czwartek, 5 grudnia 2013
Rozdział 13 Nowy samochód
Obudziłam się o 8:00 obróciłam się na drugi bok , przed moją twarzą był śpiący Marco , mogłabym się budzić z nim codziennie - pomyślałam - o nie chyba się w nim zakochałam *.* jestem jego fanką ale nie aż tak żebym za nim szalała , Ten wczorajszy pocałunek był taki ... że brak słów . Chciałam go pocałować ale to głupio by wyszło , wstałam powędrowałam do łazienki , po drodze wzięłam ciuchy . Umyta i ubrana wyszłam , Marco w tym momencie się obudził
-Dzień Dobry , śpiochu - powiedziałam
-Cześć , która godzina ? - zapytał zaspany wylegając się w moim łóżku
-Poczekaj..- wyjęłam telefon z kieszeni - Jest 8:45
-Ooołł.. jestem spóźniony na trening - szybko wstał
-To idź do łazienki , a ja idę zrobić śniadanie - uśmiechnęłam się . Zeszłam do kuchni , zrobiłam gofry z owocami , postawiłam na stole akurat przyszedł Marco usiedliśmy i jedliśmy śniadanie
-Mm... pyszne - powiedział
-Wiem.. :D Ja idę do was dzisiaj na trening
-To super - widać było że się cieszył
-Tylko pójdę jeszcze spakować ciuchy - zjadłam , pobiegłam na górę wyjęłam torbę z szafy i włożyłam swój strój i potrzebne kosmetyki zarzuciłam torbę na ramię i zeszłam na dół
-Jestem gotowa - oznajmiłam ,
-Pierwsze to jedziemy do mnie a potem na trening- Marco złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu , samochód stał przed moim domem
-O nie kochany daj mi kluczyki do tej pięknej bestii , ja prowadzę- zaśmiałam się
-Jak chcesz - podał mi kluczyki
-Ja tylko żartowałam...
-Ale masz ty prowadzisz - uśmiechnął się i usiadł na pasażerskim siedzeniu a ja za kierownicą
-O ja cię ... jeszcze nie byłam w takim ślicznym autku ... - cieszyłam się jak małe dziecko z jakiejś zabawki , zapięłam pas , odpaliłam samochód wrzuciłam bieg i odjechałam z pod domu w trakcie jazdy rozmawialiśmy
-Widzę że fascynują cię samochody
-Nie tylko piłka ale samochody i motocykle - zajechaliśmy pod dom piłkarza ja czekałam na niego w samochodzie i bawiłam się różnymi przyciskami jeden wcisnęłam że coś zaczęło piszczeć , wystraszyłam się bo akurat Marco wychodził z domu a ja przyciskałam po kolei guziki jak Marco otworzył drzwi ja szybko przycisnęłam pierwszy lepszy z brzegu , z ulgą westchnęłam bo nie piszczało ..
-Coś się stało ? bo piszczało coś jakby
-Chyba Ci się zdawało ... xd - zajechaliśmy pod stadion po 8 minutach
-powiem Ci że te autko jest świetne - oddałam mu klucze
-Też mi się podoba , chodź - weszliśmy na murawę prawie wszyscy byli
-siemanko wszystkim - przywitał się Marco a ja po nim -Cała drużyna rzuciła się na mnie xd
-Gdzie trener ? - zapytałam
-Zaraz przyjdzie - odpowiedzieli
-I on was zostawił ? tak po prostu , przecież wy nie bezpieczni jesteście - zaśmiałam się
-My..? nie.. - właśnie idzie Klopp
-Co się ociągacie róbcie 15 kółek
-Już się robi
-Albo nie poczekajcie , muszę wam co powiedzieć - powiedział Klopp
-Słuchamy
-Marta od dzisiaj będzie z nami trenować
-Super.. ! Huraa.. ! nasza gwiazda ! - rzucili się na mnie i zaczęli mnie podrzucać
-Ej , Ej chłopaki ćwiczyć i to już ! - krzyknął Jurgen
-Już , już - powiedzieli i postawili mnie
-Trenerze to gdzie mam iść się przebrać ?
-Marco Cię zaprowadzi bo widzę że się nie przebrał
-Dobrze - podeszłam do Reusa objął mnie i poszliśmy do szatni
-Jesteśmy w szatni - powiedział jak otworzył drzwi
-Super... to gdzie moja szafka ?
-Tutaj - wskazał a ja miałam szafeczkę koło niego ^^
-No to git - wyciągnęłam z torby strój , zdjęłam koszulkę Marco koło mnie też zrobił to samo po czym się na mnie cwaniaczko spojrzał
-Nie wstydzisz się ?
-Nie a czego mam się wstydzić ? - ściągnęłam buty i spodnie
-W sumie nic - założyłam swoje uszykowane ciuchy i na koniec buty
-Jestem gotowa a ty ?
-No pewnie - wyszliśmy z szatni . Weszliśmy na murawę , oczywiście piłka leciał w moją stronę a ja kopnęłam piłkę tak mocno że Kuba dostał z tyłu pleców i się wywalił szybko podbiegłam do niego
-Kuba ! nic cie nie jest ?
-Nie - śmiał się
-Na pewno ?
-Na pewno , po prostu jestem zdziwiony że masz taką siłę
-Widzę że się przekonałeś - zaśmialiśmy się
-jeszcze 12 Okrążeń ! - krzyknął trener - zaczęłam biec przyłączył się do mnie Kuba i Piszczek
-Mamy pytanie do Ciebie
-Jakie ? - zdziwiłam się
-Jesteś z Marco ?
-A skąd te wnioski - zaśmiałam się
-Widać że coś was łączy
-Tsa.. no pewnie czuć miłość w powietrzu ...
-Jak uraziliśmy to przepraszamy
-Nie no nic się nie stało chłopaki , my się tylko przyjaźnimy - uśmiechnęłam się
-No spoko , spoko
* Marco *
W szatni zobaczyłem że Marta w ogóle się nie wstydzi , ale z resztą mi to nie przeszkadzało . Kiedy weszliśmy na murawę , Klopp kazał robić nam 15 kółek , biegłem z lewym a Marta z Kubą i Łukaszem. Robert powiedział
-I co ? jesteś z Martą ?
-Jeszcze nie , ona chce się tylko przyjaźnić - posmutniałem
-Nie martw się , przecież widać że jesteście w sobie zakochani
-Ja w niej ale ona we mnie nie
-Skąd możesz to wiedzieć ? Pytałeś się jej ?
-Nie
-No właśnie musisz zrobić dobre wrażenie , przecież z ciebie jest wielki romantyk - zaśmiał się
-Z czasem zobaczymy co będzie
-Twoja decyzja - przebiegliśmy te 12 kółek , przyszedł czas na rozciąganie , cały czas gapiłem się na nią co nie mogłem się skupić . Potem biegaliśmy przez przeszkody strzelając piłkę do bramki
*Marta*
Skakaliśmy przez przeszkody potem Strzelałam do bramki Roman był jako bramkarz xD Kopałam piłkę ale on dawał mi fory
-Roman to nie fer ! JA chce żebyś bronił tą piłkę - śmiałam się , dalej zaczęłam kopać po czym się zmęczyłam , trener powiedział że mamy 10 minut przerwy siedziałam koło Kuby a przede mną Reszta drużyny Tylko lewy gdzieś tam na końcu
-Lewy !! - krzyknął Piszczek
-Co ?!! - odpowiedział
-Chodź !
-A po co ?!
-No chodź ! - biegł w naszą stronę
-Czy ty masz kolczyk w pępku ? - zapytał mnie Nuri
-Tak mam - pokazałam im
-Widzę że masz tatuaż - powiedział Kevin przychodząc od tyłu
-No zrobiłam sobie tatuaż , jak już widzicie - wstałam i pokazałam im
-Co chcieliście ? - przybiegł zdyszany Robert
-A czy my cię w ogóle wołaliśmy ? - powiedzieliśmy zdziwieni
-Przecież słyszałem
-Jak niby jak byłeś tam daleko to jak mogłeś nas słyszeć ? xd
-Ale ja was słyszałem...
-Właśnie że nie
-Dobra , spokój
-O piłka - powiedział lewy i kopnął ją z całej siły razem z butem xd - ups.. teraz będę chodził bez jednego buta
-Wskakuj na kucyka i popatajamy po twojego buta - powiedział Kuba - lewy wskoczył mu na barana
-patatuj ty mój rumaku.. ! - Krzyknął - Iihhaa.... haha.. - Kuba
-Co za cepy - westchnęłam
-Przyzwyczajaj się powoli - powiedział Łukasz
-Patrzcie co zrobili - obejrzeliśmy się za siebie a lewy wywalony razem z Kubą leżą i wyzywają się
-Ty głupi Kucyku ! przecież miałem zejść z ciebie jako piękny książę !
-To mogłeś na mnie nie wchodzić , tylko iść po tego buta sam !
-EJ ! nie zostawiaj mnie jak ja teraz wrócę ?!
-Pojedziesz butem ! - my ze śmiechu nie wyrabiamy - przyszedł trener i oznajmił nam że za chwilę musimy kończyć przerwę - wstaliśmy , pobiegłam po piłkę i zapytałam się Kloppa czy możemy sobie zagrać , oczywiście się zgodził wyznaczyłam drużyny i graliśmy. Po pół godzinie poszliśmy do szatni , otworzyłam swoją szafkę wyciągnęłam kosmetyki i poszłam pod prysznic przyszłam w samej bieliźnie bo przecież znowu zapomniałam o ubraniach , a chłopaki patrzyli się na mnie , ubrałam się
-Przyzwyczajajcie się powoli - powiedziałam
-Nam to nie przeszkadza - zaśmiali się
-No mam nadzieję - założyłam buty i wzięłam torbę , wyszłam z Marco ze szatni pierwsza a za nami reszta piłkarzy podszedł do mnie Kuba
-Marta może wpadniesz dzisiaj do mnie ?
-Z chęcią , ale nie wiem gdzie mieszkasz - zaśmiałam się
-A dobra tu jest mój adres - podał mi kartkę - to do zobaczenia - odszedł
-To co Jedziemy do mnie ?
-Nie kochany... dzisiaj może przyjdę a teraz idę do domu - pocałowałam go
-Może cię odwieść ?
-Nie przecież chwila moment i jestem w domu
-Dam ci kluczyki - potrząsnął nimi
-No dobra - wzięłam od niego klucze i weszłam do samochodu. Po chwili podjechałam pod swój dom
-Może wejdziesz ? - zapytałam
-Nie , teraz nie może kiedy indziej
-Jak chcesz , cześć - pocałowałam go policzek i weszłam do domu
-Gdzie byłaś ? a gdzie ten piłkarz ? - zapytał Tomek jak wchodziłam do Kuchni
-Byłam na treningu a Marco pojechał do siebie
-A czemu ty kierowałaś ?
-A co ? on mi sam dał kluczyki
- O czym gadacie ? - wszedł Mariusz
-O samochodach
-A właśnie dzisiaj kupujemy samochód
-Jaki ? a ja mogę wybrać ?
-Wybierz jaki chcesz ale do 60 tysięcy góra
-A ile macie na koncie ?
-Tak jakoś 80 tysięcy
-No to bogaci jesteście - zaśmiałam się
-My oszczędzaliśmy 5 lat na ten dom a teraz na samochód więc bierz laptopa i wybieraj samochód
-Już się robi - pobiegłam na górę do swojego pokoju otworzyłam laptopa i szukałam samochodu do głowy pierwsze mi przyszło że Audi za drogie , Honda tak to jest to . Zbiegłam na dół z laptopem , postawiłam go na blacie usiadłam koło Mariusza
-Patrz , Hondę civic 8 tylko 40 tysięcy
-Niezła jest , kupujemy ją
-Te autko jest śliczne
-Masz gust siostro - uśmiechnął się
-Kiedy jedziecie po nią ?
-Gdzieś tak po południu
-Konkretnie ?
-16-17
-A teraz jest 13:00 pojadę z wami po samochód a teraz jestem umówiona jak przyjdę to pojedziemy
-No spoko - powiedział a ja poszłam się przebrać a maniek został sam na sam z laptopem xd ubrałam się , umalowałam wzięłam portfel i telefon do kieszeni bo torebek nie lubię nosić. Wyszłam z domu i szłam po podany adres. Dotarłam po 15 minutach , byłam już pod drzwiami Kuby dzwoniłam i otworzył mi on oczywiście
-Hej , wchodź - powiedział ucieszony - weszliśmy do środka przywitała mnie jego żona
-Cześć , to ty jesteś tą nową dziewczyną w Borussii ?
-Cześć tak , to ja - uśmiechnęłam się
-Chodź do salonu - powiedziała , usiedliśmy na kanapie , Agata zrobiła mi kawę . Rozmawialiśmy z pół godziny w pewnym momencie weszła mała dziewczynka
-Mamoo... Pobawisz się ze mną ? - przyniosła pudełko klocków
-Nie Kochana teraz nie mogę , pobaw się tu w salonie na dywanie będziemy mieć Cię na oku - powiedziała Agata
-nio dobla.. - spojrzała się na mnie - kim jeśteś ?
-Mam na imię Marta a ty ?
-Ja Oliwia , pobawiś śię ze mną ?
-Oliwcia nie męcz Marty pobaw się z tatusiem
-Ale ja kce z Martą
-Mogę się z nią pobawić , dla mnie to nie problem - uśmiechnęłam się - Chodź Oliwia - poklepałam rękoma o kolana a mała przybiegła do mnie i usiadła. Agata wyszła bo telefon jej zadzwonił a Kuba siedział na kanapie
-Chłopaki zaraz przyjdą tutaj i będziemy grać w fife , zagrasz z nami ?
-Masz ? - zapytałam zadowolona
-No tak to co zostajesz jeszcze na fifie ?
-No pewnie - uśmiechnęłam się- przyszła Agata
-Ja muszę wyjść na chwilę , Marta zostaniesz z Oliwią ?
-Nie ma problemu
-Dzięki , ja zaraz przyjdę - powiedziała i wyszła z domu Oliwia rozsypała klocki na dywanie
-Ciocia choć pobaw sie ze mną
-No dobra - podeszłam do niej usiadłam po turecku i ułożyłam jej domek z klocków w tym czasie Kuba przygotowywał grę. Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi , Błaszczykowski otworzył drzwi tak to byli chłopaki
-Siema ! - krzyknęli razem czyli , lewy i piszczu wchodząc do salonu ja w tym czasie wstałam
-Ooo.. Marta - przywitali się ze mną
-To co gramy ? - zapytał zadowolony Kuba
-No pewnie - krzyknęli , usiedli i zaczęli grać ja w tym czasie wzięłam Oliwie i poszliśmy do jej pokoju się pobawić ułożyłam jej wieżę z klocków , które wzięłam z salonu.
-Marta ! chodź zagrać z nami ! - krzyknął Kuba
-Nie mogę ! muszę pilnować Oliwi ! - odkrzyknęłam i dalej bawiłam się z małą , polubiła ją. Do pokoju weszła Agata
-Tutaj jesteś , przepraszam musiałam iść do sąsiadki
-Nic się nie stało- uśmiechnęła się
-To chodź do kuchni pogadamy , Oliwciu idziesz z nami czy zostaniesz ?
-Zostanę - odpowiedziała a ja z Agatą usiedliśmy przy stole
-Chcesz coś do picia ?
-Może być sok - nalała mi soku
-Dzięki
-Co tam powiesz ?
-To że pod koniec czerwca zjeżdżam do polski po świadectwo i umowę do pracy
-Sama jedziesz czy z brami ?
-Miałam jechać z Marco ale on jeszcze nie wie więc jak on nie pojedzie to najwyraźniej sama
-Ilu masz przyjaciół w Polsce ?
-Oj dużo , dużo - zaśmiałam się
-A masz chłopaka ?
-Miałam , ale ten chłopak został niby moim 'przyjacielem' dlatego bo jestem taka że szybko komuś wybaczam , nawet komuś kto mnie mocno zranił
-Opowiesz mi co działo się w twoim dzieciństwie ?
-Zacznijmy od tego że mieszkałam na wsi z rodzicami i braćmi oni są ode mnie starsi 5-4 lata , od podstawówki do gimnazjum w domu panowała nie przyjemna atmosfera , kiedyś jak miałam 10 lat mój ojciec rozwalił stół krzesło walił w drzwi bo był strasznie nerwowy , agresywny , to wszystko spadało na mnie bo byłam najmłodsza , zawsze uciekałam do pokoju i płakałam , krzyczał na mamę rzucał nożami , tłukł naczynia , ja tylko uciekłam , moje dzieciństwo było straszne. Jak byłam w pierwszej gimnazjum mój tata zaczął się leczyć i chodził do psychologa i psychiatry , pomogło mu trochę ale był nerwowy i do tej pory ale sie ogranicza , jak miałam 16 lat wtedy kończyłam gimnazjum moi bracia nie wytrzymali i wyprowadzili się do Konina , ja też chciałam się wyprowadzić ale nie miałam 18 lat , uciekłam z domu pojechałam autobusem do braci i u nich nocowałam. minęło kilka dni , moi rodzice dzwonili kilka razy ale ja nie odbierałam zaś zadzwonili do Mariusza pytali czy ja jestem , krzyczeli na niego dlaczego ja u nich jestem , ojciec się wkurzył i zgłosił to wszystko na policję , potem ta sprawa się wyjaśniła ale po miesiącu przyszło wezwanie do sądu , musieliśmy iść powiedziałam wszystko w sądzie dlaczego nie chcę wracać do rodziców , sąd przekazał prawa nade mną do moich braci , jakby mi się coś stało to nie rodzice tylko moi bracia by za to odpowiadali , po tej rozprawie moi rodzice zgodzili się na to , dlatego że będę mogła się rozwijać. miałam blisko szkołę , wtedy zaczęło się to pierwsza klasa Technikum , nowi ludzie , nauczyciele nowa szkoła , minęły 2 tygodnie za nim się przyzwyczaiłam , poznałam Patryka wtedy zostaliśmy parą, poznałam Lenę która została moją przyjaciółką . 4 lata chodziłam do technikum , teraz nie mam ani chłopaka ani najlepszej przyjaciółki . Przyleciałam tu do Dortmundu dlatego że tu będę mogła zacząć życie od nowa. Mam nadzieję że nie przynudzam - zaśmiałam się
-Nie skąd że , jestem zaskoczona
-No ale trzeba żyć dalej
-A kto to wie oprócz twoich braci i mnie ?
-Marco i lewy wiedzą
-Marta ! Chodź do nas pogramy razem - krzyknął z salonu Kuba
-Zaraz !-odkrzyknęłam
-idź zagraj z nimi a ja pójdę do Oliwi - powiedziała Agata
-Na pewno ?
-Idz idz - a ja poszłam do chłopaków
-No to kto z kim ?
-Lewy z piszczkiem , ja z tobą - powiedział Kuba
-Dobra , a klub ?
-My Borussia - Krzyknęłam razem z Błaszczykowskim
-Niech wam będzie , to my Real - powiedział Lewy - zaczęliśmy grać , po paru minutach wygrałam razem z Kubą , dostałam sms'a od Mariusza
-" Przyjedziesz do domu teraz ? To pojedziemy wcześniej? "
-Chłopaki ja muszę już iść
-Jak to ? już ? - zdziwili się
-Tak bo z braćmi jadę po samochód
-Jak tak to spoko - zaśmiał się
-No to na razie - pożegnałam się z nimi.Po paru minutach Byłam już w domu
-Ej ciołki ! Jedziemy ?
-Jedziemy ?! - krzyknął zadowolony Tomek który schodził ze schodów -A Mariusz wchodził do przedpokoju
-Jedziemy - powiedział i wyszliśmy z domu. Po chwili byliśmy w salonie oglądaliśmy różne samochody marki Honda ale szukaliśmy tej konkretnej
-Jest ! - krzyknęłam , podeszłam do niej i weszłam do środka - O nie ... Ona jest już moja
-Taa chciałabyś , ona jest moja - powiedział Tomek
-Ty masz Agatę
-Agata to człowiek a nie samochód
-A więc ona jest moja - trzasnęłam drzwiami
-Niech ci będzie - westchnął i usiadł na pasażerskim siedzeniu
-To co kupujemy ? - zapytał Mariusz
-Tak - krzyknęłam razem z Tomkiem- Mariusz poszedł zapłacić i załatwić jakieś dokumenty
-Teraz ja chcę za kierownicą - powiedział Tomek z smutną miną
-No dobra... - zamieniliśmy się miejscami
-Iiii...ooo...yy..- Tomek trzymał kierownice i udawał że jedzie xD
-Co ty robisz deklu ?
-Jadę , nie widać ?
-Nie widać - zaśmiałam się - ej teraz moja kolej !
-Już już - znów się zamieniliśmy miejscami , akurat przyszedł Mariusz z Kluczykami w ręku
-No to kto jedzie ? - zapytał
-No pewnie że ja ! - krzyknęłam
-No ej.. ja chce - kłócił się ze mną Tomek
-Marta jedzie a nie ty głupcze - powiedział Mariusz
-Hahaah- zaśmiałam mu się w twarz
-Niech Ci będzie - zapięłam pas i ruszyłam z miejsca , w trakcie jazdy Tomek zaczął się bawić elektrycznymi szybami jak zwykle musiał coś zepsuć
-Ups.. chyba się zacięło
-Tomek... Ty czubie ! Czemu jak coś dotkniesz to musisz od razu zepsuć ?!- krzyknęłam zdenerwowana
-A to moja wina ?! To samo tak się zrobiło ! Ja tylko wciskałem w te i z powrotem
-Cicho Marta jedż a ja to naprawie - powiedział Mariusz- Ja jechałam dalej a Mariusz z tylnego siedzenia próbował naprawić szybę , złapał za nią i ciągnął do góry , Tomek wcisnął guzik i szyba szybko poleciała do góry i Mariuszowi przycisnęło palce - Aaaa..! Debilu ! -krzyknął
-Nie chcący ...- szybko wcisnął guzik i szyba się opuściła
-Nie daruję Ci tego ... ćwoku - syczał z bólu Maniek. Po 10 minutach dojechaliśmy pod dom
-wysiadka - powiedziałam
-A ty ?
-A ja przetestuje samochód - zaśmiałam się
-Nie ma sprawy- powiedzieli i wyszli. Podjechałam pod dom Marco , zgasiłam auto. Byłam przy drzwiach otworzyła mi ...
___________________________________________________________________________
Hejka ;*
Długo nie dodawałam :D Ale wiecie szkoła dom -szkoła- dom i tak w kółko :q Taki troszeczkę długgiii.. xD
Tomek przyjechał tylko na parę dni i pojechał z powrotem :( Ale na święta przyjedzie ^^
W tą środę wyjeżdżam do Niemczech i mam nadzieję że zdążę obejrzeć mecz :D
Wczoraj wieczorem wypiłam sobie z Mariuszem piwko xq i oglądaliśmy film na polsacie :D
Komentujcie bo to naprawdę motywuje :) Pozdrawiam ;*
Ten blog jest opisywany do mojego życia :) Tak miałam takie dzieciństwo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Uuu Marta i Marco bardzo do siebje pasujaaaaa xD ciekawe jak to się potoczy :) Czekam i zapraszam na nowy do siebie
OdpowiedzUsuńhttp://echte-liebe-0.blogspot.com/?m=1
Fajnie fajnie :D ;*
OdpowiedzUsuń