piątek, 27 grudnia 2013
Rozdział 14 - Było smutno a teraz wesoło ;)
Otworzyła mi ... jakaś dziewczyna
-Cześć , zastałam Marco ?
-Cześć , wejdź - weszłam do środka -Marco jest pod prysznicem , usiądź może się czegoś napijesz ?
-Nie dziękuję , poczekam na niego - usiadłam w salonie
-Jak się nazywasz ?
-Marta Karolak , przyjaciółka Marco
-Ja Melanie , jestem jego siostrą - podała mi rękę a ja odetchnęłam z ulgą , akurat wszedł Marco do salonu
-Melanie... o Marta - uśmiechnął się i się ze mną przywitał
-Marco ja jadę do siebie , cześć - pożegnała się z nim i ze mną, kiedy wyszła powiedziałam mu że mam nowy samochód wyszliśmy na zewnątrz
-Nie złe autko
-Cudeńko ! wsiadaj przejedziemy się gdzieś
-Gdzie ?
-No nie wiem , może ty byś kierował - podałam mu kluczyki , wziął . Objechaliśmy 3 ulice i wróciliśmy na miejsce.
-Super się tym jeździ -zaśmiał się- Wejdziesz ? Mario do mnie przyjedzie - powiedział
-Mario ? - ucieszyłam się
-Tak , to co wchodzisz ?
-No pewnie - wyszłam i zamknęłam auto. Siedzieliśmy w salonie rozmawiając i śmiejąc się z tego co dzisiaj się wydarzyło, usłyszeliśmy dzwonek poszliśmy otworzyć ja od tyłu złapałam Marco w tali i wytknęłam głowę koło jego ramienia ponieważ jestem o 10 cm niższa od niego -:D Przywitałam się z Mario i poszliśmy do salonu siedziałam koło Reusa a on przed nami
-To ty jesteś tą gwiazdą w Borussii ? - zapytał zadowolony
-Już od razu gwiazdą ... po prostu z nimi gram
-Tak ona jest tą gwiazdą - wtrącił Marco
-Wcale nie ...
-Właśnie tak - kłóciłam się z nim
-Ej ja tu jestem - przeszkodził Mario
-Dobra , opowiadaj co się dzieje tam u Ciebie - rozmawialiśmy do późna , Mamy ze sobą dobry kontakt. Pożegnałam się i odjechałam. Po chwili dojechałam pod swój dom zamknęłam auto i weszłam do środka
-Oddawaj kluczyki - powiedział Tomek kiedy wchodziłam do kuchni
-Taa.. pewnie , może jeszcze frytki do tego
-Nie a teraz oddaj kluczyki
-Nigdy... a wy kolację jedliście ? - zmieniałam temat
-Jedliśmy tylko ty się szlajałaś gdzieś i nie jadłaś
-Byłam u Marco - uszykowałam sobie kanapki i herbatę
-Ale wiesz kluczyki tutaj - popukał o blat
-No dobra - wyciągnęłam klucze i położyłam na blacie , skończyłam jeść i poszłam spać.
Next Day
Obudziłam się o 8:00 leżałam , nie miałam ochoty wstawać dostałam SMSa , ale telefon był na końcu pokoju nie zamierzałam wychodzić łóżka ale musiałam , wzięłam telefon do ręki
-"Hej ;* Wpadnę po Ciebie za chwilę " - Marco
-"Okej , wpadaj :D ;* " - Szybko poszłam się ogarnąć . Zeszłam na dół nalewałam sobie kawy ktoś złapał mnie w talii myślałam że to Marco , szybko się odwróciłam a przede mną był Patryk O.o zaczął mnie całować ja nie mogłam się oderwać , kopnęłam go w czułe miejsce i odbiegłam od niego a on zwijał się z bólu , byłam w korytarzu szedł w moją stronę
-Masz mnie nie dotykać , rozumiesz !? trzymaj ręce przy sobie !
