piątek, 20 września 2013

Rozdział 2 Wyjazd do Niemczech

- No dobra , a więc … - chwila przerwy – Wyjeżdżamy do Niemczech ! – krzyknął Mariusz
-Aaaa!!!  Chyba żartujecie ?!
-Właśnie nie , mam pokazać Ci bilety na lotnisko ?
-Jeśli mam Ci uwierzyć ,  to pokaż !
-Oo ! patrz ! – pokazał Mariusz bilety przed moimi oczami O.o
- Aż 5 ? jak to kto jeszcze jedzie ? – zapytałam z entuzjazmem
-ty, ja , Tomek , Justyna i Agata
-Aaa!! -Skakałam z  radości trzymając w reku bilety – Chodźcie tu ! – krzyknęłam do braci i ich mocno uściskałam  .
- Wiedziałem że się ucieszysz – powiedział Tomek
- Jak to ? to ty tak chciałeś ?
-Tak to był mój pomysł .
-Jej ! jak ja się cieszę to wy nie wiecie . A do jakiej miejscowości ?
-Sama wiesz..
-Tak ? to co myślę  to tam jedziemy ?
-Możee..
- to tak czy nie  ?!
-Tak !
-Juuu .. huu.. !! Jadę do Dortmundu ołł.. jea.. ! – wykonałam taniec szczęścia – Chłopaki się ze mnie śmiali – no co nie cieszycie się ?
-Cieszymy się , ale nie tak jak ty
-Bardzo śmieszne :D
- I to nie wiesz jak bardzo  - zjadłam niby obiad i poszłam do swojego pokoju . Napisałam post na facebooka ,, W niedziele rano wyjazd do Niemczech !! <3 ^.^  ‘’ pogrzebałam troszeczkę w Internecie i napisałam do kuzynki Wiktorii sms :
„Spotkamy się w kawiarni ? może być zaraz ‘’
„Spoko to za 15 minut na –Dworcowej . ‘’
„Pasuje to na Dworcowej ;) ‘’
Napisałam i poszłam do mojej garderoby hmm.. w co tu by się ubrać – zastanawiałam się chwileczkę ale doszłam do wniosku że to  , pogoda była ponura była godzina 17:35 miałam jeszcze 8 minut . Postanowiłam iść bo zanim dojdę na Dworcową to dużo czasu minie . Powiedziałam chłopakom że idę na miasto i wrócę za godzinę . Byłam już na dworcowej w kawiarni i czekałam na Wikę . czekałam z pięć minut myślałam że nie przyjdzie ale jednak przyszła .
-Hej – przywitałam się
-No hej , co tam ? opowiadaj .
-Nie uwierzysz co Ci powiem  .
-Co ?
-Jadę do Niemczech w niedziele rano .
-Kłamiesz . Z kim jedziesz ?
-Z Tomkiem , Mariuszem , Justyną i Agatą
-To super ! Kochana !
-Nie wiesz jak ja się cieszę , normalnie szok !
-A co z Patrykiem ?
-Aa.. nie ważne …
-Jak nie ? Marta mów co się dzieje .
-Bo on…  mnie zdradził .
-Chyba żartujesz ?!  A co z Leną ?
- A o niej też mi nic nie gadaj !
-a ona co Ci zrobiła ?!
-Odwróciła się ode mnie  powiedziała że woli jego i ich przyjaciół ,  z nami koniec przyjaźni .
-No wiesz co ?! współczuję Ci naprawdę – przytuliła mnie . Gadaliśmy prawie godzinę . Była 18:45 więc poszłam do domu . Wróciłam i poszłam do salonu gdzie właśnie byli chłopaki . Usiadłam naprzeciw nich.
-To co jakaś impreza na pożegnanie naszego kraju ? – zapytałam ich .
-No dobra to gdzie idziemy ? –powiedział Tomek
-Ja chce do Vegas - powiedziałam
-Mi pasuję , to o której ? – powiedział Mariusz
-O 20:00 co ? – zapytałam
-No to o 20:00,  idź się szykować bo się znowu spóźnisz . zaśmiał się Mariusz a z nim Tomek
-Bardzo śmieszne . – wytknęłam im język i poszłam do swojej kochanej garderoby . szukałam , szukałam aż znalazłam . wzięłam ciuchy położyłam na łóżku i poszłam do łazienki . wyszłam była już 19:00 . założyłam to co miałam na łóżku i zeszłam na dół . Bracia byli w salonie i krzyknęłam do nich .
-Ej !i to ja mam się spóźnić ?! a wy przed telewizorem jeszcze siedzicie , i się w ogóle nie szykujecie .
-a no tak wyszło –powiedzieli wstając z kanapy
-dobra niech wam będzie , ale idźcie się szykować . powiedziałam i usiadłam na kanapie na nich czekając minęło.  20 minut jak się uszykowali . zeszli na dół i powiedzieli .
- Jak wyglądamy ?!
-Wow ! – aż zaniemówiłam dwadzieścia minut a oni tak odpicowani , szok !
-Prosimy o konkretną odpowiedź ! – zaśmiali się
-Jest Git ! – pokazałam kciuk w górę . – Chodźcie !
-Jedziemy jeszcze po Agatę i Justynę – powiedział Tomek wychodząc z domu . weszliśmy do samochodu i odjechaliśmy , jeszcze po dziewczyny wstąpiliśmy . dojechaliśmy na miejsce przez 20 minut . Weszliśmy do klubu i zaczęliśmy się bawić . Podszedł do mnie Mariusz i dał mi kluczyki odszedł w tłum zgromadzonych ludzi  , no nie ! będę ja prowadzić to oznacza ze się nie napiję . ugh..! 
Poszłam na parkiet i tańczyłam w tłumie aż do nocy . wyszliśmy z klubu i udaliśmy się do samochodu , wzięłam kluczyki otworzyłam auto i weszłam jak i oni .
- Wszyscy są?! – zapytałam
-Wszyscy ! – krzyknęli
-To dobrze to odjeżdżamy
-Marta patrz to twój chłopak tam jest ! – wskazał Mariusz palcem w stronę wyjścia .
-Nie przypominaj mi nic ! – krzyknęłam i odjechałam po piskach z pod klubu . Całą drogę śpiewali mi do ucha że wytrzymać nie można było  -,- 
-Marta słuchaj dziewczyny jadą do nas , nie musisz ich odwozić .
-No dobra .
Podjechaliśmy pod nasz dom , wszyscy wyszli i szybko poszli do mieszkania , a ja zamknęłam auto i poszłam za nimi . weszłam do łazienki by się umyć i przebrać się w piżamę . poszłam spać o 3:00 w nocy.

_________________________________________________________________________________
Heej :) Kochane
Macie tutaj już drugi rozdział , mam nadzieję że się podoba jeśli tak skomentuj :)
pozdrawiam i dziękuję . ;**

2 komentarze:

  1. hah... nie moge xD . Rozdział super , szkoda że nie dodałaś zdj chłopaków bym se popaczała hahahah.
    Taniec szczęścia :3 hah :D z niecierpliwością czekam na następny rozdział i pozdrawiam ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbisteee... Kocham tego bloga i czekam z niecierpliwością na następnyy <3

    OdpowiedzUsuń