sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 16 - Mecz BVB vs Bayern



     Następnego dnia mecz z Bayernem ;)
   Godzina 17:30

  Ubrałam koszulkę Marco , który przyniósł mi ją dzisiaj rano , do tego czarne leginsy ,  żółte conversy i wzięłam wejściówkę . Uszykowana wyszłam z domu . Po paru minutach dotarłam pod stadion , Przy wejściu złapała mnie ochrona , pokazałam im co miałam na szyi od razu mnie wpuścili , chopaki sie rozgrzewali a ja stałam i patrzyłam się na nich . Po jakichś 10 minutach przyjechał Bayern , przywitali sie ze wszystkimi i też zaczęli się rozgrzewać . Podszedł do mnie Mario a ja na powitanie go przytuliłam
-Będziesz od razu po meczu jechał czy do hotelu ?
-Raczej do hotelu -zaśmiał się
-jaki obstawiasz wynik ?
-w sumie nie wiem , ja znów na ławce będę siedział
-To sobie troszku pogadamy -zaśmiałam się
-No pewnie , a teraz idę do chłopaków , przepraszam
-nic nie szkodzi , Mario dokończymy na ławie - pomachałam mu . Popatrzałam na Mario , który gadał ze swoją byłą drużyną , i było mi smutno , aż mi się łezka w oku zakręciła , usiadłam i dalej spoglądałam na nich . Piłka wplątała mi sie w nogi , a przyszedł po nią Moritz
-Marta , płaczesz ?-zapytał Moritz, podnosząc piłkę
-Nie , popatrz -pokazałam mu palcem Mario z Robertem i Marco
-Troszkę smutno , ale oni i tak sie cieszą
-No tak ale , nie są w tej samej drużynie , razem
-Nie smutaj , jest dobrze
-Dzięki - uśmiechnęłam sie - coś długo bierzesz tą piłkę !-krzyknął Kuba
-Juz idę ! , spadam - odszedł a zaraz po nim przyszedł Jurgen
-Witam pana - powiedzialam z usmieszkiem na twarzy
-witam , witam -tez sie uśmiechnął - widzę że dobrałaś kolory - na co ja sie zasmialam
-przecież jestem prawdziwym kibicem , a tu mecz , trzeba dobrać kolory
-oczywiście , nie zaprzeczam
-Za jaki czas zaczynamy mecz ?
-Za nie długo - poszedl zobaczyć co i jak . Ja siedzialam sama , aż do momentu przyjścia Mario
-juz zaczynaja mecz -powiedział siadając kolo mnie
- panie trenerze zaczynamy - odezwał się jakiś koleś , a oni ustawili się i zaczęli mecz . W 8 minucie była szansa na zdobycie gola , ale zaś w 10 minucie Lewangoalski xD strzelił gola . Potem w 25 gola strzelił Nuri Sahin . Bayern się odgryzł i już w 38 minucie strzelił Philipp Lahm . Następnie była przerwa . Po 15 minutowej przerwie wrócili do gry . Gol trafiony przez Reusa w 57 minucie , potem strzelił Mats Hummels . Robben został sfaulowany i za jego miejsce wszedł Goetze . Zakończony mecz , wynik 4-1 .
 
                                                      *w szatni*


No to co ? Uczcimy naszą wygraną ? - powiedziałam
-Idziemy do klubu ! - krzynął Robert
-Tak , idziemy do klubu , zabalować - powtórzył Moritz
-No to ja będę musiała skoczyć iść do domu tak jak wy - zaśmiałam się - Idę do domciu , spotykamy się u mnie , narka - powiedziałam . Po wyjściu ze szatni zaatakowali mnie reporterzy -Udzieli nam pani kilka odpowiedzi na pytania ? - Opowie nam pani jak się tu pani znalazła - ja na te wszystkie pytania od nich nie chciałam gadać , zakrywałam się ale i tak zrobili mi zdjęcia .   Udało mi się dojść do domu w spokoju , weszłam do pokoju by się ubrać 


Uszykowana wyszłam z domu bo czekali na mnie chłopacy z dziewczynami .

                                          *W klubie*

          Bawimy się w najlepsze wypiłam jednego drinka , zatańczyłam akurat z Robertem po czym odbiła mnie Ania i poleciałam w ramiona Marco . Potem poszliśmy zamówić następne drinki , usiedliśmy i je piliśmy
-Za zwycięstwo !! - podniosłam  szklankę do góry , pstryknęliśmy wszyscy razem - Głupi Frajern ! niech się schowa bo Borussia jest lepsza !! - Krzyknęłam
-Ej obraziłaś Mario - powiedział Marco
-Ale nie miałam go na myśli bo on jak dla mnie jest w Borussii - zaśmiałam się . Sama nie wiem ile wypiłam , Marco zaczął mnie całować , aż mi się w głowie zakręciło nie wiem czy od tego czy od alkoholu . Czułam że chce mnie zaciągnąć do łóżka ale w pewnym momencie otrzeźwiałam
-Marco !! co ty wyprawiasz do cholery jasnej !
-Yyy.. ja ...
-Nie chce niczego słuchać!  Jesteśmy przyjaciółmi a ty co myślisz że ja to jakaś zabawka ?! Ciągle mnie całujesz i całujesz ! Ja Kurna tego już nie znoszę ! Koniec z nasza niby przyjaźnią ! - zostawiłam go bez żadnej odpowiedzi i wybiegłam z klubu , upadłam na kolana  i zaczęłam płakać
-Marta ! - krzyknął Robert z Anią - Co się dzieje ?!
-Nie ważne - wstałam z Ziemi
-Jak nie ważne powiedz co się stało ? - powiedzieli delikatniej
-Wpiłam za dużo i upadłam i tyle na temat - wytarłam łzę z policzka
-Takie bajki to do kogoś innego a nie dla nas
-O jeny , głowa mnie boli idę stąd - szłam w kierunku swojego domu
-Marta poczekaj - Ania złapała mnie za rękę - Mi możesz wszystko powiedzieć - powiedziała cicho po chwili powiedziałam - Pokłóciłam się z Marco  , a teraz chce zostać sama - powiedziałam bez entuzjazmu i szłam do domu , kołysząc się ale jakoś doszłam , otworzyłam drzwi kiedy przekroczyłam próg zrobiło mi się słabo i czarno przed oczami .... dalej nic nie pamiętam .
                     
                                              *Tomek*

             Usłyszałem coś z dołu jakby ktoś spadł z 200 m  na Ziemie  , to sen czy co ? ufo przyleciało ? wystraszony zszedłem na dół sprawdzić co jest , zobaczyłem Martę leżącą na podłodze szybko ją podniosłem jakoś nie dała oznak życia , byłą cała brudna od makijażu i jeszcze do tego wypita . Trząsałem ją , klepałem po policzkach , powoli otwierała oczy
-Co jest ? co się stało ? gdzie ja jestem ? - zapytała zorientowana
-Nic jest już dobrze ? jesteś w domu tu przy nie normalnym bracie który myślał ze to ufo - trochę się zaśmiałem
-Pić... - wymamrotała , wziąłem ją do kuchni , przez ramię i dałem jej szklankę wody przy okazji się napiłem , ledwo co trzymała szklankę cała była blada , zmęczona . Zaniosłem ją do łóżka , prawie jak małego dzidziusia , trzeba się przyzwyczajać bo już nie długo będę ojcem .
_________________________________________________________
Heu heu heu ... xD Siemka ! :D
Przyszła do mnie wena wraz z przyjaciółką "głupawką" :D
Ten rozdział zapowiada się ciekawie :D od 2 tygodni nie dodawałam bo czekałam na wenę uciekła mi  gdzieś i nie wróciła ale przyprowadziła swoją przyjaciółkę :D
Będę opisywała różne rzeczy , z mojego życia :D Co wy na to ? okej jak by co to piszcie w komentarzach :D To zaczynam :D
   Od Grudnia kiedy byłam w Niemczech zaczął mnie męczyć kaszel , że prawię bym się udusiła mam aż do tej pory :/ byłam u lekarza i przepisała mi tabletki i syrop -.- poszłam następnego dnia do szkoły i miałam głupawkę nie taką zwykłą normalnie jakbym ćpała :D wszyscy tak myśleli , i myślę sobie że to pewnie te tabletki mają efekty uboczne :D Ale okej :D
   Dzisiaj był mecz BVB <33 :D kto oglądał ? :D Oczywiście że oglądałam ;3 :D
 Dodam wam zdjęcia mojej chomci :D <33

 W tle Minecraft :D oglądałam Mandzia :D akurat jadła kolację :D
Przychodzi Mariusz i mówi teraz na żywo :D " Ty to tylko w laptopie powinnaś nazywać się Facebook imię Borussia a przezwisko Dortmund " :D albo kiedyś śpimy bo muszę spać z nim w jednym pokoju -.- i takie coś jest 23 w nocy a ten do mnie dzwoni i z drugiego łózka mówi "czemu nie odbierzesz może to Borussia dzwoni i się pytają czy mają dalej grać czy nie " Normalnie padłam :D Jeszcze coś jestem u kuzynki <czyta to na pewno teraz > :D i jej siostra ma 7 lat i mówi "Lubie rojza " i tak ze dwa razy a ja na nią "Lubię Cie ;3" :D
 Okej to na tyle :D Dziękuję wszystkim którzy komentują a zwłaszcza Kamili , dwacymbały :D i CrazyChild oraz Czekoladowej :D ;* Dziękuję i liczę na więcej komentarzy :D Jako CrazyChild i czekoladowa to ja wiem że czytają :D ale chce zobaczyć czy to ktoś czyta bo moim zdaniem nikt oprócz was ;3 :D
    Pozdrawiam ;* i Dziękuję Bardzo ! ;*                        Tak wiem krótkie , ale jestem już zmęczona :*

sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 15 Wściekły Azor ;D

Byliśmy już w parku , szliśmy wolno gadając
-Marta co się dzieje ? Co tak myślisz ? - Zapytał Mo przerywając moje myślenia
-A szkoda gadać -westchnęłam
-No mów , nam możesz ufać - powiedział Łukasz
-Ta sytuacja dzisiaj rano ... raczej szopka odstawiona przez mojego byłego chłopaka , pewnie myśli że będziemy razem , definitywnie się  myli , debil jeden .
-A co zrobił ? -Zapytał  zaciekawieniem Kuba
-Wszedł do mojego domu jak gdyby nigdy nic , zaczął mnie całować akurat wszedł Marco zrobiłam żeby się odczepił ale ten chciał uderzyć Reusa a ja stanęłam w jego obronie a ten psychol mnie uderzył Potem Marco go pobił i wywalił z mojego mieszkania
- Co za paździochowa dupa - powiedział Łukasz
-A najgorsze to że on jest tutaj w Dortmundzie , zamiast w Polsce
-Masz nas , pamiętaj - powiedzieli razem
-Ja o tym wiem , wiecie co ? Zjadła bym coś .
- O patrzcie bar z Hot-Dogami - powiedział Marco
-To idziemy - kupiliśmy , usiedliśmy na trawie w parku
-Wiecie o tym że jemy gorącego psa ? - Powiedział lewy- a my wszyscy w śmiech
- Chyba twoim zdaniem - wszyscy zjedli oprócz Roberta , nadal siedząc na ziemi , przechodziła jakaś dziewczyna z psem a jej pies był duży , dziewczyna krzyczała Azor , uspokój się
-Ej wściekły Azor - powiedział Mo
-Co ? Ciekły azot ? -Wszyscy ze śmiechu się zwijali a ten pies się zerwał i biegł w naszą stronę ale bardziej w stronę lewgo który trzymał w ręku parówkę , Robert w ostatniej chwili zaczął uciekać , my się pochowaliśmy za drzewami , przybiegł do mnie lewy
-A ty czego tu ?
-Wielkiii ten pies - spojrzał się w kierunku bięgnącego na niego psa , my zaczęliśmy uciekać , zobaczyłam że bobik miał w ręku kawałek parówki -Ty barani łbie ! Wyrzuć mu tę parówkę!
-Ale mi będzie jej brakować ... -zaczął płakać
-Masz ją wyrzucić bo jak nie to będę na Ciebie mówić bobik -zagroziłam mu , a on wywalił za siebie parówkę , schowaliśmy się za barem
-Przynajmniej spaliliśmy kalorie -powiedział dysząc
-Nie ma to jak biegać za Wściekłym Azorem -zaśmiałam się
-Ciekawe czy jeszcze jest ? - wyjrzeliśmy za baru
-Buuu! -Krzyknęli za nami chłopacy a my aż podskoczyliśmy ze strachu
-Chcecie żebym dostali zawału ? Dosyć nam już tego .
-Ten ciekły azot sobie poszedł z parówką w buzi - powiedział Kuba
-Prędzej to on już ją zjadł w całości ! Widziałeś przecież te bydle
-Powiedział Łukasz
-Ej wracajmy już bo strach chodzić w tym parku -szliśmy ulicami Dortmundu , przechodząc koło sklepu z manekinami
- Ej patrz jakie laski -powiedział Robert
-Ta blondi jest moja -powiedział Mo
-A ta ruda będzie moją własnością -Lewy
-Ta brunetka niech się już szykuje -Marco -weszli do pomieszczenia razem z tymi kukłami , zaczęli tańczyć z nimi a potem je rozbierać  my , czyli ja , Kuba i Łukasz byliśmy szpiegami xD zobaczyłam ochronę zbliżającą się tu , zareagowałam i krzyknęłam ŁYSY  LECI ! A oni nie reagowali powtórzyłam a Ci nie mogli wyjść , szarpali drzwiami , ja szybko podleciałam z kijem bejzbolowym , zepsułam całą tekturę , ochrona zaczęła nas gonić my zwialiśmy lecz i tak nas goniła - ej tutaj ! -Wskazałam ręką miejsce w którym nie mogła nas zobaczyć , siedzieliśmy w tym kącie i żaden z ochroniarzy nas nie zauważył odetchnęliśmy z ulgą
-Jak nie wściekły Azor to łysy ochroniarz- zaśmiałam się
-Jak tam dziewczynki dobre były ? -Powiedział Kuba
-Szkoda że do was nie starczyło , bo zjedliśmy je całe -padliśmy śmiechem
-Widziałam jak były całe poszarpane przez was -śmiałam się
- No tylko że smak był taki... styropianowy - powiedział lewy-padłam na ziemie i ze śmiechu nie wyrabiałam
-Daj rękę i idziemy dalej -złapałam Moritza i poszliśmy dalej , przechodząc koło baru z piciem , właśnie mi się zachciało
- Komu pić ? -Zapytałam
-Nam wszystkim chce się pić , dalej idziemy obrabować tą dziewczynę -podeszliśmy do lady i poprosiliśmy o 6 butelek wody lewy bajerował dziewczynę , usiedliśmy przy stolikach pijąc wodę , lewy jak zwykle na końcu , szedł w naszą stronę podrzucając butelką , nagle mu wypadła a to była gazowana woda zbuzowała się i wybuchła xD
-Żabciu , daj mi jedną butelkę wody niegazowanej -zawył
-A ten debil już se dziewczynę znalazł do podrywania
-Jaki debil jaka dziewczyna ? -Akurat przyszedł
-Ty debil tamta dziewczyna , Ania nie będzie zazdrosna ?
-Przecież ona tego nie widzi
-Dobra rób co chcesz , ja się nie wtrącam - upiłam łyk wody
-Ah.. Ten wściekły Azor ...-Zaczęliśmy się śmiać po tym co powiedział Marco
-Albo te lalki ... hahaha -znów się śmialiśmy
-A może taką słit focie zrobić ? -Zapytałam i wyciągnęłam Iphona
-Oczywiście , słit focia musi być - ustawili się a ja cyknęłam zdjęcie
-Patrzcie , może być ? -Pokazałam im , Marco z Moritzem wytknęli język , Łukasz i Kuba wyszczerzyli swoje zęby a lewy jak zwykle do zdjęcia poważny xD
- Może być -odpowiedzieli
-To wstawiam na fejsa
-Nie  to mogłaś nas uprzedzić że to będzie na fejsie
-Za późno , bo już dodałam - wytknęłam język
-Ty wredoto -powiedział Mo
-Ahh.. ty mój brzydalu
-Ja nie jestem aż tak brzydki
-Ahh.. ty moja pięknoto -zaśmiałam się
-Idziemy już ? -Powiedział Marco
-Już a która jest ?-popatrzałam na telefon -po 17 jest
-To musimy się zbierać
-Mamy ci coś powiedzieć i jeszcze dać
-Co takiego ?
-Otóż jutro mamy mecz z Bayernem i oto twoja wejściówka - wręczyli mi Ją
- Jak fajnie a o której mecz ?
-O 18  ale bądź o 17 już na Stadionie
-Spoksik koksik -zaśmiałam się
-No to wracamy -Między czasie gadaliśmy , doszliśmy Do mojego domu pożegnałam się z chłopakami i weszłam do środka . Zdjęłam buty , poszłam do swojego pokoju , otworzyłam laptopa i zadzwoniłam do Wiki , nie odebrała , jak nie to do Dawida
-Siemaneczko słoneczko opowiadaj co tam u Ciebie -powiedział
-Cześć kwiatkuuu , u mnie teraz nie dawno wróciłam do domu
-A co robiłaś ? Że cie nie było ?-Opowiedziałam co robiliśmy w parku potem rozmawialiśmy O nim tak około godziny . Po rozmowie zeszłam na dół
-Co leszczu pospolity ? -Zapytał mnie Mariusz
-A ty nietoperzu ?
-A ty niedźwiedziu polarny -powiedział Tomek
-A ty to się nie odzywaj -walnęłam go w głowe
-Nie wal mnie ! -Krzyknął
 - A czy ja coś robię..? Chyba nie - powtórzyłam czynność
-Nie walić się tu -krzyknęła Agata
-My się nie walimy po prostu ukazujemy sobie miłość ...-wszyscy zaczęli Się śmiać
-Ja nie wale,  to Tomek
-Wydało się -Agata
-To nie ja ! -Zapiszczał Tomek
-O czym gadacie ? -Zapytała Justyna wchodząc do kuchni
-O waleniu się -wszyscy ze śmiechu na podłodze
-Bez skojarzeń proszę -cały czas się śmiali -dobra , zboczuchy ja idę --poszłam do swojego pokoju wyciągnęłam telefon i włączyłam fejsa zobaczyłam Swoje zdjęcie z chłopakami a opis "Czy to nie jest ta dziewczyna która gra z nimi na treningach ? Widać że z polski :D jakieś opinie ? :) " O żal Ci ludzie to nie mają co robić? Na zdjęciu byłam z nimi wtedy co byliśmy w parku , jeszcze do tego moją fotke skopiowali i wrzucili na jakąś stonkę BVB a pod moim zdjęxiem było ponad 500 lajków o.O a no tak media wszystko doniosły teraz to ja pewnie jestem obserwowana koło domu , normalnie masakra , zadzwonił telefon wyświetlił się numer Patryka , odebrałam
-Czego chcesz ? -Powiedziałam zdenerwowana
-Ciebie kochanie , wiem przecież że mnie nadal kochasz
-Masz się ku**a ode mnie odczepić zrozumiano ?! Bo jak nie to jeszcze pożałujesz -rozłączyłam się,chciałam ochłonąć wzięłam rolki i wyszłam na ulice , założyłam je . Na dworze nie było jeszcze tak ciemno , więc spokojnie mogłam Jeździć . Spojrzałam się w telefon i nie zwracałam uwagi na to co się dzieje na chodniku w jakimś czasie na kogoś wpadłam
-Przepraszam...- ten ktoś się obrócił -o nie co ty tu robisz ?
-A właśnie szedłem do ciebie , by poczuć twoją bliskość i by spróbować cię Jaka teraz jesteś w łóżku
-Oszalałeś człowieku ?! Ty jesteś chory psychicznie  czy jak ?! Przecież wiesz dobrze że ja do ciebie już nic nie czuję ?! Odwal się ode mnie !-chciałam odjechać lecz ten debil mnie złapał i przyciągnął mnie do siebie , walnęłam mu z liścia a potwm doprawiłam z pięści , uciekłam mu ale zaczął mnie gonić ja jechałam tak szybko jak mogłam dojechałam do domu ale ten zdążył mnie złapać -ratunku ! -Krzyknęłam w ostatniej chwili a on zakrył mi buzie ręką , zaczął swoją wypowiedz a ja skorzystałam z okazji i kopnęłam go rolką w czułe miejsce , jakoś zdołałam dobiec do drzwi -Tomek ! Pomóż ! -brat zerwał się z kanapy i zaczął bić Patryka ja szybko zdjęłam rolki i zadzwoniłam po policje , powiedziałam Tomkowi że zaraz smerfy przyjadą , Tomek przytrzymał Patryka przez ramię , wytarł mu nieco nos żeby nie było że go pobił . Na miejsce przyjechała policja i pytała co się stało , powiedziałam że dzisiaj rano , włamał się do mojego domu i mnie zgwałcił -udawałam że jestem roztrzęsiona i płaczę -no a teraz chciał zrobić to samo ale brat go przytrzymał no i on został przez niego pobity -udawałam że płaczę
-pan idzie z nami -policja wzięła Patryka
- Ale za co ? Ja nic nie zrobiłem !
My dobrze wiemy co pan zrobił a teraz na komendę i do aresztu  , a pani niech będzie spokojna my o niego zadbamy -zaśmiali się i poszli razem z nim a my mu pomachaliśmy kiedy odjechał
-Dobra robota siostro , przybij piątala
-Ale wiesz on tak na serio dzisiaj rano był ale nic mi nie zrobił  ale dobra robota -przybiłam piątkę , weszliśmy do domu , oczywiście było dużo pytań , ja tylko poszłam na górę do pokoju i położyłam się spać .
__________________________________________________________________
Siemka ;D
Trochę taki krótki rozdział ale za to odrobinę śmieszny ;D Pisany na tablecie ponieważ zablokowali mi internet i muszę pisać tym z Sieci
Nie mam cierpliwości do tej sieci bo się muli a po za tym jest trochę błędów jeżeli to komuś nie przeszkadza to niech się cieszy ;D
Dzisiaj Mariusz bawił się chomikiem i mu uciekł , debil jeden moją chomcie nie mógł znaleść jak bym nie ja to nie wiem co by było , włożyłam ją do klatki a potem przyszedł Mariusz włożył palec przez kratkę i chomcia go ugryzła a ten rzucił się na łóżko i udawał nieszczęśliwe dziecko xd albo wczoraj 22:00 temu zachciało się herbaty , i mówi takie coś"ej zrób mi herbaty " A ja powiedzałam że nie a on mi odpowiedzał "ty knurze pospolity " xd
Jak wam minął sylwester ? ;D bo ja byłam u kuzynki i nocowałam u niej dwa dni ;)
Pozdrawiam  ;D ;*