-Boo..?? - w tym momencie wszedł Marco
-Już jestem... - stał koło mnie
-Bo Tak ! - zaczęłam całować Reusa
-Nie! ty jesteś moja! - odepchnął mnie od Marco , chciał go uderzyć ale ja złapałam go za rękę i wygięłam mu ją do tyłu
-Zrozum ! Nigdy ale to nigdy nie będziemy razem nawet przyjaciółmi bo ty na to nie zasługujesz! , robisz tu włam do mojego domu i robisz taki cyrk ! Teraz to ty nie jesteś nikim rozumiesz ?! NIKIM !! - wydarłam mu się w ucho po chwili uderzył mnie z drugą ręką upadłam na podłogę a Marco szybko go ode mnie odciągnął walną go raz a porządnie , wyrzucił go za drzwi zamknął je na klucz i przyszedł do mnie nic nie mówił tylko mnie przytulił a ja się rozpłakałam
-Czego on ode mnie chce ? Po co on tu przyszedł ? - płakałam coraz bardziej , Marco cały czas mnie trzymał w objęciach
-Zapomnij o nim , jak jeszcze raz tu się pojawi to ja mu wygarnę, a teraz nie płacz - otarł mi łzy z policzków patrząc mi w oczy
-Może masz racie ale on na pewno się nie odczepi ja go znam - wstałam
-Będzie dobrze. Uszykowana ? - lekko się uśmiechnął
-Nie... - zaśmiałam się płacząc
-To co tu robisz idź po torbę - pobiegłam po nią na górę i zbiegłam na dół
-Już jestem
-Widzę - zaśmiał się - idziemy , oni poprawią Ci humor
-Mam nadzieję - wyszliśmy z domu i po 10 minutach doszliśmy na stadion jako pierwsi chyba bo nikogo nie było Marco napisał do nich , odpisali że zaraz przyjadą
-Lewy przyjdzie ?
-Tak on pewnie się spóźni - zaśmiał się obróciłam się w drugą stronę ku moich oczu szedł lewy - Robert ?! - krzyknęłam ze zdziwieniem
-Chyba żartujesz ? - zaśmiał się Marco a Robert biegł w naszą stronę krzycząc
-Marta ! Marco !
-No i przylazł ten cep - zaśmiał się Marco a ja z nim
-Oo.. Robert ! - biegłam
-"I Believe i can fly" - powiedzieliśmy razem biegnąć w zwolnionym tępię , Robert złapał mnie , podniósł do góry, obrócił do o koła i postawił . Podszedł do nas Marco przywitał się z lewym . Po chwili przyszli wszyscy , razem poszliśmy na trening lewy odbił mnie od Marco i złapał mnie za rękę , powiedział mi na ucho
-Może zrobimy coś żeby Marco był zazdrosny ? - a ja odpowiedziałam szepcząc mu do ucha
-A może kiedy indziej ? bo nie mam za bardzo humoru ? - weszliśmy do szatni , przebrałam się . Wszyscy weszliśmy na murawę trener kazał robić nam 10 kółek zdziwiliśmy się że to mało ale nikt nie protestował , biegłam sama ale ktoś musiał się doczepić
-Co chciał od Ciebie Robert ? - zapytał Marco
-Yyy... Chciał .. mnie zaprosić do siebie ale ja odmówiłam...
-Coś kręcisz , ale się nie gniewam jeśli nie chcesz powiedzieć prawdy - w tym momencie przybiegł lewy oczywiście musiał nas rozdzielić
-Co tu knujecie ?
-My ? - powiedzieliśmy równo
-Jak nie jak tak ? Przecież widzę - zaśmiał się, Marco podłożył mu nogę i się wywalił a my pobiegliśmy dalej - Ej ! Wy ! dopadnę was ! - zaczął krzyczeć i nas gonić my coraz szybciej biegliśmy
-Marta ...? My chyba musimy uciekać bo on się troszeczkę wkurzył - obróciliśmy się za siebie nadal biegnąc
-Chodu ! - biegliśmy szybciej uciekając za lewym
-I tak was dogonię !
-Koniec ! - trener krzyknął - my się zatrzymaliśmy a za nami lewy nie zdążył się zatrzymać i na nas wleciał , leżeliśmy śmiejąc się
-Hahaha ! lewy ty głupku - śmialiśmy się z niego bo ja z Marco na dole a on leżał na górze xd - wstaliśmy i zaczęliśmy się rozciągać potem mieliśmy przerwę siedzieliśmy na środku murawy
-Marta co taka ponura ? - zapytał Nuri
-Nie , zdaję Ci się - lekko się uśmiechnęłam , Nuri wstał i od tyłu mnie przytulił - A to za co ? - zaśmiałam się
-Za to że Ci jest smutno lecz nie chcesz tego powiedzieć - potem wstał Mats , Marcel , Mo a za nimi Kevin , Kuba , Łukasz potem to cała reszta się na mnie rzuciła :D
-Dobra dobra ! już wystarczy - zaczęłam się śmiać
-Od razu Ci się humor poprawił - powiedział Mo
-No widzisz od razu mi lepiej - zaśmiałam się
-Bobik ! do nogi ! - krzyknął Trener wszyscy się zaśmiali a ja nie wiedziałam o co chodzi
-Już idę ... - wstał lewy i nie chętnie szedł do trenera
-O co chodzi ?
-Oto że kiedyś na treningu Robert udawał psa , Łukasz powiedział na niego Bobik a trener nazywa go tak jak ma jakąś sprawę - wyjaśnił Kuba a wszyscy się zaśmialiśmy
-Co chciał od Ciebie ? - zapytaliśmy kiedy przyszedł lewy
-Nic , coś tam ... tam ... - popatrzył na mnie i na Marco ja pomyślałam i wiedziałam o co chodzi
-Bobik - zaśmiałam się i patrzyłam na lewego a on poraził mnie wzrokiem
-Przerwa się skończyła - oznajmił trener chciałam wstać ale ktoś mnie podniósł do góry zaczęłam krzyczeć - To tylko ja - powiedział Marco , postawił na ziemi , przybiegł szybko Robert i mnie zabrał ja zaczęłam krzyczeć potem mnie rzucił do Kuby :D a Kuba do Piszczka
-Ej zostawcie mnie ! Ja nie piłka ! - śmiałam się - A oni dalej mnie rzucali :D trafiłam do Marco który mnie złapał
-Co oni z tobą zrobili - zaczął się śmiać
-Coś nie tak ? - zaśmiałam się
-Nie po prostu lubię jak się uśmiechasz - wziął kosmyk moich włosów , które spadały na moje oczy odgarnął za ucho i pocałował ja odwzajemniałam jego pocałunki lecz ta chwila nie trwała długo
-Ej , ej takie rzeczy poza treningiem - zaśmiał się lewy
-Ej ty bo się przejdę ! - krzyknęłam
-Już się boję ... haha
-Czyżby ? - zaczęłam go gonić - Aaaa ! - uciekał ja nie mogłam go dogonić zmęczona upadłam na Ziemię - dobra , wygrałeś - zaśmiałam się - Ale za to że jesteś szybszy ode mnie
-Dziękować - zaśmiał się
-To co gramy ? - powiedział
- Gramy ! - krzyknęliśmy razem i zaczęliśmy meczyk . Po godzinie poszliśmy do szatni otworzyłam szafkę a tu wszystko poklejone zdjęciami BVB i różne zdjęcia piłkarzy
-Chłopaki .... czy wy to ... zrobiliście ?
-No pewka
-Chodźcie tu - zrobiliśmy zbiorowego przytulaska
-A ja ? - został sam Moritz
-No chodź tu - rozłożyłam ręce , a on mnie przytulił o kręcił do o koła - A teraz to ja idę pod prysznic , wzięłam kosmetyki i poszła się myć . Po jakimś czasie słyszałam ze chłopaki coś kombinują
-Lewy , to nie tu ... - Ej zostawcie to ... - A jak się skapnie ? -Skończyłam się myć i wyszłam w samym ręczniku - Ej gdzie moje ciuchy !! Wy cepy oddajcie mi ubrania !
-A co jeśli nie ?
-To ... to moja babcia was skarci ! xD
-Okej to my oddajemy - przyszli i oddali mi wprost w ręce po czym się zaczęli śmiać i odeszli
-To nie śmieszne to jest tragiczne xD - ubrałam się , podeszłam do szafki - I tak oberwiecie za to - zaśmiałam się
-Za co ? przecież my nic nie zrobiliśmy - udawali
-Wy już wiecie za co - wzięłam torbę na ramię - Ja już idę a wy ?
-Idziemy , idziemy - powiedzieli , wyszliśmy ze szatni ja lewego złapałam za rękę i powiedziałam mu na ucho
-A może tak na złość ?
-W końcu się zdecydowałaś - szepnął na ucho , lewy objął mnie ręką w tali a ja jego też za nami szedł zazdrosny Marco :D ja konta okiem patrzałam na niego
-Kto idzie z nami do parku ? - zapytał lewy
-My możemy - odezwał się Kuba z Łukaszem
-My też - odezwała się reszta
-To spotykamy się u mnie o ... - popatrzałam na telefon - o... 12:30 co ?
-Pasuję - odpowiedzieli , puściłam lewego
-Tak się niby ze mną żegnasz ? - udawał obrażonego
-A co ? chcesz mnie inaczej pożegnać ? - widziałam minę Reusa :D
-Może i tak - złapał mnie za głowę oplatał moimi włosami udając że mnie całuje , wszyscy się na nas patrzyli z nie dowierzaniem a ja jeszcze wzięłam złapałam go w tali i oplotłam go jedną noga po chwili wybuchnęliśmy śmiechem ja się zwijałam ze śmiechu lewy tak samo
-Wy myśleliście że na prawdę ? - nie mogłam ze śmiechu ich miny były jakby zobaczyli ufo :D
-My się wystraszyliśmy że wy na serio - po czasie się wszyscy śmiali
-Ej to było dla jaj ale teraz to na poważnie spotykamy się u mnie o 12:30 a teraz spadam na razie - odeszłam a Marco zaczepił mnie
-Co ty robiłaś ? - zapytał
-A co niby ? - zaśmiałam się - aaa. chodzi Ci o tą scenkę ?
-No tak jakby
-Oto żeby zrobić wam taki mały żarcik - złapałam go w tali on zrobił to samo
-No to wam się udał - zaśmiał się . Po jakimś czasie doszliśmy do mojego domu
-Wejdziesz ? - zapytałam
-Nie tym razem , spotykamy się w parku o 12:30 - pocałował mnie w policzek i odszedł , weszłam do domu rzuciłam torbę i buty w kąt . Weszłam do kuchni w której była Justyna
-Siemanko co tam ? - zapytałam
-Co ty w takim fajnym nastroju ?
-A wiesz chłopacy na treningu mnie trochę pocieszyli a nie tym co się stało dziś rano ...
-A co się stało? -zapytała
-... Patryk wparował do mojego domu jakby nigdy nic i zaczął się do mnie dobierać jak nie Reus to ja nie wiem co by ze mnie było ...
-Dziewczyno... - przytuliła mnie - Co ten debil od Ciebie chce ? powinno się go w psychiatryku zamknąć ! a Ten Marco to nie zły z niego facet - zaśmiała się
-I to nie wiesz jaki .. - westchnęłam
-A co ? jesteś z nim ?
-Ja.. ?! - zakrztusiłam się stratą marchewka , którą Justyna robiła na obiad - Na razie nie
-No ale mówię Ci na sam widok widzę że z niego dobry człowiek , mam nadzieję że mówię prawdę ?
-Jak chcesz wiedzieć to takiego ze świecą szukać
-Ale na pewno go poznamy ?
