czwartek, 13 lutego 2014

Rozdział 19 Rewanż, lakier do paznokci i miły wieczór ;3


  Obudziłam się o 8:24 wzięłam prysznic , ubrałam się  i zeszłam na dół by zjeść śniadanie
-Eloo ! Ziomki . Co jest na śniadanie ? - Agata akurat odwróciła się z talerzem gofróww.. *_*
-Cześć i czołem - powiedziała
-Hejka - Justyna siedząc zaczęła gadać z Agatą , a ona postawiła talerz na blacie za jej plecami . Ja korzystając z sytuacji wzięłam sobie jednego i szybko zjadłam , potem kolejny aż się skończyły. Agata się odwróciła po czym zobaczyła pusty talerz - Gdzie są gofry ?! - krzyknęła , spojrzała się na mnie a ja na Tomka , który właśnie wszedł
-To nie ja ! To Tomek !
-Ty łajzo  ! robisz mi nowe śniadanie i nie słucham żadnych wymówek - powiedziała podając mu talerz i poszła
-Ale przecież to nie ja ! Do jasnej ciasnej ! - odkrzyknął
-Kobiety w ciąży tak mają - powiedziałam otwierając lodówkę
-Nie ma soku .. -westchnął , a ja z głową w lodówce
-No nie gadaj że ty wszystko wypiłeś ? - wyciągnęłam butelkę z moim ulubionym sokiem
-Robisz gofry
-A ty mi kupujesz Soczek
-Umowa stoi ?
-Stoi - podaliśmy sobie ręce i oddaliliśmy się , ja zaczęłam robić gofry a Tomek wyszedł z domu.
  Kiedy skończyłam robić gofry , a zrobiłam ich bardzo dużo wszedł Tomek
-Tyle wystarczy ? - położył na stół ponad 15 pomarańczowych soków
-Omomom *_* starczy mi na ...
-jeden dzień - dokończył Tomek
-Dokładnie - powiedziałam - Gofry czekają na blacie a ja idę na trening pa - odkrzyknęłam i odjechałam
          Na treningu. Przywitałam się z Olivią i Elizą a reszty to ja nie znałam , zaczęliśmy biegać
-Widzisz tą ? - zapytała Olivia
-Widzę jakaś taka trochę dziwna
-Ona tu gra tylko po to by chłopacy za nią latali a tak po za tym ona nawet grać nie umie - zaczęliśmy się śmiać
-Właśnie zauważyłam to już na pierwszym treningu a te dwie obok to jej "przyjaciółki" ? hahaha
-Ta tapeciara  to Louise a te obok to Lisa  i Rebecca
-Widać że to jakieś nie z tej Ziemi
-A to jest Sarah 
-Miła ?
-Bardzo .. nie to co tam te - zaśmialiśmy się
-koniec tych pogaduszek , dalej dalej - powiedział trener .
po treningu . W szatni , przebieramy się a te tapeciary obok nas
-Lisaaa kupiłam sobie nowy lakier do paznokci -zapiszczała , aż mnie głowa zabolała
-Olivia idziemy stąd bo nie wytrzymam - wyszliśmy razem z szatni a za mną te idiotki stulecia
-poczekaj - zatrzymaliśmy się a one akurat szły a ja podłożyłam nogę tej blondi a ona złapała te dwie i razem się wywróciły
-spadamy !-krzyknęłam do Olivii . Byliśmy już przy moim samochodzie
-Jakie idiotki haha czemu one w ogóle tu grają ?
-trener przygarnia wszystkich , Nawet te tapeciarki
-OMG normalnie masakra
-Ja już idę , cześć
-Cześć -odpowiedziałam , za nim otworzyłam drzwi od samochodu, ktoś mi je przycisnął
-ty blondi kupujesz mi nowe tipsy
-a może jeszcze lakier do tego ?-uśmiechnęłam się sztucznie
-też ale żeby było jasne , kupujesz nowe tipsy plus lakier do paznokci
-A teraz słuchaj Barbie nie będę Ci kupować żadnych badziewi po pierwsze na pewno masz ich pod samą d*pe , po drugie wyglądasz jak straszydło razem ze swoimi "przyjaciółkami" , a po trzecie to nie umiesz nawet grać i nie wiem jak ty to zrobiłaś że się tu znalazłaś . Bo ja Ci tylko powiem że tu długo nie pograsz -uśmiechnęłam się sztucznie - a teraz sory...muszę wracać bo mój lakier do paznokci czeka -wsiadłam do auta a ta blondynaa trzymała się ręką a ja gaz do końca i odjechałam , spojrzałam się w lusterko a te trzy idiotki leżą , pewnie powiedzą żeby im nowe buty kupić. Dojechałam do domu
-dobrze ze jesteś bo obiad jest -powiedziała Justyna
-no to git -zjadłam obiad. Była godzina 14:45 a ja na 18 na kolacje z Marco jestem umówiona
-Agato ..! Justuno..!
-Co jest ?
-Jedziemy do galerii bo nie mam w co się ubrać
-Nie ma sprawy
-za 15 minut przy samochodzie - tak jak powiedziałam , tak iż się stało. Dojechaliśmy pod galerie i zaczęliśmy szukać jakichś ciuchów ja znalazłam na siebie sukienkę kupiłam ja i do tego jakąś torebkę oraz biżuterię. Po skończonych zakupach pojechaliśmy do domu. Ja od razu do swojego pokoju spojrzałam na telefon a tu godzina 17:12 + sms od Marco
-"będę po Ciebie o 18 ;) Księżniczko :*"
na co ja się uśmiechnęłam a raczej szybko wzięłam się za siebie. Odświeżyłam się , wysuszyłam włosy pokręciłam je lekko, umalowałam się i założyłam na siebie zakupione przeze mnie ciuchy . Uszykowana zeszłam na dol a przy wejściu założyłam buty , usłyszanym dzwonek do drzwi , otworzyłam
-Witam... -i w tym momencie się zaciął -pięknie wyglądasz -pocałował mnie w policzek
-ty tez niczego sobie -spojrzałam się za siebie -i tak wszystko widzę ! - na co ich głowy za ściany się schowały , a ja z Marco ruszyłam do samochodu. Podjechaliśmy pod restauracje piłkarz otworzył mi drzwi a w pomieszczeniu przywitało mnie bardzo romantyczny nastrój , jedzenie było uszykowane usiadłam przy stoliku razem z Marco, zaczęliśmy jeść.
Kiedy skończyliśmy Reus zaprowadził mnie na most , ściemniało się już a Marco złapał mnie za ręce stojąc przede mną i wpatrywał się moje oczy
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć ale czuję do Ciebie coś wyjątkowego, od samego początku mi się spodobałaś, jesteś cudowna , śliczna , wyrozumiała , jesteś dla mnie ideałem. Nie mogę oderwać od Ciebie wzroku , myślę o tobie codziennie, śnisz mi się bardzo często , chociaż znamy się od dwóch miesięcy ale .
..Zakochałem się w tobie...
-a ja Ci powiem to samo , jesteś moim ideałem , lecz to ukrywałam . Chciałam się z tobą przyjaźnić ale to jest silniejsze ode mnie. Ja tez się w tobie zakochałam -Marco się przybliżył i powiedział
-Kocham Cię
-A ja Cię bardziej - spojrzałam mu prosto w oczy a on mnie pocałował nie tak jak zwykle tylko tak bardziej namiętnie , ta chwila mogła trwać wiecznie *_*
-poczekaj chwilkę -poszedł gdzieś. Wrócił z bukietem róż *o*. Uklęknął przede mną
-Zostaniesz moją dziewczyną ?-zapytał patrząc w moje oczy
-Oczywiście ze TAK ! -wydarłam się na cały głos -a on wstał wręczył mi bukiet kwiatów i obrócił mnie do o koła . Poczułam jakby kropelki deszczu spadały na moje ciało
-Marcoo.. Zdaje mi się czy pada ?
-Oołł... Spadamy !- uciekaliśmy przed deszczem , ja nie mogłam biec bo miałam szpilki ściągnęłam je i trzymałam w rękach . Cali mokrzy wbiegliśmy do domu Marco
-haha nie ma to jak uciekać przed deszczem haha -powiedziałam - Co się tak patrzysz ? Rozbieraj się . Jesteś cały mokry , przeziębisz się
-Mam inny sposób - oparł mnie o ścianę , całując mnie jednocześnie się rozbierał , ściągnął mi sukienkę. Zostaliśmy w samej bieliźnie. Nadal mnie całując , wziął mnie na ręce i zaniósł na górę , do sypialni ... Dalej każdy wie do czego doszło ...xd
___________________________________________________________
AaaA . Niespodzianka ! xD
 Jestem na feriach . Dałam radę napisać ten rozdział i jestem z niego zadowolona :D
Moja młodsza kuzynka dzisiaj narysowała rysunek dla mnie xD Nie dam rady dziś wrzucić , może innym razem :) a pro po mam nowy telefon xD Nokie lumie 520 -żółto czarną :)
Pozdrowionka :* :)
PS1: Nie umiem opisywać spraw łóżkowych xD Przykro mi xD
PS2: Nie opiszę tego co się działo z Tomkiem w sklepie , bo jeszcze mnie zamkną :D xD
PS3: "Zdeptł", "To nie ja tylko mój zły duch", "Mucha" , "Oczy" - Pozdrawiam z podłogi :D najlepsze teksty z ferii xD
PS4: Obiecałam i jest długi :D :*

2 komentarze:

  1. Jest tak jak miało być <3 śmiem twierdzić że teraz to już jeden bd lepszy od drugiego ;** Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń