wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział 26 Zakład, Ganagam Style na plaży i romantyczny wieczór.


 Następnego pięknego słonecznego dnia obudziłam się w ramionach mojego ukochanego, który spał. Ale jednak nie byłam tego pewna więc jeździłam palcem po jego klatce piersiowej.
-Witam Cię kochanie - obudził się
-Noo hej -czule go pocałowałam
-Idziemy na śniadanko ? -zaśmiał się
-To chodźmy- wstałam -Ja pierwsza zajmuję łazienkę -pobiegłam
-Nie bo ja-biegł za mną
-Właśnie że ja-zamknęłam drzwi przed jego nosem
-Ejjj! otwieraj ! -pukał
-Ja się szybciej uszykuję niż ty jeśli mam czekać na swoją kolej
-A założymy się? Jeżeli nie wyjdziesz po 20 minutach będziesz musiała zatańczyć Ganagam Style na plaży
-Chyba ogłupiałeś ! - zaśmiałam się pod nosem
-Nie kochanie- Szybko wzięłam prysznic, ubrałam się  Szybko wysuszyłam włosy, umyłam zęby. Wyszłam
-Oj Kotku... Życzę Ci powodzenia przy tańczeniu-wysłał mi uśmiech, wchodząc do łazienki
-Pokaż ile przesiedziałam-podeszłam do niego
-Tyle-pokazał, zajęło mi to 24 minuty
-Te 4 minuty byś mi darował
-Zakład to zakład skarbie -zamknął drzwi, ja w tym czasie uszykowałam torbę do której spakowałam ręczniki, krem, wodę i okulary przeciwsłoneczne.
-Idziemy na śniadanie ? -zapytał
-No a jakby nie inaczej -odpowiedziałam i poszliśmy na śniadanie, torbę zostawiłam w pokoju wzięliśmy tylko klucz. Przy bufecie byli Lewandowscy potem Mario z Wika. później podeszliśmy do stolika.
-Po śniadaniu idziemy na plażę - oznajmiłam
-będziesz musiała zatańczyć - szturchnął mnie Marco na co ja tylko przewróciłam oczami
-Co takiego ? - zapytał Robert
-Dziś rano założyliśmy się jak długo będę w łazience, musiałam być 20 minut a byłam 24 no i muszę zatańczyć Ganagam Style - powiedziałam, na co oni się zaśmiali. Po śniadaniu poszliśmy po torbę i udaliśmy się wszyscy razem na plażę. Ja z Wiktorią i Anią leżymy na leżakach i opalamy się a chłopacy pływają.
-Wiki zakochana jest w Mario - śmiałam się z niej
-Marta! Cicho leż -też się śmiała
-Uuu.. Wiki - Ania również się śmiała
-My tylko kumple
-Taak, taak jasne a potem okaże się że będziecie parą - powiedziałam
-Marta! - Wiki leżąc obok zepchnęła mnie
-Głupia! - popchnęłam ją śmiejąc się, wstałam i dalej leżałam.
-Baaam! - przyleciał Marco łapiąc mnie od tyłu zaczął gilgotać
-Ała! walnęłam się , to przez Ciebie - zaśmiałam się
-Musisz zatańczyć - położył się na mnie
-No na pewno już lecę - powiedziałam ironią
-Tańcz bo zacznę Cie gilgotać
-No dobra, dobra - wstałam, Wiktoria puściła piosenkę a ja zaczęłam tańczyć. Kiedy skończyłam jacyś inni ludzie klaskali. Potem przybiegła do mnie ekipa czyli  boscy Lewandowscy, Wiki, Mario i Marco. Razem tańczyliśmy. Po skończonym teatrzyku wszyscy razem wskoczyliśmy do morza, przy czym się śmiejąc i pryskać wodą. I tak całe południe spędziliśmy na plaży. Przyszliśmy dopiero na kolację do hotelu. Było prawie przed 18 więc zdążyliśmy. Po zjedzeniu posiłku poszłam z Marco na wieczorny spacer po plaży. Było przyjemnie, romantycznie i ten zachód słońca. Szliśmy brzegiem morza po mokrym piasku, trzymając się za ręce.
-Jak tu jest pięknie..-westchnęłam
-Ty jesteś tą szczegółową atrakcją na całej tej wyspie-powiedział
-HA HA na pewno. -objął mnie
-I bardzo przyciągającą atrakcją-przyciągając mnie do siebie wymruczał mi do ucha
-Ty też pysiaczku-pocałowałam go a on złapał mnie i wrzucił do wody -Ty wariacje! Utopisz mnie! -krzyczałam
-Nie bój żaby- zanurzył mnie pod wodę, po wynurzeniu oplotłam go rękoma na szyi patrząc mu w oczy
-Jesteś nie normalny-zaśmiałam się
-A ty za to jesteś normalna- śmialiśmy się a potem całowaliśmy aż do momentu przyjścia fali, to była barrrdzo duża fala, która nas wypchnęła na ląd. Leżałam na Marco, który zaczął mnie całować a potem przerzucił na drugi bok. Zaś ja wzięłam go pociągnęłam za rękę
-Chodźmy już do hotelu, spać mi się chce-zaśmiałam się
-A co tam będziemy robić ? -zapytał się cwaniacko uśmiechając
-Zboczuch.. to co będziesz chciał to będziesz miał-zaśmiałam się
-Czyli Cię?
-No jasne-złapał mnie za rękę i poszliśmy do hotelu. Za nim przekroczyłam próg Marco oparł mnie o ścianę i całował. Potem położył mnie na łóżku. Spędziliśmy ze sobą upojną noc.
_________________________________________________________
Hejka. :)
  Krótki tak wiem. ;q Nie miałam czasu żeby w ogóle coś dodać , święta i te sprawy. :D Może w następnym rozdziale będzie coś ciekawszego lub odrobinę mniej romantycznego czy cokolwiek  jeszcze :D
 A może lubicie takie cuś romantyczne. :D jeśli tak to fajnie się składa bo ja też lubię romantyczne.. i ten teges :D
Dziś poczułam lato normalnie cały dzień w spodenkach i koszulce :D ładny dzień był oby tak było przez ten tydzień bo mam wolne hyhyhy :D Dobra nie zanudzam. :D Pozdrowionka <3
  A i jeszcze jedno ... lub dwa . xd
Może parę osób jest chętne poczytać moje wypociny :D jak tak to zapraszam. :) http://www.marzeniamarzeniami.blogspot.com/
  A ta druga sprawa :D Dziękuje bardzo za dwa komentarze pod przedostatnim postem. :D nawet nie wiecie jak się cieszę że ktoś to w ogóle czyta. :D Buziaczki :* :* Dobranoc. xD jest 00:55 hyhyhy.xd 

2 komentarze:

  1. aaaa ja też czytam!
    Nie zdążyłam skomentowac bo urwanie glowy było ale jestem na bieżąco!
    Hahahah lubię ten teges szmeges!
    Niewyżyty Marco!
    To też lubię hahaa :D
    Czekam na nn :)
    Buziaki:*
    http://pamietnikzdortmundu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha :D Marta na wesoło :D Super ogółem :*

    OdpowiedzUsuń