piątek, 8 listopada 2013

Rozdział 7 - ''Marco i Marta to zakochana para ! ''

Next Day 
Wstałam o 6:00 wzięłam prysznic , ubrałam się w to zeszłam na dół do kuchni , w niej był Mariusz nie chciałam z nim gadać ale musiałam
-Marta porozmawiajmy
-O czym ?
-O tym co wczoraj się stało
-Ale nie ma o czym rozmawiać
-Właśnie że jest
-Tak ? To ja nie chce wypytywania i wydzwaniania ok?! Nie jestem małą dziewczynką jestem dorosła ! Mogę spotykać się z kim chce , kiedy chce i kiedy mi się podoba , jeśli nie możesz zaakceptować tego ze już dorosłam i nie jestem już twoją małą siostrzyczką , co ciągle wypytujesz gdzie byłaś ? co robiłaś ? z kim byłaś ? zamieniasz się w naszego ojca który nie kazał mi nigdzie wychodzić dlatego przeprowadziłam się do Konina a teraz jestem w Dortmundzie by sobie w spokoju życie ułożyć nie takie jak w dzieciństwie ! - wykrzyczałam się na niego ze złości , a potem się rozryczałam usiadłam na krześle i zakryłam rękami twarz
-Przepraszam , masz rację od dzisiaj możesz spotykać się ze wszystkimi , z kim chcesz , kiedy chcesz nie będę jak nasz ojciec , będę  jak twój brat najlepszy brat - zaśmiał się
-Najukochańszy brat -przytuliłam go z całej siły - Przepraszam
-Jest jedna rzecz - powiedział
-Jaka ?
-Cholernie się o ciebie martwię
-Nie musisz - zaśmiałam się - O mnie się nie martw , ja sobie radę dam - zaśpiewałam jak w piosence
-Dobra , dobra która godzina ?
-Szybko zmieniasz temat , jestt.. - spojrzałam na niego dziwnym wzrokiem
-Która ? - wytrzeszczył oczy
-Jeeestt.. 7:15 masz 15 minut spóżnienia ! wydarłam się na cały dom
-Aaa! - krzyknął  wziął tylko telefon i już biegł do wyjścia a ja krzyknęłam
-Zarciiikkk ! - zaśmiałam się szyderskim śmiechem
-Osz ty małpo ! - biegł w moją stronę a ja uciekałam i schowałam się w łazience
-Otwieraj ! - dobijał się do drzwi śmiejąc się
-Nain ! - Krzyknęłam po niemiecku :D
-No dobra ale tylko powiedz która godzina ?
-yyy... Nain
-Masz inne słowo ?
-Nain !
-Dobra ja jadę  do pracy , pa - powiedział i wyszedł z domu , poczekałam chwile wyszłam z łazienki
-Aaa! - krzyknęłam a za mną Maniek złapał mnie za brzuch i gilkotał
-Przeeciez tyy.. wyszełeś do pracyyy.. aaa! - Smiałam się jak mnie gilkotał
-Ale nie poszedłem
-ahhahhaaa.. :D zostaww.. mniee..