-Może będzie taka okazja - zaśmiałam się , Justyna mnie walnęła w rękę żebym nie jadła tak dużo
-Noo ej ja głodna jestem
-To zajrzyj do lodówki może coś tam znajdziesz - kiedy zaczęłam szukać coś do jedzenia , weszła Agata słyszałam tylko - zajrzyj do lodówki -
-O ! Marta w lodówce !
-No widzisz - dalej zaczęłam szukać coś do jedzenia Agata się wtrąciła
-Ej przesuń ja też jestem głodna - odepchnęła mnie , wkurzyłam się i odciągnęłam ją
-A może ja też ? - dalej szukałam co wziąć , Justyna odciągnęła mnie i Agatę , wywaliła z kuchni -Teraz to będzie spokój - powiedziała zamykając lodówkę
-My jesteśmy głodne !
-Poczekacie do obiadu
-Ale ja za niecałą godzinę wychodzę z domu !
-A ja.. ja idę do galerii - palnęła Agata
-Aa.. Weż człowieku nie kompromituj się - powiedziałam
-Za godzinę będzie obiad i tyle , nie będzie teraz jedzenia - powiedziała stanowczo Justyna
-To przez Ciebie - wytknęłam na nią język pobiegłam na górę , przebrałam się potem otworzyłam laptopa Wiki była dostępna zadzwoniłam do niej odebrała
-Siemasz ! Ty dupo czemu się nie odzywałaś ? JA dzwonię i dzwonię a ty nic !
-To ty się nie odzywałaś , dalej opowiadaj co tam się dzieje u Ciebie ? - zaczęłam jej opowiadać jak to się wszystko zaczęło , co się wydarzyło aż do dzisiaj , rozmawialiśmy z godzinę . Po jakimś czasie dostałam sms'a
-"Otworzysz nam drzwi czy będziemy tak czekać ? :D ;*" - lewy , zapomniałam
-"Zaraz :D ;* "
-Wiki spadam bo idę do parku z chłopakami a oni pod moimi drzwiami stoją pa - rozłączyłam się , zeszłam na dół założyłam buty i wyszłam
-No siemaneczko , to co idziemy ?
-Idziemy - odpowiedzieli i ruszyliśmy w stronę parku.
__________________________________________________
Przepraszam że nie dodawałam wcześniej ale jakoś nie mogłam się skupić :D Mam nadzieję że święta minęły wam w dobrej atmosferze :D Tomcio już tydzień w Polsce <33 w niedzielę jadę do Leszna z nim do cioci :) Byłam w Niemczech i powiem was było super ! :D Jeśli bym miała opowiadać to zajęło by mi dużo czasu tylko mogę powiedzieć że było fajnie i śmiesznie :D Na wigilii Mariusz składał mi życzenia i mniejszym słowem " Joł ziom - a wymawiał - Ją zią " xd i dzielimy się opłatkiem xd albo przy dużym stole siedzimy na przeciw siebie i walimy sobie w nogi xD było śmiesznie ale na drugi dzień spędziłam sama Tomek u Agaty , Mariusz u Justyny a ja tylko "forever alone " ;c Dzisiaj musiałam spać z Mariuszem bo Tomek spał jedną noc dzisiaj w nocy :D a tak to śpi u Agaty no i jesteśmy w łóżku :D a ten przygniata mnie i mówi " Walec jedzie tudududu... " xD albo " Ej jedziemy do Włoch ?" przeczesując włosy :D . Teraz to ja wam życzę udanego sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku ! ;* :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
HHAHAHAHHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHAHAHHAHAHAHHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHHHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHAHHAHAHHAHHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHAHAHHHAHAHHAHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHAHHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHHHAHAH -tyle na ten temat :D :D xD Śfietne xD
OdpowiedzUsuńJak na brzydala to nawet niezłe opowiadanie ;d haha i moja pomysł się w tym znalazł ! ;*
OdpowiedzUsuń