wczoraj się stało
-Ale nie ma o czym rozmawiać
-Właśnie że jest
-Tak ? To ja nie chce wypytywania i wydzwaniania ok?! Nie jestem małą dziewczynką jestem dorosła ! Mogę spotykać się z kim chce , kiedy chce i kiedy mi się podoba , jeśli nie możesz zaakceptować tego ze już dorosłam i nie jestem już twoją małą siostrzyczką , co ciągle wypytujesz gdzie byłaś ? co robiłaś ? z kim byłaś ? zamieniasz się w naszego ojca który nie kazał mi nigdzie wychodzić dlatego przeprowadziłam się do Konina a teraz jestem w Dortmundzie by sobie w spokoju życie ułożyć nie takie jak w dzieciństwie ! - wykrzyczałam się na niego ze złości , a potem się rozryczałam usiadłam na krześle i zakryłam rękami twarz
-Przepraszam , masz rację od dzisiaj możesz spotykać się ze wszystkimi , z kim chcesz , kiedy chcesz nie będę jak nasz ojciec , będę jak twój brat najlepszy brat - zaśmiał się
-Najukochańszy brat -przytuliłam go z całej siły - Przepraszam
-Jest jedna rzecz - powiedział
-Jaka ?
-Cholernie się o ciebie martwię
-Nie musisz - zaśmiałam się - O mnie się nie martw , ja sobie radę dam - zaśpiewałam jak w piosence
-Dobra , dobra która godzina ?
-Szybko zmieniasz temat , jestt.. - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem
-Która ? - wytrzeszczył oczy
-Jeeestt.. 7:15 masz 15 minut spóżnienia ! wydarłam się na cały dom
-Aaa! - krzyknął wziął tylko telefon i już biegł do wyjścia a ja krzyknęłam
-Zarciiikkk ! - zaśmiałam się szyderskim śmiechem
-Osz ty małpo ! - biegł w moją stronę a ja uciekałam i schowałam się w łazience
-Otwieraj ! - dobijał się do drzwi śmiejąc się
-Nain ! - Krzyknęłam po niemiecku :D
-No dobra ale tylko powiedz która godzina ?
-yyy... Nain
-Masz inne słowo ?
-Nain !
-Dobra ja jadę do pracy , pa - powiedział i wyszedł z domu , poczekałam chwile wyszłam z łazienki
-Aaa! - krzyknęłam a za mną Maniek złapał mnie za brzuch i gilkotał
-Przeeciez tyy.. wyszełeś do pracyyy.. aaa! - Smiałam się jak mnie gilkotał
-Ale nie poszedłem
-ahhahhaaa.. :D zostaww.. mniee..
-Dobra spokój teraz to będziemy poważni - powiedział a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem
-Idz bo jest siódma
-Teraz to mnie nie nabierzesz
- Nieee..? to spójrz - pokazałam mu mój telefon
-Yyy.. szef mi urwie głowę - złapał się za głowę :D
-ej , ej ale to ty jesteś szefem
-No wiem , ale prawie prawie - zaśmialiśmy się razem
-Dobra , dobra spadam pa - pocałował mnie w puliczek i wyszedł , w końcu mogłam zjeść śniadanie uszykowałam dwie kanapki z nutellą , siedziałam przy blacie i jedną jadłam a drugą trzymałam telefon przeglądałam internet aż nagle usłyszałam jak ktoś schodzi z góry słychać było szurganie , pomyślałam że to Tomek olałam to , ze schodów spadła torba O.o ok ? a po chwili ze schodów szybko zbiegnał Tomek i porwał mi kanapkę wziął torbę która spadła z góry i wyszedł , ja zdziwiona całą sytuacją krzynęłam - ejjj ! gdzie moje śniadanie ?! No nic wzięłam chleb i zrobiłam dwie kanapki , z góry zeszły dziewczyny już kończyłam smarować kanapkę chciałam wziąść już zjeść ale Agata wyrwała mi z ręki a Justyna wzięła z talerza nie wytrzymałam i krzyknęłam
-Dacie mi w spokoju zjeść ?! - a dziewczyny się zaśmiały
-Chcesz ? - dały mi nagryzione kanapki i się jeszcze z tego śmiały
-Nie ! idę coś zjeść na mieście - wzięłam telefon portfel i wyszłam z domu , poszłam do spożywczaka tu nie daleko kupiłam bułkę i napój , usiadłam na ławce w parku jadłam bułkę i popijałam tymbarkiem , ktoś mi zakrył oczy
-Kto ty ? - zapytałam
-...To ja - powiedział i odkrył mi oczy i usiadł koło mnie
-To ty lewy a już myślałam że..
-Ze kto ?
-Nie ważne
-Na pewno ? Jak coś to mów .
-Nie , co u ciebie ? - zapytałam
-Dobrze , a u ciebie ?
-Od rana byłam wkurzona na brata , potem go przeprosiłam , Tomek z dziewczynami zjadły mi śniadanie i teraz jem tu w spokoju - powiedziałam
-Wpadniesz dzisiaj do mnie ? Poznasz Anię
-Zobaczę czy będę miała czas , to Ci jeszcze napisze - uśmiechnęłam się
-Okej , spadam bo idę na trening wpadniesz dzisiaj ?
-Zobaczę , ale nie obiecuję
-Spoko , to do zobaczenia - pocałował mnie w puliczek i odszedł ja dokończyłam niby ,, śniadanie,, i poszłam do domu była godzina 9:00 Poszłam do pokoju i zadzwoniłam do pani dyrektor
-Halo ?
-Dzień dobry z tej strony Marta Karolczak ja dzwonie w takiej sprawię
-Aah.. Dzień dobry a co się stało ?
-Chciałam się zapytać czy do pracy potrzebne mi jest świadectwo ? I czy będę musiała przyjechać na zakończenie roku szkolnego a może teraz pani mi wyrobi ?
-Wiesz co będziesz musiała przyjechać na zakończenie roku , bo teraz za bardzo nie da rady
-To nic , przyjadę na zakończenie roku niech pani poinformuje moją klasę ze przyjadę
-Dobrze , a co u ciebie słychać ? -zapytała
-Tu w Dortmundzie jest super , te miasto jest piękne po prostu cudowne a w szkole coś się dzieje , jak mnie nie ma ?
-Chciałam się zapytać , chodziłaś z Patrykiem ?
-Tak ale już z nim nie chodzę a co się stało ?
-Wchodzi w bójki , pyskuje , chodzi ciągle zły i smutny coś mi się zdaję że sobie nie radzi
-Dziękuję za informację , niech pani pozdrowi wszystkich nauczycieli
-Też dziękuję , pozdrawiam Ciebie i życzę powodzenia
-Jeszcze raz dziękuję , do widzenia
-Do widzenia - rozłączyłam się . Ciekawe co się dzieje teraz z Patrykiem , dam sobie spokój z nim on jest przeszłością . Zeszłam na dół do salonu rozejrzałam się ale nikogo nie było podeszłam do stolika a na nim była kartka ,, ja z Agatą pojechaliśmy do firmy , za dwie godzinki będziemy w domu " w tym momencie dostałam sms'a
-,, Wpadniesz do mnie dzisiaj ? :) lewy ;* "
-,, Pewnie :) To teraz ? :D "
-,, Za 15 minut będę koło stadionu . :)"
-,, To ja będę czekać koło niego :) "
-,, To super :) ziomalu :D"
Zostawiałam telefon na stoliku , poszłam się przebrać w sumie ciepło było zeszłam po telefon i wyszłam z domu . Pod stadionem czekał lewy przywitałam go buziaczkiem w puliczek
-Hej ziomalluu.. - powiedział lewy
-Siema ziomku :D - zaśmiałam się
-Ślicznie wyglądasz :)
-Daruj sobie , ja jestem brzydal
-Czemu tak mówisz jesteś śliczna , każdy tak mówi-szliśmy już w kierunku domu lewego
-Każdy czyli kto ? - zapytałam zdziwiona
-No wiesz.. chłopaki w szatni
-No wiecie co , obgadywać mnie za plecami ? - zaśmiałam się
-Nie po prostu obgadujemy cię ładnie :D
-A szczególnie kto ?
-y.. Marco , Nuri , Kuba , Łukasz , Kevin mam dalej wymieniać ?
-Nie musisz , a Marco coś mówił o mnie ?
-Nie tylko że jesteś śliczna a co ? Podoba ci się ?-szturchnął mnie w ramię
-Powiedzmy -uśmiechnęłam się
-Marco i Marta to zakochana para ! ;D
-Ty debilu przeciez ja go nie kocham
-No ale ci się podoba
-Ale między kochaniem a podobaniem się jest różnica
-No tak ale u ciebie chyba jest inaczej , ziomalu ~tak on teraz będzie mnie tak nazywał :D
-No bo ja się wacham podoba mi się Marco ale nadal w głębi serca kocham Patryka
-Rozumiem , powinnaś z nim pogadać
- No wiem , powinnam
-to już tutaj -zatrzymaliśmy się kolo jego domu
-Śliczny dom -nie wiedziałam co powiedzieć
-Dzięki , chodźmy - weszliśmy do jego domu przywitała mnie Ania
-Hej , Ania jestem :)
-Hej , Ja Marta - podałam jej rękę
-Choć do salonu - powiedziała , usiadłam na fotelu a Lewandowscy na kanapie
-Może się czegoś napijesz ? - zaproponował lewy
-Nie , dziękuję
-A może jednak ?
-Jak już to sok poproszę - uśmiechnęłam się - lewy poszedł po napój a ja z Anią zostałam w salonie
-Robert mi opowiadał o Tobie
-A opowiadał o mojej historii z Patrykiem ?
-Tak opowiadał współczuję Ci , naprawdę - powiedziała
-Dzięki , muszę z nim porozmawiać - w tym momencie przyszedł lewy
-I co tam ? Mówiłem że Ona jest fajna
-No pewnie - powiedziała Ania
-Przestańcie ja aż taka fajna nie jestem
-Jak nie jak tak - powiedział - rozmawialiśmy z dwie godzinki , poszłam do domu otworzyłam kluczem drzwi i weszłam do środka . Pierwsze co zrobiłam to zdjęłam szpilki - Oo.. ale ulga ..- westchnęłam wzięłam je i pobiegłam na górę zostawiłam je w garderobie i założyłam baleriny , usłyszałam dzwonek do drzwi pomyślałam że to dziewczyny , jak schodziłam z góry powiedziałam-Już otwieram - otworzyłam drzwi chciałam powiedzieć że zapomniały klucza ... ale to nie były dziewczyny . To był ...
______________________________________________________
Witam :)
Macie już 7 rozdział , pewnie jesteście ciekawi kto przyszedł ? :D dowiecie się w następnym rozdziale :3
Proszę o więcej komentarzy , bo to bardzo motywuję :) Mam zaciesz bo w Grudniu jadę do Berlina na 2 dni :D I po prostu dzisiaj i wczoraj był najśmieszniejszy dzień ~ Moje przyjaciółki wiedzą o co chodzi :D ~
Dziękuję i pozdrawiam ;*
Wstałam o 6:00 wzięłam prysznic , ubrałam się w to zeszłam na dół do kuchni , w niej był Mariusz nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Marta porozmawiajmy
-O czym ?
-O tym co wczoraj się stało
-Ale nie ma o czym rozmawiać
-Właśnie że jest
-Tak ? To ja nie chce wypytywania i wydzwaniania ok?! Nie jestem małą dziewczynką jestem dorosła ! Mogę spotykać się z kim chce , kiedy chce i kiedy mi się podoba , jeśli nie możesz zaakceptować tego ze już dorosłam i nie jestem już twoją małą siostrzyczką , co ciągle wypytujesz gdzie byłaś ? co robiłaś ? z kim byłaś ? zamieniasz się w naszego ojca który nie kazał mi nigdzie wychodzić dlatego przeprowadziłam się do Konina a teraz jestem w Dortmundzie by sobie w spokoju życie ułożyć nie takie jak w dzieciństwie ! - wykrzyczałam się na niego ze złości , a potem się rozryczałam usiadłam na krześle i zakryłam rękami twarz
-Przepraszam , masz rację od dzisiaj możesz spotykać się ze wszystkimi , z kim chcesz , kiedy chcesz nie będę jak nasz ojciec , będę jak twój brat najlepszy brat - zaśmiał się
-Najukochańszy brat -przytuliłam go z całej siły - Przepraszam
-Jest jedna rzecz - powiedział
-Jaka ?
-Cholernie się o ciebie martwię
-Nie musisz - zaśmiałam się - O mnie się nie martw , ja sobie radę dam - zaśpiewałam jak w piosence
-Dobra , dobra która godzina ?
-Szybko zmieniasz temat , jestt.. - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem
-Która ? - wytrzeszczył oczy
-Jeeestt.. 7:15 masz 15 minut spóżnienia ! wydarłam się na cały dom
-Aaa! - krzyknął wziął tylko telefon i już biegł do wyjścia a ja krzyknęłam
-Zarciiikkk ! - zaśmiałam się szyderskim śmiechem
-Osz ty małpo ! - biegł w moją stronę a ja uciekałam i schowałam się w łazience
-Otwieraj ! - dobijał się do drzwi śmiejąc się
-Nain ! - Krzyknęłam po niemiecku :D
-No dobra ale tylko powiedz która godzina ?
-yyy... Nain
-Masz inne słowo ?
-Nain !
-Dobra ja jadę do pracy , pa - powiedział i wyszedł z domu , poczekałam chwile wyszłam z łazienki
-Aaa! - krzyknęłam a za mną Maniek złapał mnie za brzuch i gilkotał
-Przeeciez tyy.. wyszełeś do pracyyy.. aaa! - Smiałam się jak mnie gilkotał
-Ale nie poszedłem
-ahhahhaaa.. :D zostaww.. mniee..
-Dobra spokój teraz to będziemy poważni - powiedział a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem
-Idz bo jest siódma
-Teraz to mnie nie nabierzesz
- Nieee..? to spójrz - pokazałam mu mój telefon
-Yyy.. szef mi urwie głowę - złapał się za głowę :D
-ej , ej ale to ty jesteś szefem
-No wiem , ale prawie prawie - zaśmialiśmy się razem
-Dobra , dobra spadam pa - pocałował mnie w puliczek i wyszedł , w końcu mogłam zjeść śniadanie uszykowałam dwie kanapki z nutellą , siedziałam przy blacie i jedną jadłam a drugą trzymałam telefon przeglądałam internet aż nagle usłyszałam jak ktoś schodzi z góry słychać było szurganie , pomyślałam że to Tomek olałam to , ze schodów spadła torba O.o ok ? a po chwili ze schodów szybko zbiegnał Tomek i porwał mi kanapkę wziął torbę która spadła z góry i wyszedł , ja zdziwiona całą sytuacją krzynęłam - ejjj ! gdzie moje śniadanie ?! No nic wzięłam chleb i zrobiłam dwie kanapki , z góry zeszły dziewczyny już kończyłam smarować kanapkę chciałam wziąść już zjeść ale Agata wyrwała mi z ręki a Justyna wzięła z talerza nie wytrzymałam i krzyknęłam
-Dacie mi w spokoju zjeść ?! - a dziewczyny się zaśmiały
-Chcesz ? - dały mi nagryzione kanapki i się jeszcze z tego śmiały
-Nie ! idę coś zjeść na mieście - wzięłam telefon portfel i wyszłam z domu , poszłam do spożywczaka tu nie daleko kupiłam bułkę i napój , usiadłam na ławce w parku jadłam bułkę i popijałam tymbarkiem , ktoś mi zakrył oczy
-Kto ty ? - zapytałam
-...To ja - powiedział i odkrył mi oczy i usiadł koło mnie
-To ty lewy a już myślałam że..
-Ze kto ?
-Nie ważne
-Na pewno ? Jak coś to mów .
-Nie , co u ciebie ? - zapytałam
-Dobrze , a u ciebie ?
-Od rana byłam wkurzona na brata , potem go przeprosiłam , Tomek z dziewczynami zjadły mi śniadanie i teraz jem tu w spokoju - powiedziałam
-Wpadniesz dzisiaj do mnie ? Poznasz Anię
-Zobaczę czy będę miała czas , to Ci jeszcze napisze - uśmiechnęłam się
-Okej , spadam bo idę na trening wpadniesz dzisiaj ?
-Zobaczę , ale nie obiecuję
-Spoko , to do zobaczenia - pocałował mnie w puliczek i odszedł ja dokończyłam niby ,, śniadanie,, i poszłam do domu była godzina 9:00 Poszłam do pokoju i zadzwoniłam do pani dyrektor
-Halo ?
-Dzień dobry z tej strony Marta Karolczak ja dzwonie w takiej sprawię
-Aah.. Dzień dobry a co się stało ?
-Chciałam się zapytać czy do pracy potrzebne mi jest świadectwo ? I czy będę musiała przyjechać na zakończenie roku szkolnego a może teraz pani mi wyrobi ?
-Wiesz co będziesz musiała przyjechać na zakończenie roku , bo teraz za bardzo nie da rady
-To nic , przyjadę na zakończenie roku niech pani poinformuje moją klasę ze przyjadę
-Dobrze , a co u ciebie słychać ? -zapytała
-Tu w Dortmundzie jest super , te miasto jest piękne po prostu cudowne a w szkole coś się dzieje , jak mnie nie ma ?
-Chciałam się zapytać , chodziłaś z Patrykiem ?
-Tak ale już z nim nie chodzę a co się stało ?
-Wchodzi w bójki , pyskuje , chodzi ciągle zły i smutny coś mi się zdaję że sobie nie radzi
-Dziękuję za informację , niech pani pozdrowi wszystkich nauczycieli
-Też dziękuję , pozdrawiam Ciebie i życzę powodzenia
-Jeszcze raz dziękuję , do widzenia
-Do widzenia - rozłączyłam się . Ciekawe co się dzieje teraz z Patrykiem , dam sobie spokój z nim on jest przeszłością . Zeszłam na dół do salonu rozejrzałam się ale nikogo nie było podeszłam do stolika a na nim była kartka ,, ja z Agatą pojechaliśmy do firmy , za dwie godzinki będziemy w domu " w tym momencie dostałam sms'a
-,, Wpadniesz do mnie dzisiaj ? :) lewy ;* "
-,, Pewnie :) To teraz ? :D "
-,, Za 15 minut będę koło stadionu . :)"
-,, To ja będę czekać koło niego :) "
-,, To super :) ziomalu :D"
Zostawiałam telefon na stoliku , poszłam się przebrać w sumie ciepło było zeszłam po telefon i wyszłam z domu . Pod stadionem czekał lewy przywitałam go buziaczkiem w puliczek
-Hej ziomalluu.. - powiedział lewy
-Siema ziomku :D - zaśmiałam się
-Ślicznie wyglądasz :)
-Daruj sobie , ja jestem brzydal
-Czemu tak mówisz jesteś śliczna , każdy tak mówi-szliśmy już w kierunku domu lewego
-Każdy czyli kto ? - zapytałam zdziwiona
-No wiesz.. chłopaki w szatni
-No wiecie co , obgadywać mnie za plecami ? - zaśmiałam się
-Nie po prostu obgadujemy cię ładnie :D
-A szczególnie kto ?
-y.. Marco , Nuri , Kuba , Łukasz , Kevin mam dalej wymieniać ?
-Nie musisz , a Marco coś mówił o mnie ?
-Nie tylko że jesteś śliczna a co ? Podoba ci się ?-szturchnął mnie w ramię
-Powiedzmy -uśmiechnęłam się
-Marco i Marta to zakochana para ! ;D
-Ty debilu przeciez ja go nie kocham
-No ale ci się podoba
-Ale między kochaniem a podobaniem się jest różnica
-No tak ale u ciebie chyba jest inaczej , ziomalu ~tak on teraz będzie mnie tak nazywał :D
-No bo ja się wacham podoba mi się Marco ale nadal w głębi serca kocham Patryka
-Rozumiem , powinnaś z nim pogadać
- No wiem , powinnam
-to już tutaj -zatrzymaliśmy się kolo jego domu
-Śliczny dom -nie wiedziałam co powiedzieć
-Dzięki , chodźmy - weszliśmy do jego domu przywitała mnie Ania
-Hej , Ania jestem :)
-Hej , Ja Marta - podałam jej rękę
-Choć do salonu - powiedziała , usiadłam na fotelu a Lewandowscy na kanapie
-Może się czegoś napijesz ? - zaproponował lewy
-Nie , dziękuję
-A może jednak ?
-Jak już to sok poproszę - uśmiechnęłam się - lewy poszedł po napój a ja z Anią zostałam w salonie
-Robert mi opowiadał o Tobie
-A opowiadał o mojej historii z Patrykiem ?
-Tak opowiadał współczuję Ci , naprawdę - powiedziała
-Dzięki , muszę z nim porozmawiać - w tym momencie przyszedł lewy
-I co tam ? Mówiłem że Ona jest fajna
-No pewnie - powiedziała Ania
-Przestańcie ja aż taka fajna nie jestem
-Jak nie jak tak - powiedział - rozmawialiśmy z dwie godzinki , poszłam do domu otworzyłam kluczem drzwi i weszłam do środka . Pierwsze co zrobiłam to zdjęłam szpilki - Oo.. ale ulga ..- westchnęłam wzięłam je i pobiegłam na górę zostawiłam je w garderobie i założyłam baleriny , usłyszałam dzwonek do drzwi pomyślałam że to dziewczyny , jak schodziłam z góry powiedziałam-Już otwieram - otworzyłam drzwi chciałam powiedzieć że zapomniały klucza ... ale to nie były dziewczyny . To był ...
______________________________________________________
Witam :)
Macie już 7 rozdział , pewnie jesteście ciekawi kto przyszedł ? :D dowiecie się w następnym rozdziale :3
Proszę o więcej komentarzy , bo to bardzo motywuję :) Mam zaciesz bo w Grudniu jadę do Berlina na 2 dni :D I po prostu dzisiaj i wczoraj był najśmieszniejszy dzień ~ Moje przyjaciółki wiedzą o co chodzi :D ~
Dziękuję i pozdrawiam ;*
sobota, 2 listopada 2013
Rozdział 6 Mały meczyk z piłkarzami :)
jego twarz była blisko mojej i... mnie pocałował .... oderwałam się od niego i krzyknęłam
-Ej!
-Przepraszam nie powinienem
-No , nie powinieneś - powiedziałam i od niego odeszłam
-Poczekaj - złapał mnie za rękę
-Puść ! - Krzyknęłam i uciekłam od niego , pobiegłam do domu zamknęłam się w pokoju i rozmyślałam leżąc na łóżku Czemu on mnie pocałował ? Prawię go nie znam a tu baamm.. pocałował mnie , Ogólnie podobało mi się ale nie powinien tego robić , przypomniały mi się chwile spędzone z Patrykiem jak w szkole chodziliśmy ze sobą całe przerwy , gadaliśmy , odwalaliśmy różne rzeczy jak zaczepialiśmy młodszych nieznajomych chodzących po szkole i tak ogólnie było kiedyś super , nasza paczka była najlepsza ale po tym wszystko się zchrzaniło . Co do Leny ona już znalazła swoją paczkę i jak będzie chciała ze mną się od nowa zaprzyjażnic nigdy ale to nigdy jej nie wybaczę tego co zrobiła . Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i poszłam spać .
Next Day -Poniedziałek-
Wstałam o 8:00 ubrałam się w to:

Zeszłam na dół wszyscy spali to więc zjadłam śniadanie . Potem poszłam do salonu wyjęłam mojego iphona , przeglądałam facebook'a i zauważyłam post pod moim profilem ,, Nie dawno wyjechałaś a już za Tobą tęsknimy !!! <3 ;*;*;* Cała klasa IV c i III c ;)) ;** " Zaśmiałam się do telefonu i dalej grzebałam coś w internecie . Nagle usłyszałam że ktoś schodzi z góry to była Justyna przyszła do mnie i zapytała
-Hej , czemu wczoraj uciekłaś z imprezy i co się stało ?
-Hej no bo wiesz , mieszkamy w Dortmundzie opowiadałam Ci o Borussii Dortmund?no nie?
-Opowiadałaś , to co ?
-To ten Marco był na imprezie zagadał do mnie i wyszliśmy się przejść coś mu tam powiedziałam i się rozryczałam a on mnie pocałował , to było cudowne ale jakoś tak dziwnie w środku się czułam potem uciekłam do domu , przepraszam że nic wam nie powiedziałam
-Nic się nie stało,to pewnie przez Patryka , nadal go kochasz no nie ?
-A żebyś wiedziała , ale z nim nie chcę być to by było głupie a zresztą dałam mu szanse a on ja schrzanił więc nie mam się nad czym rozczulać
-No pewnie najlepiej będzie jak o nim zapomnisz
-Dzięki za wsparcie , a po za tym zobacz co moja klasa mi napisała- pokazałam jej telefon
-Oni są super - zaśmialiśmy się
-Tęsknie za nimi chciałabym żeby do mnie kiedyś przyjechali a zwłaszcza moi przyjaciele z III c
-Ci co ich zaczepiałaś , jak oni się nazywają ? ... poczekaj Kuba , Przemek i Mateusz?
-Tak to oni , stali się dla mnie przyjaciółmi - zaśmiałam się
-To jest skomplikowane - zaśmiała się
-No właśnie , zaczepki potem przyjaźń głupio to trochę - zaśmiałam się z nią
-Ja spadam robić śniadanie do tych śpiochów - powiedziała i poszła
Wyszłam z domu chodziłam sobie po ulicy , szłam koło stadionu nagle usłyszałam że ktoś za mną idzie odwróciłam się a tu Marco nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Hej poczekaj , możemy pogadać ? - zapytał
-No dobra .. - odpowiedziałam
-Wiem ze nie powinienem Cię wtedy całować , po prostu byłem troszeczkę pijany i nie wiedziałem co robię , może zapomnijmy co się stało i zaczniemy wszystko od początku?
-No nie wiem ... Daj mi trochę czasu .. - powiedziałam i już szłam w stronę domu
-Poczekaj , podasz mi swój numer ?
-Okej - wpisałam mu numer do telefonu
-Dzięki , to będziemy w kontakcie cześć - posłał mi uśmiech *.* że aż mi nogi zmiękły
-Do zobaczenia - uśmiechnęłam się lekko i szłam w stronę domu , Lubię go a nawet i bardzo ale nie wiem co zrobić , czy pogadać z nim a może odpuścić nie wiem... muszę się zastanowić. Doszłam do domu i weszłam , poszłam do swojego pokoju wzięłam laptopa i przez skype zadzwoniłam do wiki ale nie odebrała no nic . Zeszłam na dół do Kuchni
- Hej gdzie byłaś ? - zapytała Agata
-Hejka , a przejść się - odpowiedziałam
-Idziemy gdzieś dzisiaj ?- zapytała Justyna
-Co masz na myśli ?
-Może centrum handlowe ?
-Dobry pomysł , to ja idę poszukać jakiejś galerii - powiedziałam
-A my pójdziemy się uszykować - powiedziały dziewczyny
Pobiegłam na górę wzięłam laptopa i szukałam galerii , aż znalazłam uszykowałam się i zeszłam na dół
-Wiem gdzie jest galeria - powiedziałam i wyszłyśmy z domu . Dotarliśmy tam w koło 15 minut weszliśmy do galerii , wchodziliśmy do paru sklepów ale nic nie znalezliśmy , weszliśmy do H&M i znalazłam dla siebie koszukę z spodniami i nic więcej a Agata z Justyną wybrały sobie tylko spodnie i dodatki . Zeszło nam to z trzy godziny . przyszliśmy do domu była 12:45 prosto poszłam do pokoju i rozpakowałam zakupy . Zeszłam na dół do kuchni a w niej były dziewczyny
-Gdzie chłopaki ? - zapytałam
-Przecież oni są w pracy , to ty nie wiesz ? - powiedziały
-Zapomniałam , ja muszę jakąś pracę sobie poszukać .
-Ale twoje wszystkie dokumenty o prace są w Polsce .
-A no racja , to pojedziemy jak będą potrzebne , co będziecie robić dzisiaj ? -zapytałam
-Nie wiem musimy obiad zrobić , a co dalej to nie wiem
-Ja pójdę odwiedzić chłopaków a po drodze kupie im coś do zjedzenia - powiedziałam
-Spoko oni wracają o 18 - powiedziały . A ja pobiegłam na górę wzięłam telefon portfel z dowodem , prawo jazdami i pieniędzmi . Wyszłam z domu znalazłam jakiś przystanek autobusowy , popatrzałam na rozkład jazdy potem tylko czekałam . Przyjechał dopiero po pół godzinie , wsiadłam i odjechałam . Zajechałam o 14:00 pod firmę braci . Po drodze zachaczyłam o sklep i kupiłam im bułki , zupę z amino do zrobienia w kubku i po tymbarku . Weszłam do pomieszczenia i od razu poszłam do gabinetu . Otworzyłam drzwi i powiedziałam
-Siemaneczko ziomeczki .
-Oo.. Siemaa.. ! - powiedzieli równo
-Przyniesłam wam trochę jedzenia - położyłam torbę na stole
-Mm.. pyszności - powiedział Tomek
-Oo.. czerwony barszczyykk.. wiesz co dobre siostra - zaśmiał się
-No baa..!
-Ja pójdę zagrzać wodę - powiedział Tomek
-Co się wczoraj stało ? - zapytał mnie Mariusz
-Nie ważne , Justyna w domu Ci powie
-Dobra , nie musisz mówić
-Mniejsza o to , muszę z najść sobie prace
-Ale przecież twoje dokumenty są w Polsce
-To samo powiedziała Justyna - zaśmiałam się
-O czym gadacie ? - wszedł Tomek z czajnikiem elektrycznym
-O pracy - powiedziałam
-Chcesz prace sobie z najść ? - zapytał Tomek
-No raczej
-Ale twoje papiery i dokumenty są w Koninie
-Wiem przecież , To samo powiedział Mariusz - zacęliśmy się śmiać
-poczekaj z miesiąc lub dwa to może będziesz miała pracę - powiedział Mariusz
-Tak długo ? ja muszę teraz
-Mówię Ci poczekaj tak szybko teraz tego nie zrobisz , za 2 tygodnie pojedziemy do polski po te dokumenty i będziesz miała prace - powiedział Mariusz
-No dobraa..
-mmm.. pyszna ta zupka - powiedział Tomek jak jadł zupę
-Dobra to ja jade - powiedziałam
-Nie , zostań - powiedzieli równo
-Nie , jadę do zobaczenia w domu pa - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia . Czekałam na przystanku , zdziwiłam się że tak szybko przyjechał autobus . Dojechałam przez 15 minut ale wysiadłam koło stadionu , coś mnie tknęło żeby wejść na stadion , czemu nie przecież jeszcze w nim nie byłam . Weszłam do środka i zauważyłam że ktoś gra , szłam coraz bliżej i widziałam całą drużynę bvb pomyślałam że mają trening i to prawda . Usiadłam na trybuny i przyglądałam się jak grają , nie mogłam uwierzyć . Chłopaki się na mnie patrzyli a ja na nich . Ktoś kopnął piłkę że poleciała na mnie i walnęła mnie w rękę , podbiegł do mnie Lewy .
-Nic Ci nie jest , przepraszam to prze ze mnie - mówił po niemiecku
-Nie musisz przepraszać , nie potrzebnie tu przyszłam - chciałam już wychodzić ze stadionu
- Ej poczekaj ty mówisz po polsku ?
-Nie po chińsku - zaśmiałam się
-Może pograsz z nami ? - zapytał
-No nie wiem ..
-No chodz
-No dobra - zaśmiałam się
-Jak masz na imię ? - zapytał
-Marta - uśmiechnęłam się
-Ładne imię .
-Daruj sobie , słyszałam ładniejsze
-Ale ja mówie prawdę - doszliśmy do całej drużyny na boisku
-To jest Marta , a to jest ... -zaczął mówić ale ja mu przerwałam - nie musisz mi ich przedstawiać ja was wszystkich znam - uśmiechnęłam się
-W sumie masz rację , to co gramy ?
-Dobra - powiedziałam - ale was wszystkich nie ma ?
-No bo parę osób nie przyszło - powiedział Kuba
-To ja wyznaczam drużyny - powiedział lewy - ja, Marta, Kuba, Nuri i Marco jesteśmy razem a Mats, Łukasz, Kevin, Ilkay i Marcel są w drugiej drużynie , pasuję ?
-Pasuję ! - krzyknęliśmy wszyscy razem
-No to gramy ! - krzyknął Lewy . Zaczęliśmy grać na razie idzie spokojnie , dziwne uczucie tylko ja z pośród chłopaków i do tego piłkarzy . Podanie do lewego , podanie do mnie ii.. goll !!
-Przybij piąteczkę mistrzyni ! - krzyknął lewy
-Nie przesadzaj - zaśmiałam się . Kontynuowaliśmy dalej grę , powoli było trudniej ale dałam rade strzelić drugiego gola . Marco podał mi piłkę a ja z całej siły kopnęłam i strzeliłam trzeciego gola potem lewy z jednego .
-Koniec 4:1 Wygrała drużyna Lewego - powiedział Lewy - To dzięki tej pięknej dziewczynie - wskazał palcem na mnie
-Lewy przestań - zaśmiałam się
-Skąd się tak nauczyłaś grać - spytał mnie Kuba a wszyscy się na mnie patrzyli
-W Polsce miałam treningi co tydzień po szkole i tak jakoś wyszło że się nauczyłam - powiedziałam
-A skąd jesteś ? - Zapytał Piszczek
-Z Konina .
-A ja mieszkałem w Lesznie , byłaś tak kiedyś ? - powiedział i zapytał się mnie Lewy
-Wiem gdzie to jest moja ciotka tam mieszka - uśmiechnęłam się
-My spadamy , na razie chłopaki i do zobaczenia nasza gwiazdo - pożegnał się ze mną i się uśmiechnęli wszyscy do mnie , zostałam ja , lewy , Kuba i Łukasz .
-To co nasza gwiazdo Borussii Dortmund , idziemy gdzieś się przejść ? - zapytali się mnie chłopcy
-A co macie na myśli ? - zapytałam
-No nie wiem może pójdziemy do parku ? co wy na to ? - powiedział lewy
-Mi pasuję - powiedziałam
-To my idziemy się przebrać - powiedział lewy
-Chodź z nami - powiedział Kuba
-Ja ? coś ty ja zostaje tutaj
-Nawet nie wiesz co tracisz - zaśmiał się lewy
-A co mnie to , ja będę czekać koło stadionu
-Jak chcesz my idziemy - powiedzieli chłopcy i poszli się przebrać , wyszłam ze stadionu i czekałam na nich , po 10 minutach przyszli
-To co idziemy ? - zapytał lewy
-Idziemy - uśmiechnęłam się i szliśmy do parku
-Opowiedz coś o sobie , nie musisz po niemiecku - zaśmiał się Kuba
-Nazywam się Marta Karolak mam 20 lat , mieszkam tu nie daleko koło stadionu z braćmi i ich dziewczynami , do polski przyleciałam wczoraj rano . Ukończyłam technikum w Koninie .
-A twoi rodzice ? - zapytał lewy
-Mieszkają na wsi 40 kilometrów od Konina
-Tam się wychowywałaś ? - zapytał Łukasz
-Tak , tam mam najwięcej przyjaciół , znajomych i mam rodzinę .
-Masz chłopaka ? - zapytał Kuba
-Miałam - uśmiech znikł mi z twarzy
-Jak to ? co się stało ?
-Chodziłam z nim 4 lata odkąd zaczęłam technikum , przez 3 lata było dobrze ale potem dowiedziałam się od Tomka że mnie zdradził ale mu nie uwierzyłam jak zobaczyłam nagranie , to zmieniłam zdanie, ale jakoś minęły 2 miesiące wybaczyłam mu i dałam drugą szansę , jakoś było dobrze . Teraz w tamtym tygodniu jeden dzień przed wyjazdem powiedział mi że mnie zdradził i od razu uwierzyłam bez wyjaśnień wyrzuciłam go z domu . Chciałam się komuś wygadać zadzwoniłam do przyjaciółki bo sama byłam w domu , no i zadzwoniłam i chciałam jej wszystko powiedzieć ale ona mi powiedziała że ona ma swoją paczkę , poznała chłopaka który jej namieszał w głowie ...A teraz jestem jestem singlem - zaśmiałam się ze łzami w oczach
-Nie rozklejaj się nam tu ..! - zaśmiał się lewy a wszyscy chłopcy mnie przytulili
-Dobra zmieńmy temat - powiedziałam
-A ty nie powinnaś być w szkole i się jeszcze uczyć te dwa miesiące ? przecież jest początek maja - powiedział Łukasz
-Tak, ale moi bracia mają firmę tutaj i wcześnie musieliśmy przyjechać , z dyrektorką się dogadałam więc nie mam się czego bać , maturę napisałam ale nie wiem czy zdałam , papiery o pracę mam ale jeszcze po świadectwo muszę jechać pod koniec czerwca
-A jak długo tu będziesz ? - zapytał lewy
-Nie wiem , jeszcze zobaczymy z braćmi jak firma da radę to na długo a jak nie to będziemy musieli wrócić do polski , nie chcę wracać do polski wolę te miasto , jestem tu od wczoraj a już je polubiłam .
-Nas też ? - zapytali równo
-Szczerze ? tak . - zaśmiałam się
-My Ciebie też ..! - Krzyknęli równo
-Dobra , dobra chodźcie usiąść tam na ławkę - wskazałam palcem na ławkę w parku
-Idziemy - doszliśmy i usiedliśmy na ławce w czwórkę O.o ławka była duża :D
-A wy macie żony ? - zapytałam
-Ja Ewę , Kuba Agatę a lewy Anię będzie miał w czerwcu ślub - powiedział piszczek
-Agata to tak samo jak dziewczyna Tomka mojego brata
-A tego drugiego ? Mariusza.. tak ?
-Tak , Justyna - uśmiechnęłam się - Która godzina? - zapytałam przerażona
-17:00 a co się stało ? - zapytał Kuba
-Bracia wracają za godzinę a nawet prędzej , będę musiała się zbierać
-Zostań przecież nic Ci się nie stanie
-Przepraszam ale muszę wracać
-Poczekaj podaj nam numer swojego telefonu to spotkamy się kiedyś może co?- zapytał lewy
-No dobra ... - podałam im numer - jak by co to jesteśmy w kontakcie pa - powiedziałam i poszłam do domu . Dotarłam po 15 minutach weszłam i usłyszałam tylko -.-
-Gdzie byłaś ? - zapytał z przerażeniem Mariusz
-O już przyjechaliście ?
-Mów gdzie byłaś ? dzwoniliśmy do Ciebie kilka razy a ty nie odbierałaś !
-Jak to? - wyciągnęłam telefon z kieszeni - o 20 połączeń nieodebranych - odebrałam do siebie to na luzie
-Mów gdzie byłaś - nalegał Mariusz
-Byłam na stadionie grałam z sławną drużyną potem poszłam z nimi do parku pogadałam sobie z nimi znaczy się z polakami i mam znajomość z piłkarzami , starczy ? czy może jeszcze opisać Ci cały dzisiejszy dzień ? - wkurzyłam się i pobiegłam na górę , weszłam do swojego pokoju i się zamknęłam w nim , zmęczona całym dniem usnęłam nawet nie wiedziałam kiedy .
_______________________________________________________
Przeprasza, przepraszam i jeszcze raz przepraszam ! ;* Wiem jesteście na mnie złe że nie dodawałam postów już długo :/ ale nie miałam czasu , szkoła, dom, chodzenie do kościoła bo będę miała bierzmowanie wszystko to połączyć i jeszcze do tego złe relacje z kolegami w szkole , miałam lekki zamęt ale teraz jest okej ;) Jeszcze raz przepraszam ;*
Ostatnio był mały szantażyk jak będą 3 komentarze to dodam , dzięki czekoladowa wiem że czytasz mojego bloga ale ten twój komentarz się nie liczył :D Ale nie mam nic do tego :p mam nadzieje że będzie więcej komentarzy :3 Kocham was <3 pozdrawiam ;*;*
-Ej!
-Przepraszam nie powinienem
-No , nie powinieneś - powiedziałam i od niego odeszłam
-Poczekaj - złapał mnie za rękę
-Puść ! - Krzyknęłam i uciekłam od niego , pobiegłam do domu zamknęłam się w pokoju i rozmyślałam leżąc na łóżku Czemu on mnie pocałował ? Prawię go nie znam a tu baamm.. pocałował mnie , Ogólnie podobało mi się ale nie powinien tego robić , przypomniały mi się chwile spędzone z Patrykiem jak w szkole chodziliśmy ze sobą całe przerwy , gadaliśmy , odwalaliśmy różne rzeczy jak zaczepialiśmy młodszych nieznajomych chodzących po szkole i tak ogólnie było kiedyś super , nasza paczka była najlepsza ale po tym wszystko się zchrzaniło . Co do Leny ona już znalazła swoją paczkę i jak będzie chciała ze mną się od nowa zaprzyjażnic nigdy ale to nigdy jej nie wybaczę tego co zrobiła . Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i poszłam spać .
Next Day -Poniedziałek-
Wstałam o 8:00 ubrałam się w to:

Zeszłam na dół wszyscy spali to więc zjadłam śniadanie . Potem poszłam do salonu wyjęłam mojego iphona , przeglądałam facebook'a i zauważyłam post pod moim profilem ,, Nie dawno wyjechałaś a już za Tobą tęsknimy !!! <3 ;*;*;* Cała klasa IV c i III c ;)) ;** " Zaśmiałam się do telefonu i dalej grzebałam coś w internecie . Nagle usłyszałam że ktoś schodzi z góry to była Justyna przyszła do mnie i zapytała
-Hej , czemu wczoraj uciekłaś z imprezy i co się stało ?
-Hej no bo wiesz , mieszkamy w Dortmundzie opowiadałam Ci o Borussii Dortmund?no nie?
-Opowiadałaś , to co ?
-To ten Marco był na imprezie zagadał do mnie i wyszliśmy się przejść coś mu tam powiedziałam i się rozryczałam a on mnie pocałował , to było cudowne ale jakoś tak dziwnie w środku się czułam potem uciekłam do domu , przepraszam że nic wam nie powiedziałam
-Nic się nie stało,to pewnie przez Patryka , nadal go kochasz no nie ?
-A żebyś wiedziała , ale z nim nie chcę być to by było głupie a zresztą dałam mu szanse a on ja schrzanił więc nie mam się nad czym rozczulać
-No pewnie najlepiej będzie jak o nim zapomnisz
-Dzięki za wsparcie , a po za tym zobacz co moja klasa mi napisała- pokazałam jej telefon
-Oni są super - zaśmialiśmy się
-Tęsknie za nimi chciałabym żeby do mnie kiedyś przyjechali a zwłaszcza moi przyjaciele z III c
-Ci co ich zaczepiałaś , jak oni się nazywają ? ... poczekaj Kuba , Przemek i Mateusz?
-Tak to oni , stali się dla mnie przyjaciółmi - zaśmiałam się
-To jest skomplikowane - zaśmiała się
-No właśnie , zaczepki potem przyjaźń głupio to trochę - zaśmiałam się z nią
-Ja spadam robić śniadanie do tych śpiochów - powiedziała i poszła
Wyszłam z domu chodziłam sobie po ulicy , szłam koło stadionu nagle usłyszałam że ktoś za mną idzie odwróciłam się a tu Marco nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Hej poczekaj , możemy pogadać ? - zapytał
-No dobra .. - odpowiedziałam
-Wiem ze nie powinienem Cię wtedy całować , po prostu byłem troszeczkę pijany i nie wiedziałem co robię , może zapomnijmy co się stało i zaczniemy wszystko od początku?
-No nie wiem ... Daj mi trochę czasu .. - powiedziałam i już szłam w stronę domu
-Poczekaj , podasz mi swój numer ?
-Okej - wpisałam mu numer do telefonu
-Dzięki , to będziemy w kontakcie cześć - posłał mi uśmiech *.* że aż mi nogi zmiękły
-Do zobaczenia - uśmiechnęłam się lekko i szłam w stronę domu , Lubię go a nawet i bardzo ale nie wiem co zrobić , czy pogadać z nim a może odpuścić nie wiem... muszę się zastanowić. Doszłam do domu i weszłam , poszłam do swojego pokoju wzięłam laptopa i przez skype zadzwoniłam do wiki ale nie odebrała no nic . Zeszłam na dół do Kuchni
- Hej gdzie byłaś ? - zapytała Agata
-Hejka , a przejść się - odpowiedziałam
-Idziemy gdzieś dzisiaj ?- zapytała Justyna
-Co masz na myśli ?
-Może centrum handlowe ?
-Dobry pomysł , to ja idę poszukać jakiejś galerii - powiedziałam
-A my pójdziemy się uszykować - powiedziały dziewczyny
Pobiegłam na górę wzięłam laptopa i szukałam galerii , aż znalazłam uszykowałam się i zeszłam na dół
-Wiem gdzie jest galeria - powiedziałam i wyszłyśmy z domu . Dotarliśmy tam w koło 15 minut weszliśmy do galerii , wchodziliśmy do paru sklepów ale nic nie znalezliśmy , weszliśmy do H&M i znalazłam dla siebie koszukę z spodniami i nic więcej a Agata z Justyną wybrały sobie tylko spodnie i dodatki . Zeszło nam to z trzy godziny . przyszliśmy do domu była 12:45 prosto poszłam do pokoju i rozpakowałam zakupy . Zeszłam na dół do kuchni a w niej były dziewczyny
-Gdzie chłopaki ? - zapytałam
-Przecież oni są w pracy , to ty nie wiesz ? - powiedziały
-Zapomniałam , ja muszę jakąś pracę sobie poszukać .
-Ale twoje wszystkie dokumenty o prace są w Polsce .
-A no racja , to pojedziemy jak będą potrzebne , co będziecie robić dzisiaj ? -zapytałam
-Nie wiem musimy obiad zrobić , a co dalej to nie wiem
-Ja pójdę odwiedzić chłopaków a po drodze kupie im coś do zjedzenia - powiedziałam
-Spoko oni wracają o 18 - powiedziały . A ja pobiegłam na górę wzięłam telefon portfel z dowodem , prawo jazdami i pieniędzmi . Wyszłam z domu znalazłam jakiś przystanek autobusowy , popatrzałam na rozkład jazdy potem tylko czekałam . Przyjechał dopiero po pół godzinie , wsiadłam i odjechałam . Zajechałam o 14:00 pod firmę braci . Po drodze zachaczyłam o sklep i kupiłam im bułki , zupę z amino do zrobienia w kubku i po tymbarku . Weszłam do pomieszczenia i od razu poszłam do gabinetu . Otworzyłam drzwi i powiedziałam
-Siemaneczko ziomeczki .
-Oo.. Siemaa.. ! - powiedzieli równo
-Przyniesłam wam trochę jedzenia - położyłam torbę na stole
-Mm.. pyszności - powiedział Tomek
-Oo.. czerwony barszczyykk.. wiesz co dobre siostra - zaśmiał się
-No baa..!
-Ja pójdę zagrzać wodę - powiedział Tomek
-Co się wczoraj stało ? - zapytał mnie Mariusz
-Nie ważne , Justyna w domu Ci powie
-Dobra , nie musisz mówić
-Mniejsza o to , muszę z najść sobie prace
-Ale przecież twoje dokumenty są w Polsce
-To samo powiedziała Justyna - zaśmiałam się
-O czym gadacie ? - wszedł Tomek z czajnikiem elektrycznym
-O pracy - powiedziałam
-Chcesz prace sobie z najść ? - zapytał Tomek
-No raczej
-Ale twoje papiery i dokumenty są w Koninie
-Wiem przecież , To samo powiedział Mariusz - zacęliśmy się śmiać
-poczekaj z miesiąc lub dwa to może będziesz miała pracę - powiedział Mariusz
-Tak długo ? ja muszę teraz
-Mówię Ci poczekaj tak szybko teraz tego nie zrobisz , za 2 tygodnie pojedziemy do polski po te dokumenty i będziesz miała prace - powiedział Mariusz
-No dobraa..
-mmm.. pyszna ta zupka - powiedział Tomek jak jadł zupę
-Dobra to ja jade - powiedziałam
-Nie , zostań - powiedzieli równo
-Nie , jadę do zobaczenia w domu pa - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia . Czekałam na przystanku , zdziwiłam się że tak szybko przyjechał autobus . Dojechałam przez 15 minut ale wysiadłam koło stadionu , coś mnie tknęło żeby wejść na stadion , czemu nie przecież jeszcze w nim nie byłam . Weszłam do środka i zauważyłam że ktoś gra , szłam coraz bliżej i widziałam całą drużynę bvb pomyślałam że mają trening i to prawda . Usiadłam na trybuny i przyglądałam się jak grają , nie mogłam uwierzyć . Chłopaki się na mnie patrzyli a ja na nich . Ktoś kopnął piłkę że poleciała na mnie i walnęła mnie w rękę , podbiegł do mnie Lewy .
-Nic Ci nie jest , przepraszam to prze ze mnie - mówił po niemiecku
-Nie musisz przepraszać , nie potrzebnie tu przyszłam - chciałam już wychodzić ze stadionu
- Ej poczekaj ty mówisz po polsku ?
-Nie po chińsku - zaśmiałam się
-Może pograsz z nami ? - zapytał
-No nie wiem ..
-No chodz
-No dobra - zaśmiałam się
-Jak masz na imię ? - zapytał
-Marta - uśmiechnęłam się
-Ładne imię .
-Daruj sobie , słyszałam ładniejsze
-Ale ja mówie prawdę - doszliśmy do całej drużyny na boisku
-To jest Marta , a to jest ... -zaczął mówić ale ja mu przerwałam - nie musisz mi ich przedstawiać ja was wszystkich znam - uśmiechnęłam się
-W sumie masz rację , to co gramy ?
-Dobra - powiedziałam - ale was wszystkich nie ma ?
-No bo parę osób nie przyszło - powiedział Kuba
-To ja wyznaczam drużyny - powiedział lewy - ja, Marta, Kuba, Nuri i Marco jesteśmy razem a Mats, Łukasz, Kevin, Ilkay i Marcel są w drugiej drużynie , pasuję ?
-Pasuję ! - krzyknęliśmy wszyscy razem
-No to gramy ! - krzyknął Lewy . Zaczęliśmy grać na razie idzie spokojnie , dziwne uczucie tylko ja z pośród chłopaków i do tego piłkarzy . Podanie do lewego , podanie do mnie ii.. goll !!
-Przybij piąteczkę mistrzyni ! - krzyknął lewy
-Nie przesadzaj - zaśmiałam się . Kontynuowaliśmy dalej grę , powoli było trudniej ale dałam rade strzelić drugiego gola . Marco podał mi piłkę a ja z całej siły kopnęłam i strzeliłam trzeciego gola potem lewy z jednego .
-Koniec 4:1 Wygrała drużyna Lewego - powiedział Lewy - To dzięki tej pięknej dziewczynie - wskazał palcem na mnie
-Lewy przestań - zaśmiałam się
-Skąd się tak nauczyłaś grać - spytał mnie Kuba a wszyscy się na mnie patrzyli
-W Polsce miałam treningi co tydzień po szkole i tak jakoś wyszło że się nauczyłam - powiedziałam
-A skąd jesteś ? - Zapytał Piszczek
-Z Konina .
-A ja mieszkałem w Lesznie , byłaś tak kiedyś ? - powiedział i zapytał się mnie Lewy
-Wiem gdzie to jest moja ciotka tam mieszka - uśmiechnęłam się
-My spadamy , na razie chłopaki i do zobaczenia nasza gwiazdo - pożegnał się ze mną i się uśmiechnęli wszyscy do mnie , zostałam ja , lewy , Kuba i Łukasz .
-To co nasza gwiazdo Borussii Dortmund , idziemy gdzieś się przejść ? - zapytali się mnie chłopcy
-A co macie na myśli ? - zapytałam
-No nie wiem może pójdziemy do parku ? co wy na to ? - powiedział lewy
-Mi pasuję - powiedziałam
-To my idziemy się przebrać - powiedział lewy
-Chodź z nami - powiedział Kuba
-Ja ? coś ty ja zostaje tutaj
-Nawet nie wiesz co tracisz - zaśmiał się lewy
-A co mnie to , ja będę czekać koło stadionu
-Jak chcesz my idziemy - powiedzieli chłopcy i poszli się przebrać , wyszłam ze stadionu i czekałam na nich , po 10 minutach przyszli
-To co idziemy ? - zapytał lewy
-Idziemy - uśmiechnęłam się i szliśmy do parku
-Opowiedz coś o sobie , nie musisz po niemiecku - zaśmiał się Kuba
-Nazywam się Marta Karolak mam 20 lat , mieszkam tu nie daleko koło stadionu z braćmi i ich dziewczynami , do polski przyleciałam wczoraj rano . Ukończyłam technikum w Koninie .
-A twoi rodzice ? - zapytał lewy
-Mieszkają na wsi 40 kilometrów od Konina
-Tam się wychowywałaś ? - zapytał Łukasz
-Tak , tam mam najwięcej przyjaciół , znajomych i mam rodzinę .
-Masz chłopaka ? - zapytał Kuba
-Miałam - uśmiech znikł mi z twarzy
-Jak to ? co się stało ?
-Chodziłam z nim 4 lata odkąd zaczęłam technikum , przez 3 lata było dobrze ale potem dowiedziałam się od Tomka że mnie zdradził ale mu nie uwierzyłam jak zobaczyłam nagranie , to zmieniłam zdanie, ale jakoś minęły 2 miesiące wybaczyłam mu i dałam drugą szansę , jakoś było dobrze . Teraz w tamtym tygodniu jeden dzień przed wyjazdem powiedział mi że mnie zdradził i od razu uwierzyłam bez wyjaśnień wyrzuciłam go z domu . Chciałam się komuś wygadać zadzwoniłam do przyjaciółki bo sama byłam w domu , no i zadzwoniłam i chciałam jej wszystko powiedzieć ale ona mi powiedziała że ona ma swoją paczkę , poznała chłopaka który jej namieszał w głowie ...A teraz jestem jestem singlem - zaśmiałam się ze łzami w oczach
-Nie rozklejaj się nam tu ..! - zaśmiał się lewy a wszyscy chłopcy mnie przytulili
-Dobra zmieńmy temat - powiedziałam
-A ty nie powinnaś być w szkole i się jeszcze uczyć te dwa miesiące ? przecież jest początek maja - powiedział Łukasz
-Tak, ale moi bracia mają firmę tutaj i wcześnie musieliśmy przyjechać , z dyrektorką się dogadałam więc nie mam się czego bać , maturę napisałam ale nie wiem czy zdałam , papiery o pracę mam ale jeszcze po świadectwo muszę jechać pod koniec czerwca
-A jak długo tu będziesz ? - zapytał lewy
-Nie wiem , jeszcze zobaczymy z braćmi jak firma da radę to na długo a jak nie to będziemy musieli wrócić do polski , nie chcę wracać do polski wolę te miasto , jestem tu od wczoraj a już je polubiłam .
-Nas też ? - zapytali równo
-Szczerze ? tak . - zaśmiałam się
-My Ciebie też ..! - Krzyknęli równo
-Dobra , dobra chodźcie usiąść tam na ławkę - wskazałam palcem na ławkę w parku
-Idziemy - doszliśmy i usiedliśmy na ławce w czwórkę O.o ławka była duża :D
-A wy macie żony ? - zapytałam
-Ja Ewę , Kuba Agatę a lewy Anię będzie miał w czerwcu ślub - powiedział piszczek
-Agata to tak samo jak dziewczyna Tomka mojego brata
-A tego drugiego ? Mariusza.. tak ?
-Tak , Justyna - uśmiechnęłam się - Która godzina? - zapytałam przerażona
-17:00 a co się stało ? - zapytał Kuba
-Bracia wracają za godzinę a nawet prędzej , będę musiała się zbierać
-Zostań przecież nic Ci się nie stanie
-Przepraszam ale muszę wracać
-Poczekaj podaj nam numer swojego telefonu to spotkamy się kiedyś może co?- zapytał lewy
-No dobra ... - podałam im numer - jak by co to jesteśmy w kontakcie pa - powiedziałam i poszłam do domu . Dotarłam po 15 minutach weszłam i usłyszałam tylko -.-
-Gdzie byłaś ? - zapytał z przerażeniem Mariusz
-O już przyjechaliście ?
-Mów gdzie byłaś ? dzwoniliśmy do Ciebie kilka razy a ty nie odbierałaś !
-Jak to? - wyciągnęłam telefon z kieszeni - o 20 połączeń nieodebranych - odebrałam do siebie to na luzie
-Mów gdzie byłaś - nalegał Mariusz
-Byłam na stadionie grałam z sławną drużyną potem poszłam z nimi do parku pogadałam sobie z nimi znaczy się z polakami i mam znajomość z piłkarzami , starczy ? czy może jeszcze opisać Ci cały dzisiejszy dzień ? - wkurzyłam się i pobiegłam na górę , weszłam do swojego pokoju i się zamknęłam w nim , zmęczona całym dniem usnęłam nawet nie wiedziałam kiedy .
_______________________________________________________
Przeprasza, przepraszam i jeszcze raz przepraszam ! ;* Wiem jesteście na mnie złe że nie dodawałam postów już długo :/ ale nie miałam czasu , szkoła, dom, chodzenie do kościoła bo będę miała bierzmowanie wszystko to połączyć i jeszcze do tego złe relacje z kolegami w szkole , miałam lekki zamęt ale teraz jest okej ;) Jeszcze raz przepraszam ;*
Ostatnio był mały szantażyk jak będą 3 komentarze to dodam , dzięki czekoladowa wiem że czytasz mojego bloga ale ten twój komentarz się nie liczył :D Ale nie mam nic do tego :p mam nadzieje że będzie więcej komentarzy :3 Kocham was <3 pozdrawiam ;*;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)