-Dobra spokój teraz to będziemy poważni - powiedział a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem
-Idz bo jest siódma
-Teraz to mnie nie nabierzesz
- Nieee..? to spójrz - pokazałam mu mój telefon
-Yyy.. szef mi urwie głowę - złapał się za głowę  :D
-ej , ej ale to ty jesteś szefem
-No wiem , ale prawie prawie - zaśmialiśmy się razem
-Dobra , dobra spadam pa - pocałował mnie w puliczek i wyszedł , w końcu mogłam zjeść śniadanie uszykowałam dwie kanapki z nutellą , siedziałam przy blacie i jedną jadłam a drugą trzymałam telefon przeglądałam internet aż nagle usłyszałam jak ktoś schodzi z góry słychać było szurganie , pomyślałam że to Tomek olałam to , ze schodów spadła torba O.o ok ? a po chwili ze schodów szybko zbiegnał Tomek i porwał mi kanapkę wziął torbę która spadła z góry i wyszedł , ja zdziwiona całą sytuacją krzynęłam - ejjj ! gdzie moje śniadanie ?!  No nic wzięłam chleb i zrobiłam dwie kanapki , z góry zeszły dziewczyny już kończyłam smarować kanapkę chciałam wziąść już zjeść ale Agata wyrwała mi z ręki a Justyna wzięła z talerza nie wytrzymałam i krzyknęłam
-Dacie mi w spokoju zjeść ?! - a dziewczyny się zaśmiały
-Chcesz ? - dały mi nagryzione kanapki  i się jeszcze z tego śmiały
-Nie ! idę coś zjeść na mieście - wzięłam telefon portfel i wyszłam z domu , poszłam do spożywczaka tu nie daleko kupiłam bułkę i napój , usiadłam na ławce w parku jadłam bułkę i popijałam tymbarkiem , ktoś mi zakrył oczy
-Kto ty ? - zapytałam
-...To ja - powiedział i odkrył mi oczy i usiadł koło mnie
-To ty lewy a już myślałam że..
-Ze kto ?
-Nie ważne
-Na pewno ? Jak coś to mów .
-Nie , co u ciebie ? - zapytałam
-Dobrze , a u ciebie ?
-Od rana byłam wkurzona na brata , potem go przeprosiłam , Tomek z dziewczynami zjadły mi śniadanie i teraz jem tu w spokoju - powiedziałam
-Wpadniesz dzisiaj do mnie ? Poznasz Anię
-Zobaczę czy będę miała czas , to Ci jeszcze napisze - uśmiechnęłam się
-Okej , spadam bo idę na trening wpadniesz dzisiaj ?
-Zobaczę , ale nie obiecuję
-Spoko , to do zobaczenia - pocałował mnie w puliczek i odszedł ja dokończyłam niby ,, śniadanie,,  i poszłam do domu była godzina 9:00 Poszłam do pokoju i zadzwoniłam do pani dyrektor
-Halo ?
-Dzień dobry z tej strony Marta Karolczak ja dzwonie w takiej sprawię
-Aah.. Dzień dobry a co się stało ?
-Chciałam się zapytać czy do pracy potrzebne mi jest świadectwo ? I czy będę musiała przyjechać na zakończenie roku szkolnego a może teraz pani mi wyrobi ?
-Wiesz co będziesz musiała przyjechać na zakończenie roku , bo teraz za bardzo nie da rady
-To nic , przyjadę na zakończenie roku niech pani poinformuje moją klasę ze przyjadę
-Dobrze , a co u ciebie słychać ? -zapytała
-Tu w Dortmundzie jest super , te miasto jest piękne po prostu cudowne a w szkole coś się dzieje , jak mnie nie ma ?
-Chciałam się zapytać , chodziłaś z Patrykiem ?
-Tak ale już z nim nie chodzę a co się stało ?
-Wchodzi w bójki , pyskuje , chodzi ciągle zły i smutny coś mi się zdaję że sobie nie radzi
-Dziękuję za informację , niech pani pozdrowi wszystkich nauczycieli
-Też dziękuję , pozdrawiam Ciebie i życzę powodzenia
-Jeszcze raz dziękuję , do widzenia
-Do widzenia - rozłączyłam się . Ciekawe co się dzieje teraz z Patrykiem , dam sobie spokój z nim on jest przeszłością . Zeszłam na dół do salonu rozejrzałam się ale nikogo nie było podeszłam do stolika a na nim była kartka ,, ja z Agatą pojechaliśmy do firmy , za dwie godzinki będziemy w domu " w tym momencie dostałam sms'a
-,, Wpadniesz do mnie dzisiaj ? :) lewy ;* "
-,, Pewnie :) To teraz ? :D "
-,, Za 15 minut będę koło stadionu . :)"
-,, To ja będę czekać koło niego :) "
-,, To super :) ziomalu :D"
Zostawiałam telefon na stoliku , poszłam się przebrać  w sumie ciepło było zeszłam po telefon i wyszłam z domu . Pod stadionem czekał lewy przywitałam go buziaczkiem w puliczek
-Hej ziomalluu.. - powiedział lewy
-Siema ziomku  :D - zaśmiałam się
-Ślicznie wyglądasz :)
-Daruj sobie , ja jestem brzydal
-Czemu tak mówisz jesteś śliczna , każdy tak mówi-szliśmy już w kierunku domu lewego
-Każdy czyli kto ? - zapytałam zdziwiona
-No wiesz.. chłopaki w szatni
-No wiecie co , obgadywać mnie za plecami ? - zaśmiałam się
-Nie po prostu obgadujemy cię ładnie :D
-A szczególnie kto ?
-y.. Marco , Nuri , Kuba , Łukasz , Kevin mam dalej wymieniać ?
-Nie musisz , a Marco coś mówił o mnie ?
-Nie tylko że jesteś śliczna a co ? Podoba ci się ?-szturchnął mnie w ramię
-Powiedzmy -uśmiechnęłam się
-Marco i Marta to zakochana para ! ;D
-Ty debilu przeciez ja go nie kocham
-No ale ci się podoba
-Ale między kochaniem a podobaniem się jest różnica
-No tak ale u ciebie chyba jest inaczej , ziomalu  ~tak on teraz będzie mnie tak nazywał :D
-No bo ja się wacham podoba mi się Marco ale nadal w głębi serca kocham Patryka
-Rozumiem , powinnaś z nim pogadać
- No wiem , powinnam
-to już tutaj -zatrzymaliśmy się kolo jego domu
-Śliczny dom -nie wiedziałam co powiedzieć
-Dzięki , chodźmy - weszliśmy do jego domu przywitała mnie Ania
-Hej , Ania jestem :)
-Hej , Ja Marta - podałam jej rękę
-Choć do salonu - powiedziała , usiadłam na fotelu a Lewandowscy na kanapie
-Może się czegoś napijesz ? - zaproponował lewy
-Nie , dziękuję
-A może jednak ?
-Jak już to sok poproszę - uśmiechnęłam się - lewy poszedł po napój a ja z Anią zostałam w salonie
-Robert mi opowiadał o Tobie
-A opowiadał o mojej historii z Patrykiem ?
-Tak opowiadał współczuję Ci , naprawdę - powiedziała
-Dzięki , muszę z nim porozmawiać - w tym momencie przyszedł lewy
-I co tam ? Mówiłem że Ona jest fajna
-No pewnie - powiedziała Ania
-Przestańcie ja aż taka fajna nie jestem
-Jak nie jak tak - powiedział - rozmawialiśmy z dwie godzinki , poszłam do domu otworzyłam kluczem drzwi i weszłam do środka . Pierwsze co zrobiłam to zdjęłam szpilki - Oo.. ale ulga ..- westchnęłam wzięłam je i pobiegłam na górę zostawiłam je w garderobie i założyłam baleriny , usłyszałam dzwonek do drzwi pomyślałam że to dziewczyny , jak schodziłam z góry powiedziałam-Już otwieram - otworzyłam drzwi chciałam powiedzieć że zapomniały klucza ... ale to nie były dziewczyny . To był ...
______________________________________________________
Witam :)
Macie już 7 rozdział , pewnie jesteście ciekawi kto przyszedł ? :D dowiecie się w następnym rozdziale :3
Proszę o więcej komentarzy , bo to bardzo motywuję :) Mam zaciesz bo w Grudniu jadę do Berlina na 2 dni :D I po prostu dzisiaj i wczoraj był najśmieszniejszy dzień ~ Moje przyjaciółki wiedzą o co chodzi :D ~
Dziękuję i pozdrawiam ;*

3 komentarze: