sobota, 5 kwietnia 2014

Rozdział 25 Wyjazd do Hiszpanii nadal aktualny :)


  Klęcząc przede mną udowadniał mi że między Elizą a nim nic nie było.
-Marco, ja nie wiem czy mam Ci uwierzyć. - łzy spływały mi po policzkach
-Kochanie..-oplótł rękoma moje nogi
-Dasz mi chwilę czasu, w sensie na to żebym sobie to wszystko przemyślała?-spojrzałam mu w oczy
-Dobrze.Będę czekał tak długo tyle ile będziesz chciała nawet całą wieczność-pocałował mnie na pożegnanie i wyszedł. Położyłam się na łóżku, rozmyślałam czemu Eliza mi to zrobiła? Zazdrości mi że mam chłopaka piłkarza? w sumie nie dziwie się, takiego przystojnego i kochanego faceta nie ma nigdzie. Byliśmy prawie przyjaciółkami a tu proszę, teraz wiadomo kto kim jest i co się za nim kryje. Jedna rzecz mnie męczy,skąd ona miała numer telefonu Marco? Szybko ubrałam buty i pojechałam do Olivii.
-Hej, mam pytanie -otworzyła mi drzwi
-No hej jakie ? 
-Wiesz coś na temat Elizy?- a ona rozejrzała się do o koła domu wytykając głowę przez drzwi i wpuściła mnie do środka, usiedliśmy w salonie 
-Wiem tylko że jak był trening, ona wzięła twój telefon i go prze szpiegowała a ty gadałaś z Sarą. Ona nie jest moją przyjaciółką, ja jej nie ufam i żałuję że nie powiedziałam Ci tego wcześniej bo teraz masz same kłopoty i to prze ze mnie.
-Nie przez Ciebie tylko przez Elizę, dalej jedziemy do niej-powiedziałam. Pukałyśmy, kopaliśmy w drzwi ale nie chciała otworzyć
-Wiem  że tam jesteś! otwieraj! - krzyczałam zdenerwowana
-Co chcecie? - otworzyła trzymając telefon w dłoni ja spojrzałam na jej dłoń i wpadłam na wspaniały pomysł, szybkim ruchem zabrałam jej telefon
-Olivia łap!-rzuciłam jej telefon a ona biegła gdzie tylko mogła potem rzuciła mi żeby Eliza nie zabrała, zamknęłam się w samochodzie razem z telefonem. Usunęłam numer Marco a zarazem przeczytałam smsy. Dużo ich nie było, Marco mówił prawdę że ona do niego ciągle piszę. Jeden był od Marco "Odwal się ode mnie, Mam swoją ukochaną dziewczynę. Nie zdradziłbym jej! Bo ją bardzo kocham!" Teraz uświadomiłam sobie że Marco kocha mnie na poważnie, Nie tak jak Patryk.  Pousuwałam wszystkie jej sms'y i kontakty z telefonu żeby miała za swoje. Wyszłam z auta
-Masz ten swój zakichany telefon!- rzuciłam w nią- a i jeszcze jedno- cofnęłam się, Spoliczkowałam ją z całej siły- To za to że mnie oszukałaś! Marco jest mój i wyłącznie mój! Masz się nie wpierd*lać w nasz związek bo pożałujesz!- wykrzyczałam się i odjechałam razem z Olivią. Cała w emocjach siedziałam u Olivii w domu.
 
              *Godzina później*

   Podjechałam pod dom mojego chłopaka, weszłam do środka bo miałam klucze. Jak na razie nikogo nie było
-Marco?! jesteś?! - a on schodził z góry zapinając pasek u spodni był bez koszulki
-Nie denerwuj się ja tylko brałem prysznic- uniósł ręce do góry
-Chcę Cię przeprosić, wiem że mnie nie zdradziłeś to Eliza wszystko sobie ubzdurała.
-Nie musisz przepraszać-podszedł do mnie patrząc mi się w oczy, aż mi nogi zmiękły *.*- Kocham Cię! Najbardziej na świecie! -przytulił mnie do swojej umięśnionej klatki piersiowej uniósł mój podbródek i namiętnie pocałował
-Wiem Marco-uśmiechnęłam się patrząc w jego oczy - muszę Ci coś opowiedzieć- zaśmiałam się pociągając go za rękę do sypialni
-Co takiego? -zapytał zdziwiony, siedzieliśmy na łóżku a ja opowiedziałam mu co zrobiłam Elizie. - Ty to jesteś- pocałował  mnie.
-Jaka? kotku dokończ-zaśmiałam się
-Wariatka, kochana, piękna, szalona, i jesteś moją najukochańszą kobietą na Ziemi-pocałował mnie
-Nie słodź tak bo mnie zemdli - zaśmiałam się
-Będziemy rzygać tęczą błee-również się zaśmiał, leżeliśmy na łóżku
-Kocham Cię ty mój wariacie! - pocałowałam go
-Ja Ciebie najbardziej-całował mnie
-Wyjazd nadal aktualny?-uśmiechnęłam się
-Tak, a wiesz która jest godzina?
-Nie, ale już się boję-zaśmiałam się
-Jest 10 w nocy a my jutro o 6 mamy samolot
-O nie - złapałam się za głowę-czemu tak wcześnie?
-Innym nie było
-Ja muszę jechać do domu wszystko przyszykować, Aleksa ...
-Ciiii... Wszystko jest załatwione tylko trzeba iść spać -przytulił się do mnie
-Na pewno? A Robert ?
-Oni wiedzą będą jutro już na lotnisku a teraz idźmy spać - wtulił się we mnie i razem usnęliśmy

