-Ej!
-Przepraszam nie powinienem
-No , nie powinieneś - powiedziałam i od niego odeszłam
-Poczekaj - złapał mnie za rękę
-Puść ! - Krzyknęłam i uciekłam od niego , pobiegłam do domu zamknęłam się w pokoju i rozmyślałam leżąc na łóżku Czemu on mnie pocałował ? Prawię go nie znam a tu baamm.. pocałował mnie , Ogólnie podobało mi się ale nie powinien tego robić , przypomniały mi się chwile spędzone z Patrykiem jak w szkole chodziliśmy ze sobą całe przerwy , gadaliśmy , odwalaliśmy różne rzeczy jak zaczepialiśmy młodszych nieznajomych chodzących po szkole i tak ogólnie było kiedyś super , nasza paczka była najlepsza ale po tym wszystko się zchrzaniło . Co do Leny ona już znalazła swoją paczkę i jak będzie chciała ze mną się od nowa zaprzyjażnic nigdy ale to nigdy jej nie wybaczę tego co zrobiła . Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i poszłam spać .
Next Day -Poniedziałek-
Wstałam o 8:00 ubrałam się w to:

Zeszłam na dół wszyscy spali to więc zjadłam śniadanie . Potem poszłam do salonu wyjęłam mojego iphona , przeglądałam facebook'a i zauważyłam post pod moim profilem ,, Nie dawno wyjechałaś a już za Tobą tęsknimy !!! <3 ;*;*;* Cała klasa IV c i III c ;)) ;** " Zaśmiałam się do telefonu i dalej grzebałam coś w internecie . Nagle usłyszałam że ktoś schodzi z góry to była Justyna przyszła do mnie i zapytała
-Hej , czemu wczoraj uciekłaś z imprezy i co się stało ?
-Hej no bo wiesz , mieszkamy w Dortmundzie opowiadałam Ci o Borussii Dortmund?no nie?
-Opowiadałaś , to co ?
-To ten Marco był na imprezie zagadał do mnie i wyszliśmy się przejść coś mu tam powiedziałam i się rozryczałam a on mnie pocałował , to było cudowne ale jakoś tak dziwnie w środku się czułam potem uciekłam do domu , przepraszam że nic wam nie powiedziałam
-Nic się nie stało,to pewnie przez Patryka , nadal go kochasz no nie ?
-A żebyś wiedziała , ale z nim nie chcę być to by było głupie a zresztą dałam mu szanse a on ja schrzanił więc nie mam się nad czym rozczulać
-No pewnie najlepiej będzie jak o nim zapomnisz
-Dzięki za wsparcie , a po za tym zobacz co moja klasa mi napisała- pokazałam jej telefon
-Oni są super - zaśmialiśmy się
-Tęsknie za nimi chciałabym żeby do mnie kiedyś przyjechali a zwłaszcza moi przyjaciele z III c
-Ci co ich zaczepiałaś , jak oni się nazywają ? ... poczekaj Kuba , Przemek i Mateusz?
-Tak to oni , stali się dla mnie przyjaciółmi - zaśmiałam się
-To jest skomplikowane - zaśmiała się
-No właśnie , zaczepki potem przyjaźń głupio to trochę - zaśmiałam się z nią
-Ja spadam robić śniadanie do tych śpiochów - powiedziała i poszła
Wyszłam z domu chodziłam sobie po ulicy , szłam koło stadionu nagle usłyszałam że ktoś za mną idzie odwróciłam się a tu Marco nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Hej poczekaj , możemy pogadać ? - zapytał
-No dobra .. - odpowiedziałam
-Wiem ze nie powinienem Cię wtedy całować , po prostu byłem troszeczkę pijany i nie wiedziałem co robię , może zapomnijmy co się stało i zaczniemy wszystko od początku?
-No nie wiem ... Daj mi trochę czasu .. - powiedziałam i już szłam w stronę domu
-Poczekaj , podasz mi swój numer ?
-Okej - wpisałam mu numer do telefonu
-Dzięki , to będziemy w kontakcie cześć - posłał mi uśmiech *.* że aż mi nogi zmiękły
-Do zobaczenia - uśmiechnęłam się lekko i szłam w stronę domu , Lubię go a nawet i bardzo ale nie wiem co zrobić , czy pogadać z nim a może odpuścić nie wiem... muszę się zastanowić. Doszłam do domu i weszłam , poszłam do swojego pokoju wzięłam laptopa i przez skype zadzwoniłam do wiki ale nie odebrała no nic . Zeszłam na dół do Kuchni
- Hej gdzie byłaś ? - zapytała Agata
-Hejka , a przejść się - odpowiedziałam
-Idziemy gdzieś dzisiaj ?- zapytała Justyna
-Co masz na myśli ?
-Może centrum handlowe ?
-Dobry pomysł , to ja idę poszukać jakiejś galerii - powiedziałam
-A my pójdziemy się uszykować - powiedziały dziewczyny
Pobiegłam na górę wzięłam laptopa i szukałam galerii , aż znalazłam uszykowałam się i zeszłam na dół
-Wiem gdzie jest galeria - powiedziałam i wyszłyśmy z domu . Dotarliśmy tam w koło 15 minut weszliśmy do galerii , wchodziliśmy do paru sklepów ale nic nie znalezliśmy , weszliśmy do H&M i znalazłam dla siebie koszukę z spodniami i nic więcej a Agata z Justyną wybrały sobie tylko spodnie i dodatki . Zeszło nam to z trzy godziny . przyszliśmy do domu była 12:45 prosto poszłam do pokoju i rozpakowałam zakupy . Zeszłam na dół do kuchni a w niej były dziewczyny
-Gdzie chłopaki ? - zapytałam
-Przecież oni są w pracy , to ty nie wiesz ? - powiedziały
-Zapomniałam , ja muszę jakąś pracę sobie poszukać .
-Ale twoje wszystkie dokumenty o prace są w Polsce .
-A no racja , to pojedziemy jak będą potrzebne , co będziecie robić dzisiaj ? -zapytałam
-Nie wiem musimy obiad zrobić , a co dalej to nie wiem
-Ja pójdę odwiedzić chłopaków a po drodze kupie im coś do zjedzenia - powiedziałam
-Spoko oni wracają o 18 - powiedziały . A ja pobiegłam na górę wzięłam telefon portfel z dowodem , prawo jazdami i pieniędzmi . Wyszłam z domu znalazłam jakiś przystanek autobusowy , popatrzałam na rozkład jazdy potem tylko czekałam . Przyjechał dopiero po pół godzinie , wsiadłam i odjechałam . Zajechałam o 14:00 pod firmę braci . Po drodze zachaczyłam o sklep i kupiłam im bułki , zupę z amino do zrobienia w kubku i po tymbarku . Weszłam do pomieszczenia i od razu poszłam do gabinetu . Otworzyłam drzwi i powiedziałam
-Siemaneczko ziomeczki .
-Oo.. Siemaa.. ! - powiedzieli równo
-Przyniesłam wam trochę jedzenia - położyłam torbę na stole
-Mm.. pyszności - powiedział Tomek
-Oo.. czerwony barszczyykk.. wiesz co dobre siostra - zaśmiał się
-No baa..!
-Ja pójdę zagrzać wodę - powiedział Tomek
-Co się wczoraj stało ? - zapytał mnie Mariusz
-Nie ważne , Justyna w domu Ci powie
-Dobra , nie musisz mówić
-Mniejsza o to , muszę z najść sobie prace
-Ale przecież twoje dokumenty są w Polsce
-To samo powiedziała Justyna - zaśmiałam się
-O czym gadacie ? - wszedł Tomek z czajnikiem elektrycznym
-O pracy - powiedziałam
-Chcesz prace sobie z najść ? - zapytał Tomek
-No raczej
-Ale twoje papiery i dokumenty są w Koninie
-Wiem przecież , To samo powiedział Mariusz - zacęliśmy się śmiać
-poczekaj z miesiąc lub dwa to może będziesz miała pracę - powiedział Mariusz
-Tak długo ? ja muszę teraz
-Mówię Ci poczekaj tak szybko teraz tego nie zrobisz , za 2 tygodnie pojedziemy do polski po te dokumenty i będziesz miała prace - powiedział Mariusz
-No dobraa..
-mmm.. pyszna ta zupka - powiedział Tomek jak jadł zupę
-Dobra to ja jade - powiedziałam
-Nie , zostań - powiedzieli równo
-Nie , jadę do zobaczenia w domu pa - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia . Czekałam na przystanku , zdziwiłam się że tak szybko przyjechał autobus . Dojechałam przez 15 minut ale wysiadłam koło stadionu , coś mnie tknęło żeby wejść na stadion , czemu nie przecież jeszcze w nim nie byłam . Weszłam do środka i zauważyłam że ktoś gra , szłam coraz bliżej i widziałam całą drużynę bvb pomyślałam że mają trening i to prawda . Usiadłam na trybuny i przyglądałam się jak grają , nie mogłam uwierzyć . Chłopaki się na mnie patrzyli a ja na nich . Ktoś kopnął piłkę że poleciała na mnie i walnęła mnie w rękę , podbiegł do mnie Lewy .
-Nic Ci nie jest , przepraszam to prze ze mnie - mówił po niemiecku
-Nie musisz przepraszać , nie potrzebnie tu przyszłam - chciałam już wychodzić ze stadionu
- Ej poczekaj ty mówisz po polsku ?
-Nie po chińsku - zaśmiałam się
-Może pograsz z nami ? - zapytał
-No nie wiem ..
-No chodz
-No dobra - zaśmiałam się
-Jak masz na imię ? - zapytał
-Marta - uśmiechnęłam się
-Ładne imię .
-Daruj sobie , słyszałam ładniejsze
-Ale ja mówie prawdę - doszliśmy do całej drużyny na boisku
-To jest Marta , a to jest ... -zaczął mówić ale ja mu przerwałam - nie musisz mi ich przedstawiać ja was wszystkich znam - uśmiechnęłam się
-W sumie masz rację , to co gramy ?
-Dobra - powiedziałam - ale was wszystkich nie ma ?
-No bo parę osób nie przyszło - powiedział Kuba
-To ja wyznaczam drużyny - powiedział lewy - ja, Marta, Kuba, Nuri i Marco jesteśmy razem a Mats, Łukasz, Kevin, Ilkay i Marcel są w drugiej drużynie , pasuję ?
-Pasuję ! - krzyknęliśmy wszyscy razem
-No to gramy ! - krzyknął Lewy . Zaczęliśmy grać na razie idzie spokojnie , dziwne uczucie tylko ja z pośród chłopaków i do tego piłkarzy . Podanie do lewego , podanie do mnie ii.. goll !!
-Przybij piąteczkę mistrzyni ! - krzyknął lewy
-Nie przesadzaj - zaśmiałam się . Kontynuowaliśmy dalej grę , powoli było trudniej ale dałam rade strzelić drugiego gola . Marco podał mi piłkę a ja z całej siły kopnęłam i strzeliłam trzeciego gola potem lewy z jednego .
-Koniec 4:1 Wygrała drużyna Lewego - powiedział Lewy - To dzięki tej pięknej dziewczynie - wskazał palcem na mnie
-Lewy przestań - zaśmiałam się
-Skąd się tak nauczyłaś grać - spytał mnie Kuba a wszyscy się na mnie patrzyli
-W Polsce miałam treningi co tydzień po szkole i tak jakoś wyszło że się nauczyłam - powiedziałam
-A skąd jesteś ? - Zapytał Piszczek
-Z Konina .
-A ja mieszkałem w Lesznie , byłaś tak kiedyś ? - powiedział i zapytał się mnie Lewy
-Wiem gdzie to jest moja ciotka tam mieszka - uśmiechnęłam się
-My spadamy , na razie chłopaki i do zobaczenia nasza gwiazdo - pożegnał się ze mną i się uśmiechnęli wszyscy do mnie , zostałam ja , lewy , Kuba i Łukasz .
-To co nasza gwiazdo Borussii Dortmund , idziemy gdzieś się przejść ? - zapytali się mnie chłopcy
-A co macie na myśli ? - zapytałam
-No nie wiem może pójdziemy do parku ? co wy na to ? - powiedział lewy
-Mi pasuję - powiedziałam
-To my idziemy się przebrać - powiedział lewy
-Chodź z nami - powiedział Kuba
-Ja ? coś ty ja zostaje tutaj
-Nawet nie wiesz co tracisz - zaśmiał się lewy
-A co mnie to , ja będę czekać koło stadionu
-Jak chcesz my idziemy - powiedzieli chłopcy i poszli się przebrać , wyszłam ze stadionu i czekałam na nich , po 10 minutach przyszli
-To co idziemy ? - zapytał lewy
-Idziemy - uśmiechnęłam się i szliśmy do parku
-Opowiedz coś o sobie , nie musisz po niemiecku - zaśmiał się Kuba
-Nazywam się Marta Karolak mam 20 lat , mieszkam tu nie daleko koło stadionu z braćmi i ich dziewczynami , do polski przyleciałam wczoraj rano . Ukończyłam technikum w Koninie .
-A twoi rodzice ? - zapytał lewy
-Mieszkają na wsi 40 kilometrów od Konina
-Tam się wychowywałaś ? - zapytał Łukasz
-Tak , tam mam najwięcej przyjaciół , znajomych i mam rodzinę .
-Masz chłopaka ? - zapytał Kuba
-Miałam - uśmiech znikł mi z twarzy
-Jak to ? co się stało ?
-Chodziłam z nim 4 lata odkąd zaczęłam technikum , przez 3 lata było dobrze ale potem dowiedziałam się od Tomka że mnie zdradził ale mu nie uwierzyłam jak zobaczyłam nagranie , to zmieniłam zdanie, ale jakoś minęły 2 miesiące wybaczyłam mu i dałam drugą szansę , jakoś było dobrze . Teraz w tamtym tygodniu jeden dzień przed wyjazdem powiedział mi że mnie zdradził i od razu uwierzyłam bez wyjaśnień wyrzuciłam go z domu . Chciałam się komuś wygadać zadzwoniłam do przyjaciółki bo sama byłam w domu , no i zadzwoniłam i chciałam jej wszystko powiedzieć ale ona mi powiedziała że ona ma swoją paczkę , poznała chłopaka który jej namieszał w głowie ...A teraz jestem jestem singlem - zaśmiałam się ze łzami w oczach
-Nie rozklejaj się nam tu ..! - zaśmiał się lewy a wszyscy chłopcy mnie przytulili
-Dobra zmieńmy temat - powiedziałam
-A ty nie powinnaś być w szkole i się jeszcze uczyć te dwa miesiące ? przecież jest początek maja - powiedział Łukasz
-Tak, ale moi bracia mają firmę tutaj i wcześnie musieliśmy przyjechać , z dyrektorką się dogadałam więc nie mam się czego bać , maturę napisałam ale nie wiem czy zdałam , papiery o pracę mam ale jeszcze po świadectwo muszę jechać pod koniec czerwca
-A jak długo tu będziesz ? - zapytał lewy
-Nie wiem , jeszcze zobaczymy z braćmi jak firma da radę to na długo a jak nie to będziemy musieli wrócić do polski , nie chcę wracać do polski wolę te miasto , jestem tu od wczoraj a już je polubiłam .
-Nas też ? - zapytali równo
-Szczerze ? tak . - zaśmiałam się
-My Ciebie też ..! - Krzyknęli równo
-Dobra , dobra chodźcie usiąść tam na ławkę - wskazałam palcem na ławkę w parku
-Idziemy - doszliśmy i usiedliśmy na ławce w czwórkę O.o ławka była duża :D
-A wy macie żony ? - zapytałam
-Ja Ewę , Kuba Agatę a lewy Anię będzie miał w czerwcu ślub - powiedział piszczek
-Agata to tak samo jak dziewczyna Tomka mojego brata
-A tego drugiego ? Mariusza.. tak ?
-Tak , Justyna - uśmiechnęłam się - Która godzina? - zapytałam przerażona
-17:00 a co się stało ? - zapytał Kuba
-Bracia wracają za godzinę a nawet prędzej , będę musiała się zbierać
-Zostań przecież nic Ci się nie stanie
-Przepraszam ale muszę wracać
-Poczekaj podaj nam numer swojego telefonu to spotkamy się kiedyś może co?- zapytał lewy
-No dobra ... - podałam im numer - jak by co to jesteśmy w kontakcie pa - powiedziałam i poszłam do domu . Dotarłam po 15 minutach weszłam i usłyszałam tylko -.-
-Gdzie byłaś ? - zapytał z przerażeniem Mariusz
-O już przyjechaliście ?
-Mów gdzie byłaś ? dzwoniliśmy do Ciebie kilka razy a ty nie odbierałaś !
-Jak to? - wyciągnęłam telefon z kieszeni - o 20 połączeń nieodebranych - odebrałam do siebie to na luzie
-Mów gdzie byłaś - nalegał Mariusz
-Byłam na stadionie grałam z sławną drużyną potem poszłam z nimi do parku pogadałam sobie z nimi znaczy się z polakami i mam znajomość z piłkarzami , starczy ? czy może jeszcze opisać Ci cały dzisiejszy dzień ? - wkurzyłam się i pobiegłam na górę , weszłam do swojego pokoju i się zamknęłam w nim , zmęczona całym dniem usnęłam nawet nie wiedziałam kiedy .
_______________________________________________________
Przeprasza, przepraszam i jeszcze raz przepraszam ! ;* Wiem jesteście na mnie złe że nie dodawałam postów już długo :/ ale nie miałam czasu , szkoła, dom, chodzenie do kościoła bo będę miała bierzmowanie wszystko to połączyć i jeszcze do tego złe relacje z kolegami w szkole , miałam lekki zamęt ale teraz jest okej ;) Jeszcze raz przepraszam ;*
Ostatnio był mały szantażyk jak będą 3 komentarze to dodam , dzięki czekoladowa wiem że czytasz mojego bloga ale ten twój komentarz się nie liczył :D Ale nie mam nic do tego :p mam nadzieje że będzie więcej komentarzy :3 Kocham was <3 pozdrawiam ;*;*
O jaaaa :D fajne :* zapraszam do mnie :) pozdro
OdpowiedzUsuńboskie !!! :3 czekam na następny :D pozdrów Kubusia XDDDDD
OdpowiedzUsuńEj , ej ! Tylko nie Kuba :D kurczę wkurzacie mnie już :D ;*
Usuń