*Następnego dnia*

  Obudził mnie czyiś dotyk jakby w uchu ? O.o Szybkim ruchem podniosłam głowę.
-No w końcu się obudziłaś-powiedział Robert a obok niego Ania
-Kto mi w uchu grzebał? -zdziwiłam, łapiąc się za ucho
-Nie no skąd że- tłumaczył się Robert
-Która godzina ..? czy my czasem nie zaspaliśmy ? -wstałam
-Nie, mamy jeszcze pół godziny-powiedziała Ania
-Przyszliśmy wcześnie żebyście nie zaspali-powiedział
-Co zrobić z Marco ? -zapytała Ania, spojrzeliśmy się na niego chrapał i zwisała mu ręka
-Dajcie chwile-poszłam do łazienki wzięłam pastę do zębów posmarowałam mu tym twarz, posypałam brokatem z szafki. Potem włączyłam budzik na moim Iphonie rozgłosiłam na cały regulator, przyłożyłam mu do ucha, delikatnie okleiłam taśmą i czekaliśmy minutę jak się włączy budzik. Marco wyleciał jak oparzony przy czym krzyczał i biegał po całym pokoju
-Zostawcie mnie! Ja jestem bezpieczny! - przez cały czas miał zamknięte oczy kiedy otworzył i nas ujrzał od razu się uspokoił i zdjął telefon z ucha. My z niego nie wyrabialiśmy, lewy ze śmiechu leżał na podłodze łapiąc się za brzuch. Ania podobnie a ja oparta o drzwi nie wyrabiałam z niego. -Kto to zrobił ? - zapytał po czasie namysłu
-No na pewno nie ja-zaśmiałam się
-Dobrze wiem że to ty, wariatko- zaśmiał się-nie będę Ci robił krzywdy-westchnął
-Mamy mało czasu idź pierwszy do łazienki-wepchnęłam go do pomieszczenia, zamknęłam drzwi- Za trzy.. dwie..jedną.. -było słychać krzyk Marco raczej pisk ,Robert to normalnie nie wyrabiał ja podobnie z Anią.
-Co to ma być? -wyszedł z łazienki
-Mówię Ci kotku że mamy mało czasu-ponownie go wepchnęłam.Marudził przez chwile w łazience
-Zejdźmy na dół -powiedziałam i razem wszyscy poszliśmy- poczekacie chwilę a ja skorzystam z łazienki
-Nie ma sprawy-poszłam do niej, wzięłam prysznic, ułożyłam włosy, umalowałam i ubrałam się. Wyszłam
-Ja jestem gotowa- Marco schodził z góry i o mało co się wywalił patrząc na mnie
-Wow! Pięknie wyglądasz-pocałował mnie
-Ty też-uśmiechnęłam się, w salonie czekali na nas Lewandowscy a potem przyszła Wiktoria z Mario razem z walizkami + moją. Zamówiliśmy dwie taksówki ponieważ bym się w jednej nie zmieścili. Pojechaliśmy na lotnisko, daliśmy bilety i mogliśmy już lecieć. Wsiedliśmy do samolotu Ja siedziałam z Marco obok nas Wiktoria z Mario a za nami Ania z Robertem. Przez cały lot spałam na ramieniu Marco. wylądowaliśmy po 3 godzinach. Wzięliśmy walizki  i znów zamówiliśmy taksówkę, Hiszpańską taksówkę. Podjechaliśmy pod wielki Hotel. Zamówiliśmy pokoje Każdy miał swoją parę. Ja z Marco poszliśmy do swojego pokoju. Kiedy otworzyłam drzwi zachwycił mnie widok z balkonu, oparłam się o balustradę, Marco przytulił mnie od tyłu
-I jak Ci się podoba?
-Bardzo mi się tu podoba!-obróciłam się w niego wtulając
-Chodźmy do tamtych, ciekawa jestem jak mają-złapałam go za rękę a Marco tylko westchnął.
___________________________________________________________________
Siemka :D
 Jednak są razem :D Nie spodziewałam się tego no ale, może wam się spodobać :D
Ten pomysł z budzeniem Marty tam powyżej to wzięłam od Tomka bo musiałam z nim spać a Rano do szkoły miałam i nie chciało mi się wstać a Tomek wsadził mi palca w ucho.xd Debil jeden :D Albo łokieć wystawił a ja się okiem w niego walnęłam :D Albo wczoraj w nocy piłka mi wystrzeliła :D ja śpię z Tomkiem oczywiście Tomek momentalnie usnął a Mariusz siedział na drugim łóżku pisząc sms'a i do tego marudząc, Ja leżałam na łóżku chciałam usnąć a tu piłka zrobiła takie bum! Mariusz przestraszony ucichł potem powiedział ''Co to było ? " Ja poszłam zaświecić światło, powiedziałam " To tylko piłka pękła" A Mariusz dyszy i mówi "Zawału bym dostał" xD Piłka pękła dlatego że za mocno napompowałam i szwy pękły a ja ją w domu jeszcze zostawiłam a w pokoju było ciepło więc piłka wybuchła :D szkoda mi piłki ;c xd.
  Dziękuję za komentarz od Fanka Borussii :) na pewno przeczytam twojego bloga tylko jak znajdę czas :)
No to do następnego rozdziału :D Papatki <3

2 komentarze:

  1. Och jak dobrze, że sie ułożyło :)
    Podoba mi się bardzo rozdział :)
    Czekam z niecierpliwością na nn :)
    Pozdrawiam,
    Kalina ♥
    http://bvb-mojamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamień z serca, że się pogodzili!
    Ahahaha nie mogę z jej braci, rozwalają system :d
    Czekam na nexcika
    Pisz szybko :)
    Buziaki:*
    http://powrotyirozstania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń